Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Pomocy!
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Pomocy!

Madeline90
5 stycznia 2012
Mam pewien problem.Od kilkunastu miesięcy ( ponad rok) spotykałam się z pewnym facetem. Między nami istniała specyficzna więź. Mogłam mu powiedzieć o wszystkim, a jednocześnie on też mógł mi o wszystkim powiedzieć.O tym , że mi na nim zależy uświadomiłam sobie gdzieś w połowie roku. Bałam się mu o tym powiedzieć, ale w końcu się odważyłam. Zareagował na to pocałunkiem i mocnym przytuleniem. Potem spotkaliśmy się jeszcze rozmawiając o tym co jest między nami, wiedziałam, że on narazie nie chce się z nikim wiązać.Później spotkaliśmy się jeszcze kilka razy między innymi spędzając ze sobą noce. Bylismy razem nawet na wakacjach.Niestety coś się zaczęło psuć. Nie potrafię powiedzieć w którym momencie, ja zrobiłam się trochę zbyt podejrzliwa, nachalna. Zaczęłam naciskać na spotkania, a widziałam, że on nie może i jakoś nie ma ochoty. Zbywał mnie głupimi wymówkami.
A teraz dowiedziałam się od niego, że będzie miał żonę. Zareagowałam dosyć agresywnie. Wiem jednak że go kocham.

Madeline90
5 stycznia 2012
I teraz kiedy nie mam z nim kontaktu jest mi źle. Dosyć niespodziewanie się o tym dowiedziałam i chciałabym to jakoś wyjaśnić. Kłopot w tym, że on nie chce ze mną gadać. Wydaje mi się, że myśli, że go czymś uraziłam...

Czy ktoś mógłby mi wyjaśnić w jaki sposób mogę doprowadzić do chociaż do tego abyśmy byli na koleżeńskiej relacji. Nie chcę palić mostów, robić jakichś agresywnych akcji itp.

Dodam jeszcze, że zawsze był dla mnie miły, sympatyczny i wyrozumiały, chociaż czasami widziałam, ze ma jakieś tajemnice. Kryliśmy przed wspólnymi znajomymi co nas łączy, o ile faktycznie coś nas łączyło.

Teraz czuje straszną pustkę. Próbowałam zamknąć to na zasadzie "zabić klina klinem", ale nie chciałam oszukiwać tej osoby, poza tym nie czułam do niej nic. Proszę o pomoc w tej sprawie.

jagoda123452
6 stycznia 2012
hej.mam dosc dziwny problem,prosze pomorzcie.
wczoraj chlopak z ktorym bylam 2 miesiace spytal sie mnie czy dam nam szanse zgodzilam sie wiec on poprosil mnie o nr kolegi ktory do mnie krecil i to troche z jego powodu sie rozstalismy. na poczatku nie chcialam dac tego nr bo balam sie ze bd robil jakies problemy ale zrozumialam ze jesli dam mu ten nr to miedzy nami bd inaczej niz przed tem on chcial mu tylko napisac ze jestesmy razem i ma di mnie nie pisac i nie dzwonic. okazalo sie ze kolega ktorego uwazalam ze jest w pozadku powiedzail mu ze sie z nim przespalam co wcale nie jest prawda..ale moj chlopak tego nie rozumie i nie chce sluchac zadnych wytlumaczen nie odp na sms i nie odbiera kom. co mam zrobic musze to jakos wujasnie ale juz wyslalam tyle wiadomosci i dalej nic...:(

buntownik
7 stycznia 2012
Madelin.Jak czytam twoja opowieść to nasuwa mi się taka historia.On zakochany w dziewczynie,od paru lat,obiecali sobie wiele ,jak to bywa w początku miłości.Ma poczucie obowiązku i nie lubi łamać danego słowa.Po czasie oswaja się ze swoja miłością , zaprzyjaźnia się z nią.I nagle spotyka ciebie ,pewnie ładna ,atrakcyjna dziewczyna ,on myśli sobie ,też mógłbym ja pokochać ,nie chcę tracić tak wspaniałej dziewczyny, zobaczę jak się to dalej potoczy.I tak powoli pogrążacie się w miłości.Nagle przychodzi czas ,gdy trzeba podjąć decyzję ,może nawet dawno zaplanowaną ,i trzeba z czegoś zrezygnować.Wybrał ta pierwszą bo nie chce jej ranić,są długo z sobą ,znają się jak łyse konie.Takie historie się bywają,a jedna spotkać mogła ciebie.Nie rozpaczaj ,pewnie kiedyś będzie chciał ci wszystko wyjaśnić , może teraz do tego nie dojrzał.Zapamiętaj go takim jak byś chciała,nie czuj si oszukana ,bo myślę że był w tobie zakochany .Nie myśl za dużo o nim ,zacznij żyć dalej,po pewnym czasie zapomnisz
Uwaga! mężczyzna!

buntownik
7 stycznia 2012
Droga Jagodo12345,Po chaotycznym opisie widać że jesteś bardzo młoda i bardzo wrażliwa.Odpowiem ci tylko że żaden z nich nie zasługuje na ciebie ,a ty spotkasz jeszcze wielu fajnych chłopaków.Obaj wykazali niedojrzałość,po co zawracać sobie nimi głowę.Jak by chłopakowi zależało na tobie to na pewno chciałby wyjaśnień.Czasami chłopaki lubią grać męczenników i pokazywać jak bardzo się na ciebie obrazili.Zrób eksperyment ,zapomnij co się wydarzyło ,przestań dzwonić ,pisać , cokolwiek .Zainteresuj się kimś innym,zobaczysz czy sam do ciebie się nie odezwie. Jeżeli nie to i tak nic nie stracisz.Powodzenia
Uwaga! mężczyzna!

jagoda123452
7 stycznia 2012
chcialabym o wszystkim zapomniec ale nie jest latwo.boje sie ze jezeli zaczne spotykac sie z innymi chlopakami to po pewnym czasie on sie odezwie i zostawie wszytko dla niego,jak narazie to nie przestaje o nim myslec i nie mam ochoty wychodzic z domu. chcialabym chociaz z nim porozmawiac i opowiedziec o wszystkim nie bd prosila go zeby do mnie wrocil chce zeby zrozumial jak bylo i tylko pozostac znajoymi.

buntownik
7 stycznia 2012
Wiem że nie jest łatwe,nie rób nic na siłę.Uwierz mi ,jak zainteresuje cie inny chłopak ,na pewno zapomnisz ,lecz zdziwisz się że tak przeżyłaś rozstanie.Najtrudniej jest z pierwszą miłością ,ją pamięta się długo i zawsze istnieje ryzyko że można ponownie się zakochać .Jest tak dlatego że chłopak wtedy wydaje się być idealny,i nie może być lepszego.Dopiero później okazuje się że jest jednym z wielu .Poczekaj ,kiedyś mu to wyjaśnisz. Często myślimy że wszyscy spostrzegają świat tak jak my,a tak nie jest.Ty chcesz wszystko wyjaśniać ,a ktoś w ogóle nie potrzebuje wyjaśnień ,taki już jest.Uwarzam że w ogóle nie powinnaś się tłumaczyć ,niczemu nie jesteś winna.Bądź silna i nie ulegaj łatwo uczuciom.
Uwaga! mężczyzna!

Madeline90
11 lutego 2012
buntowniku! w tej sytuacji ciężko mi myślec nawet o jakimkolwiek poczuciu ulgi. Staram się robić wszystko co tylko się da byle o nim nie myśleć, ale nie potrafię.
Jak już wydaje się, ze jest ok, ze wszystko się ogarnia to jednak znowu wraca taśma wspomnień...
I dalej brak tego kontaktu brak wyjaśnienia, a jedyne co Nas spotyka to wzajemne pyskówki bo w momencie "rozstania" każde z nas powiedzialo o dwa, trzy słowa za dużo...

Nie wiem czy to jest rozsądne... Ale chcialabym go odzyskać. Nawet gdyby to miała być jedna chwila - ostatnia - to chce ją mieć...
Bo spotkało mnie coś pięknego, coś niezwykłego o czym się śni po nocach. W tym momencie, gdy minął już jakiś okres czasu jestem w stanie mu wybaczyć, jestem w stanie spróbować znów zaufać, ale chce też w jakiś sposób jego przekonać, żeby dał temu ostatnią szansę...
Pomocy!