Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > jak to wytłumaczyć...?
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




jak to wytłumaczyć...?

kaka
2 grudnia 2011
hej;) niedawno zaczęłam pisać z pewnym chłopakiem na nk,podał swój nr tel,więc zaczęliśmy pisać na tel.Wszystko było w porządku,ale pewnego dnia nie napisał więc postanowiłam zagadać jako pierwsza. I niby wtedy jest ok,ale następnego dnia też nie napisał.Minął prawie tydz i napisałam ponownie,podczas rozmowy napisałam,że mam wrażenie że mu się narzucam i jeśli nie chce ze mną pisać to wystarczy jak powie mi to 'prosto z mostu' bo przede wszystkim cenię sobie szczerość,odpisał żebym wybiła sobie takie myśli z głowy bo on chce ze mną pisać i bardzo fajnie mu się ze mną gada,dodał że jest szczery na maksa. No ale niestety teraz znowu się nie odzywa i ja już nie wiem co myśleć.Bo z jednej strony wydał mi się dość w porządku a z drugiej wydaje mi się,że jakby chciał ze mną gadać to by po prostu napisał...tylko nie rozumiem dlaczego mi tego nie napisał jak mu o tym wspomniałam.Co o tym sądzicie?

kaka
2 grudnia 2011
wiem,że może wydać wam się to błahe,ale ja jestem dość wrażliwą osobą i nie mogę przestać myśleć o co w tym chodzi.Proszę,wyraźcie swoje zdanie,na pewno mi to coś ułatwi:)

buntownik
4 grudnia 2011
Odpowiem tak.Jak bym pisał z tobą ,i byłoby fajnie to na pewno bym odpisywał.Bo jeżeli jest osoba interesująca ,a takie ciężko teraz znaleźć ,to dbałbym o to,aby jej nie stracić.Myślę że masz podobne odczucie i dla tego ciężko go zrozumieć.Może kogoś mieć kto może sprawdzić telefon i się boi.Lub też nie jesteś jedyną z którą pisze ,może wyczuł że chcesz czegoś więcej a on chce zabawy ,więc jest ostrożny.Przez ten cały czas chce cię zatrzymać ,ale nie angażować.
Ewentualnie jest tak nieśmiały że nie wie co ci napisać .chociaż w to wątpię.Pisać jest łatwiej ,niż rozmawiać.
Jeszcze jedna ewentualność mi przyszła do głowy,ma bardzo absorbującą prace,i musi się na niej dużo skupiać,dlatego nie znajduje czasu na pisanie.Odpowiedz mi jak bardzo się myliłem.
Uwaga! mężczyzna!

kaka
5 grudnia 2011
Kiedyś podczas rozmowy(zapytał czy chciałabym się z nim spotkać) napisałam mu,że jestem dość zdystansowaną osobą i wtedy pisał a jak tylko troszkę zmniejszyłam ten dystans to przestał.Dlatego sądzę,że masz rację pisząc,że być może nie jestem jedyną dziewczyną z którą pisze i najprawdopodobniej dla niego to jest zabawa.Dla mnie trochę nienormalna,bo nie rozumiem po co tak postępować,no ale cóż. Dzięki za wyrażenie swojego zdania;)

buntownik
5 grudnia 2011
Myślę że nie powinnaś się dłużej męczyć .Najtrudniej jak przyjaźń przeradza się w uczucie , i to z jednej strony.Dzieje się to powoli ,i pewnego dnia zauważamy ze zaczyna nam kogoś brakować.
Jeżeli piszesz z nim bo ma ciekawe tematy ,dla spędzenia miło czasu to nie przejmuj się że nie pisze.Gdy oczekujesz czegoś więcej to zdecyduj się na krok do przodu,nie przejmuj się jego reakcją ,spotkaj się z nim.
Lecz gdy nie jesteś pewna ,co dalej robić masz wątpliwości to odpuść sobie ,może to ciągnąc się bardzo długo ,a ty ciągle będziesz miała nadzieje.Stracisz dużo własnego cennego czasu,a życie tak szybko mija. Napewno spotkasz wielu ciekawych ,tylko się na nich otwórz ,zarazem nie traktuj każdego fajnego faceta jak potencjalnego partnera,zawsze może mieć ciekawych kolegów.Cześć.
Uwaga! mężczyzna!

basienka9207
8 grudnia 2011
Hej ;)
Mam taki problem bardzo podobny do tego wyżej z tym, ze u mnie doszło do spotkania...
no, ale od początku...
poznaliśmy się jakis miesiąc temu na sympatii, on mnie zaczepił, jest 6 lat starszy...
Pisalismy dzien w dzien na gg przez dwa tyg, rozmawialiśmy przez tel było bardzo dobrze nic nie wskazywało na to, ze cos moze pójść nie tak... Spotkalismy sie dwa tyg temu w sobote, było jeszcze lepiej, bylismy na spacerze, w restauracji, spotkanie zakonczyło sie pocałunkiem, naprawdę wszystko w dobrym kierunku... mielismy sie spotkac w niedziele, ale napisał, ze nie da rady przyjechac, bo w sobote wieczorem poszedł na impreze no i nie był w stanie...
Także no napisał, ze sie odezwie, jak wstanie... ja czekałam cały poniedziałek i nic, wiec napisałam, czy coś sie stało czy moze zmienił zdanie no nie wiem... zapytałam dlaczego sie nie odezwał... To napisał, ze mam do niego pretensje, ze przeciez on pracuje itd... No to napisałam mu, ze nie miałam pretensji... tylko sie martwiłam... ale nic to nie dało, prawie cały tydzien sie nie odzywał... Zadzwonił teraz w niedziele w nocy... przeprosił mnie, powiedział, ze to był test, mówił, ze nie moze sie doczekać kiedy sie spotkamy, ze tęskni, ze jestem cudowna, wspaniała itd... No i powiedział, ze sie odezwie na drugi dzien, czyli w poniedziałek rano... dwa dni milczał... prawie non stop był na facebooku.... nie to, ze go sprawdzałam, ale to widac... w koncu zadzwoniłam we wtorek wieczorem i zapytałam czy wszystko ok, to powiedział, ze tak, ze ma duzo na głowie itd... ze musi byc pod telefonem, bo ma nocny dyzur w pracy... i tak jakby teraz on miał do mnie pretensje, ze w ogóle zadzwoniłam...
no i wczoraj napisałam do niego... bo zobaczyłam, ze szykuje mu sie wyjazd no i potwierdził... oczywiscie nie zamierzal mi o tym powiedziec, bo nie wiedział czy moze chciałabym o tym wiedziec... no i od słowa do słowa... wyszło, ze jestem egoistka, ze mysle tylko o swoich uczuciach, ze obserwował te moje monologi w jego kierunku... i stwierdził, ze to nie ma sensu... zablokował mnie na kazdym portalu gdzie bylismy znajomymi... skresli mnie nawet nie porozmawiajac ze mna...
Nie wiem jak mam to odbierać... moze sie przestarszył, ze tak szybko zaczeło mi na nim zalezec.... nie wiem...
Pomóżcie mi, bo nie wiem, co mam robić...
Z góry przepraszam, ze tyle tego, ale chciałam wszystko od poczatku do konca opisac ;)

kaka
8 grudnia 2011
Basiu jakbym tylko mogła to bym Ci jakoś pomogła...ale powiem szczerze,że nie mam pojęcia o co w tym wszystkich chodzi. Ja sobie moją sytuację tłumaczę tak,że najwyraźniej nagle mu się odwidziało.Nie wiem czy tak jest,ale wiem że tak jest mi łatwiej,bo przestaję o nim myśleć.

basienka9207
8 grudnia 2011
Wszyscy Ci którzy znaja ta krótka, ale jak baardzo rozbudowana historie nie rozumieją jej...
Ja go cały czas broniłam, bo to ja sie z nim widzialam i to ja rozmawiałam z nim przez tel i nie tylko...
Dzisiaj mama powiedziała mi, ze moze on ma taką taktyke, ze rozkochu[***]e w sobie dziewczyny, a później je zwyczajnie w świecie zostawia... Nie spodobało mi się to no i tez nie pomogło...
Myśle, ze skoro nie bede miała juz zadnego pretekstu zeby do niego napisac typu własnie fejs czy gg...
To szybko zapomne, czas leczy rany, mam tylko nadzieje, ze szybko to zrobi ;)

kaka
8 grudnia 2011
Pomyśl sobie,że skoro tak postąpił to nie jest Ciebie wart,bo na pewno zasługujesz na kogoś kto będzie twoje uczucia odwzajemniał i nie zostawi Cię;)

basienka9207
8 grudnia 2011
Moze masz i racje, szkoda tylko, ze dzieki niemu zapomniałam o moim pierwszym zwiazku tzn moze nie szkoda nawet dobrze, bo chciałam zapomniec, z tym ze teraz będę zapominała o nim...
Ech faceci to mendy... ;p

pielegniarka86
9 grudnia 2011
może on miał kogoś i chciał sprawdzić, czy ma jeszcze powodzenie, może dla niego to wszystko potoczyło się zbyt szybko i postanowił się wycofać, bo zauważył, że tobie zależy. W sumie to nieważne, bo i tak facet okazał się palantem ;)

basienka9207
9 grudnia 2011
My kobiety chyba nigdy nie zrozumiemy facetów... Tak samo w sumie jak oni nas ;p
A szkoda jakie zycie byłoby wtedy łatwe ;)
Mógł mi bałwan nie robić nadziei... mógł nie mówić do mnie tylu fajnych rzeczy o mnie, nawet o nas, ze będzie dobrze, ze damy rade, a teraz jest tak, ze sie nie znamy... faaaajnie.

buntownik
9 grudnia 2011
Historia typowa,na początku zawsze staramy się pokazać siebie takim,jak chcą nas widzieć inni.
Dlatego na początku zamraczamy innych tak łatwo,ale niestety,po czasie natura wychodzi na powierzchnie.
Co do zrozumienia ,to prawda,bez przerwy się z tym spotykam.Ciągłe nażekania kobiet na mężczyzn i odwrotnie.
Szkoda że nikt nam nie mówi że tak naprawdę jesteśmy odrębnym gatunkiem.Dziwne że nie słyszę "mój pies ciągle szczeka i nie chce się nauczyć mówić".Zapewne bo tego nie oczekujemy,ile byłoby wszystko prostsze gdybyśmy nie oczekiwali od partnerów tego co oczekujemy od siebie.Popatrzcie z boku co czuje facet idący z żona na zakupy ciuchów,to czysta tortura ,ale żadna nie pomyśli wybrać się sama ,lub z inna kobieta tylko ciągnie faceta.A która z pan lubi iść do sklepu z narzędziami i przyglądać się jak facet podnieca się na widok śrubokręta.Może najlepiej nie od razu ,zakochiwać się tylko poznawać.Podchodzić z rezerwą ,dać sobie czas ,z góry zakładać że to nie ten.
Uwaga! mężczyzna!

buntownik
9 grudnia 2011
Pozwala to na poznanie większej ilości facetów ,zmarnowałaś miesiąc i teraz cierpisz i tak za każdym razem?
Więcej swobody ,zobaczysz jak ktoś poczuje to co ty na pewno zrobi wiele żebyś o tym dowiedziała,ludzie muszą się odnaleźć,tyko trzeba się z nimi spotykać.Żeby zapomnieć ,faktycznie najlepiej się ponownie zakochać.
Uwaga! mężczyzna!

basienka9207
9 grudnia 2011
No tak jesteś mężczyzną wiec normalne, ze bronisz grona facetów, ale jakbyście czasami mówili, co Was boli to byłoby nam - kobietom łatwiej... nie mówie, ze wszyscy tacy są.
A co do szybkiego zakochiwania się to nie wiem czy wiesz, ale ludzie nad tym nie panują... dla mnie przynajmniej było to mega szokiem, bo spotykałam sie z wieloma facetami i bałam sie, ze bede skazana na samotność, okazalo sie inaczej. Ucieszyłam sie, ze poczułam coś do faceta po tam długim czasie... widać nie na dlugo.

buntownik
9 grudnia 2011
Mylisz się wiem,doskonale że nad tym się tu nie panuje ,inaczej by mnie tu nie było.Nie bronie facetów ,Tu znowu pojawia się brak zrozumienia.Przeciesz nie mówimy dlatego ,bo to oznacza słabość ,nie płaczemy ,nie pokazujemy wzruszeń,bo musimy wam kobietom pokazywać ,że jesteśmy silni.Nic tego nie jest w stanie zmienić .Popatrzcie na facetów jak na wojownika ,który próbuje czasami wam coś upolować.
Uwaga! mężczyzna!

pwpch
10 grudnia 2011
i właśnie tutaj doszukałam się odpowiedzi na pytania dotyczące mojego problemu, dziękuję buntownik ;)

basienka9207
10 grudnia 2011
Tak, ale ja nie mówię o problemach, żeby facet zaraz sie rozkleił i zaczął płakać...
Mówię tu o szczerości pomiędzy dwiema osobami, a nie ukrywanie ważnej kwestii, a później weź tu człowieku sie domyślaj...

kaka
10 grudnia 2011
zgadzam się...szczerość ponad wszystko,wtedy wszystko jest łatwiejsze.Po co niepotrzebnie kręcić?wystarczy być szczerym.Mnie wystarczy powiedzieć wszystko 'prosto z mostu' i jest ok,bo nawet jeśli prawda nie jest miła to i tak lepiej ją znać niż się zadręczać myślami 'o co chodzi w tym wszystkim'

ivanka
13 grudnia 2011
do buntownika :)
czemu faceci na początku zawsze się starają a potem to juz historia