Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > poszukiwany
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




poszukiwany

pwpch
9 grudnia 2011
na spotkaniu trwającym trzy dni zobaczyłam mężczyznę, który bardzo mi się spodobał, ale pomimo tego, że uchodzę za odważną, nie podeszłam do niego. Jednak po powrocie do domu przeszukałam wszystkie portale społecznościowe, ponieważ wiedziałam jak się nazywa, na nic. Wydzwaniałam po znajomych, z którymi nie utrzymywałam kontaktu, którzy mogli go znać. To pierwszy raz kiedy ktoś aż tak zawrócił mi w głowie. Minęły cztery miesiące, a ja nadal myślałam o nieznajomym, co więcej nadal nic nie miałam...pewnego wieczoru bez nadziei wpisałam jego nazwisko w wyszukiwarce, nie mogłam uwierzyć kiedy zobaczyłam jego twarz. Napisałam, jednak przez tak długi czas zdążyłam wymyslić sobie ideał, gdybać jaki jest. Przyznam że troszkę się zawiodłam, nim całym, jego reakcją. rozmawiam z nim 4 miesiąc. Nie potrafię powiedzieć co czuję, są chwile kiedy żałuję że do niego napisałam, bo nie mogę tego zakończyć, choć sądzę że tak byłoby lepiej. To nie idzie naprzód, nie wiem czy to ma sens, co robić?

buntownik
9 grudnia 2011
Już sobie odpowiedziałaś ,jesteś nim zmęczona Boisz się go zranić zrywając.Pamiętaj czy ktoś by przejmował się tobą.Tak naprawdę zrobisz przysługę wam obojgu.Pomyśl sobie że robisz coś heroicznego,że to w imię miłości,
aby ocalić was przed znudzeniem w przyszłości.Zacznij żyć od nowa nie marnuj swojego czasu i swoich uczuć jak nie jesteś pewna.Nie będziesz jedyna ,która z czegoś rezygnuje w imię wyższych celów.Nie wiem czy mnie zrozumiesz,zrób z siebie ofiarę ,weż winę na siebie ,ale tylko ty będziesz o tym wiedziała(i wszyscy co to przeczytają),że tak naprawdę się poświęcasz.
Uwaga! mężczyzna!

pwpch
9 grudnia 2011
myślę, że boję się zranić siebie, nie wiem co on czuje, to skomplikowane, boję się, że jeśl zrobię krok, on mnie zrani...nie potrafię teraz sobie odpuścić...postanowiłam już kiedyś, że skończę z tym, że nie będę się angażować, że odpuszczę, ale przez cały ten czas o nim myślałam, wtedy on się odzywa i mi przechodzi...

pwpch
9 grudnia 2011
tak jak napisałam, już na początku dał mi powody do 'niepokoju' , liczyłam na żywszą reakcję;p przynajmniej ja zareagowałabym inaczej, gdyby był ktoś komu się spodobałam i kto szukałby mnie tak długo. A on unikał tematu, nie znam swoich uczuć, tym bardziej jego, to dziwna znajomość.

buntownik
9 grudnia 2011
Taaaak ta Miłość,co ci szkodzi dowiedzieć się,powiedz mu że się w nim zakochałaś,najwyżej się przestraszy ,zerwie z tobą ,i tak to nic nie zmieni.Teraz żyjesz obawami ,a później nawet ,jakby zerwał to i tak będziesz to samo czuła jeszcze jakiś czas.Nic nie tracisz ,zbyt długo wyczekujesz,zrób to jak najszybciej,będziesz to miała za sobą ,jak wizytę u dentysty.
Uwaga! mężczyzna!

pwpch
10 grudnia 2011
dziwnie się zachowywał kiedy mówiłam o swoich uczuciach. Zapytałam co myśli o tym, że do niego napisałam, o całej sytuacji, powiedział, że cóż lubi poznawać nowych ludzi! Nieco zirytowana odpisałam, że nie napisałam bo lubię 'poznawać nowych ludzi' tylko mi się podoba i że napisałąm tylko do niego. I znów dziwna reakcja, coś w stylu że dziwi się że właśnie on, że chyba nie zasłużył. Nie rozumiem. No nic dziękuję za rady.