Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > czy wolno kochać ???
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




czy wolno kochać ???

xxagniecha19xx
1 marca 2008
czy wolno kogos kochac choc nie jest on ci pisany? choc masz meza i dzieci ,choc jestes nieszczesliwa ?? jak przetrwac ,kiedy nie mozesz zapomniec tego drugiego ??czy mam uwazac sie za zepsuta bo pokochałam po raz drugi w zyciu :))??

(?)
1 marca 2008
kochac zawsze wolno, tylko trzeba uwazac, by tym kochaniem nie skrzywdzic innej osoby, najwazniejsza w tym wszystkim jest uczciwosc, wiec juz wiesz co powinnas zrobic :)

AdooOoocha
1 marca 2008
No ja tak miałam :(

(?)
1 marca 2008
a co z kochajacym mezem i 3 dzieci? zostalas z nimi, czy...?

Suuperbaba
1 marca 2008
Hmm..rozumiem, ze wybralas pozostanie z rodzina. Mysle, ze jest mozliwe by kogos pokochac po raz kolejny w zyciu, ale warto wtedy zadac pytanie - czy dla tej nowej milosci - niepewnej mimo wszystko - warto ryzykowac strate rodziny, bezpieczenstwa..to sa chhyba indywidualne decyzje..nie ma tej dobrej czy zlej. Kieruj sie sercem:)Pozdrawiam

(?)
2 marca 2008
no wolno kochac nawet jak musisz ta milosc trzymac ukrytom to ja szczeze mowie ze jest to piekna zecz wiem cos o tym

(?)
2 marca 2008
bez sensu, oszukiwac siebie, meza, zyc w klamstwie, meczarni, po co?

femme
2 marca 2008
zrób to co dyktuje CI serce, każda decyzja będzie słuszna dając Ci szczęście

(?)
2 marca 2008
Jezeli jestes nieszczesliwa w malzenstwie to zrezygnuj choc szkoda jak macie dzieci

(?)
2 marca 2008
Gdyby twoje małżenstwo było bezdzietne to pwenie poradziłabym odejść od męża ale jak masz dzieci to bym się grubo zastanawiała. Dzieci różnie reagują na takie sytuacje, moze nawet dojśc do ciągania się po sądach bo wątpie aby twój mąż tak łatwo oddał dzieci na wychowanie innemu. Będąc dzieckiem nie chciałabym tego przeżyć.

(?)
2 marca 2008
A pamiętasz te słowa ... i że nie opuszczę cię aż do śmierci :)

Suuperbaba
3 marca 2008
A podjelam jakas decyzje?

Ela
3 marca 2008
ja kocham mojego skarba i raczej jakby sie rozstała nie potrfiłabym żyć chwili bez niego, moze bym kogoś znalzła. ale.... tęskniłabym do końca życia

alicha
3 marca 2008
Kochasz czy Jesteś zakochana.Bo to dwie różne sprawy .Kocha się tylko raz a zakochac się można wiele razy . Zastanów się jakbyś była na miejscu swojego męża... Czy jesteś pewna ze już go nie kochasz ??? jak będą czuły sie twoje dzieci przy obcym mężczyznie ???Wiedz o tym ze lanie od ojca nie boli tak bardzo jakktoś obcy na ciebie zle spojrzy. Jesteś pewna , że ten którego pokochałaś teraz bedzie z Tobą zawsze. Kto mieczem wojuje od mieczaginie poczekaj trochę nie podejmuj pochopnych decyzji ! życze powodzenia

czarnulka1724
3 marca 2008
najlepszy sposób to otrzepnąć sie i pomyśleć co sie przysięgało przed Bogiem... a jak masz dzieci to pomyśl jeszcze o ich szczęściu i powiem ci że jakby wiedziały że nie masz do swojego męza a ich ojca takich stosunków jakie powinnaś mieć to nie byłyby z ciebie zadowolone :(

xxagniecha19xx
4 marca 2008
przeczytałam kazda wypowiedz ,jedne mnie przygniataja inne podnosza.. i odpowiadam tak kocham dzieci ponad wszystko na swiecie:)) dlatego jestem z mezem jednak ciezko zyc z kims kto chce decydowac o kazdym twoim kroku , kurcze ja nawet do siostry na kawe nie moge wyjsc bez sprzeczki,a z internetu kozystam tylko wtedy gdy on jest w pracy.. mam syna 16 lat i on mogl by wiele powiedziec o tym jak jestem kontrolowana, i niestety nie dlatego ze cos wie o .... on to robi od samego poczatku tyle ze lata wczesniej mnie to bawiło , sadziłam ze mnie tak kocha i z tad ta kontrola gdzie? po co? na jak dlugo? z kim? itp..

(?)
4 marca 2008
moim zdaniem jesli sie niekochasz meza to niepowinnas z nim byc...a jesli chodzi o dzieci to powinny zyc w szczesliwej rodzinie a nie w takiej gdzie sa awantury....wieze ze bedziesz szczesliwa...tylko musisz uwierzyc w to sama

czarnulka1724
15 marca 2008
rób jak uważasz...

(?)
15 listopada 2008
jak nie urok to sraczka... Pomyśl o dzieciach.
Teraz ich dobro jest najważniejsze.

aarcadiaa
29 stycznia 2009
Kochać każdy może, no bo co zrobić, cóż można poradzić na miłość? No cóż? Czasem człowiek nie szuka, czasem sama przychodzi...Ja też Kocham, ale jest dziecko, małżeństwo, nie wiem co mam zrobić. Bo nie zabardzo chyba potrafie odejść z dzieckiem do drugiej tej ukochanej osoby. I jest to smutne strasznie, bo wiem, ze i tak nie dobrze, i tak nie dobrze. Bo jak zostane, to tez w jakis sposób odbija sie na dziecku, to że nie ma takiej więzi wiekszej w naszym małżeństwie między nami. Ze są problemy, takie rzeczy zawsze sie odbijają na dziecku. Więc nie wiem co leprze, to czy to drugie. Zostać, czy odejść oczywiście z dzieckiem. Tylko coś chyba nie wiem czy potrafie być odpowiedzialna za rozpad małżeństwa, bo są dwa. Z mojej strony i ze strony osoby, którą tak pokochałam, tak strasznie mocno, choć tego nie chciałam. Miłość poprostu sama przyszła, jak sie spotka taką połóweczke, takiego przyjaciela, z którym można czytać w swoich i jego myślach, to...ech. Ciężko wtedy strasznie, bo to taka miłość, której nie można spełnić...A może można?...Sama już nie wiem, ale smutniutko tak strasznie jakoś.