Hej ;)
Mam taki problem bardzo podobny do tego wyżej z tym, ze u mnie doszło do spotkania...
no, ale od początku...
poznaliśmy się jakis miesiąc temu na sympatii, on mnie zaczepił, jest 6 lat starszy...
Pisalismy dzien w dzien na gg przez dwa tyg, rozmawialiśmy przez tel było bardzo dobrze nic nie wskazywało na to, ze cos moze pójść nie tak... Spotkalismy sie dwa tyg temu w sobote, było jeszcze lepiej, bylismy na spacerze, w restauracji, spotkanie zakonczyło sie pocałunkiem, naprawdę wszystko w dobrym kierunku... mielismy sie spotkac w niedziele, ale napisał, ze nie da rady przyjechac, bo w sobote wieczorem poszedł na impreze no i nie był w stanie...
Także no napisał, ze sie odezwie, jak wstanie... ja czekałam cały poniedziałek i nic, wiec napisałam, czy coś sie stało czy moze zmienił zdanie no nie wiem... zapytałam dlaczego sie nie odezwał... To napisał, ze mam do niego pretensje, ze przeciez on pracuje itd... No to napisałam mu, ze nie miałam pretensji... tylko sie martwiłam... ale nic to nie dało, prawie cały tydzien sie nie odzywał... Zadzwonił teraz w niedziele w nocy... przeprosił mnie, powiedział, ze to był test, mówił, ze nie moze sie doczekać kiedy sie spotkamy, ze tęskni, ze jestem cudowna, wspaniała itd... No i powiedział, ze sie odezwie na drugi dzien, czyli w poniedziałek rano... dwa dni milczał... prawie non stop był na facebooku.... nie to, ze go sprawdzałam, ale to widac... w koncu zadzwoniłam we wtorek wieczorem i zapytałam czy wszystko ok, to powiedział, ze tak, ze ma duzo na głowie itd... ze musi byc pod telefonem, bo ma nocny dyzur w pracy... i tak jakby teraz on miał do mnie pretensje, ze w ogóle zadzwoniłam...
no i wczoraj napisałam do niego... bo zobaczyłam, ze szykuje mu sie wyjazd no i potwierdził... oczywiscie nie zamierzal mi o tym powiedziec, bo nie wiedział czy moze chciałabym o tym wiedziec... no i od słowa do słowa... wyszło, ze jestem egoistka, ze mysle tylko o swoich uczuciach, ze obserwował te moje monologi w jego kierunku... i stwierdził, ze to nie ma sensu... zablokował mnie na kazdym portalu gdzie bylismy znajomymi... skresli mnie nawet nie porozmawiajac ze mna...
Nie wiem jak mam to odbierać... moze sie przestarszył, ze tak szybko zaczeło mi na nim zalezec.... nie wiem...
Pomóżcie mi, bo nie wiem, co mam robić...
Z góry przepraszam, ze tyle tego, ale chciałam wszystko od poczatku do konca opisac ;)