Madelin.Jak czytam twoja opowieść to nasuwa mi się taka historia.On zakochany w dziewczynie,od paru lat,obiecali sobie wiele ,jak to bywa w początku miłości.Ma poczucie obowiązku i nie lubi łamać danego słowa.Po czasie oswaja się ze swoja miłością , zaprzyjaźnia się z nią.I nagle spotyka ciebie ,pewnie ładna ,atrakcyjna dziewczyna ,on myśli sobie ,też mógłbym ja pokochać ,nie chcę tracić tak wspaniałej dziewczyny, zobaczę jak się to dalej potoczy.I tak powoli pogrążacie się w miłości.Nagle przychodzi czas ,gdy trzeba podjąć decyzję ,może nawet dawno zaplanowaną ,i trzeba z czegoś zrezygnować.Wybrał ta pierwszą bo nie chce jej ranić,są długo z sobą ,znają się jak łyse konie.Takie historie się bywają,a jedna spotkać mogła ciebie.Nie rozpaczaj ,pewnie kiedyś będzie chciał ci wszystko wyjaśnić , może teraz do tego nie dojrzał.Zapamiętaj go takim jak byś chciała,nie czuj si oszukana ,bo myślę że był w tobie zakochany .Nie myśl za dużo o nim ,zacznij żyć dalej,po pewnym czasie zapomnisz
Uwaga! mężczyzna!