Więc tak: Jest pewien facet, który chodzi do mojej szkoły i który strasznie mi się podoba. Można by powiedzieć, że chodzę wręcz po ścianach myśląc o nim. Nie znamy się zbyt dobrze, mówimy sobie "cześć", patrzymy sobie zawsze przeciągle w oczy i uśmiechamy się do siebie, ale nie jest to głębsza znajomość... Niestety... Trwa to już dłuższy czas i szczerze powiedziawszy nie wiem co mam o tym myśleć i co mogłabym zrobić, żeby facet zagadał, albo postanowił w końcu wziąć mój numer i napisał albo zadzwonił? Dodam, że oboje mamy po 18 lat, on nie jest nieśmiały, a ja nie chcę mu się narzucać, tylko dać jakieś subtelne, ale jasne sygnały, że mi się podoba itp.
Pomocy!!! :(