Ostatnio zerwałam z chłopakiem, z którym byłam 1.5 roku. To było zauroczenie, które trwało jak widać dość długo, lecz zerwałam z nim, gdyż nie dawałam rady. Ciągłe kłótnie, zazdrość z jego strony doprowadzały mnie do obłędu. Pod koniec związku, zaczął mnie bić, prześladywać, obrażać, dlatego nie miałam ochoty już utrzymywać z nim kontaktu. Teraz mam nowego chłopaka, lecz boję się go wpuścić do swego życia, gdyż nie chcę być zraniona tak jak przez poprzedniego partnera. Wiem, że mój nowy partner, nie zrobiły tego, bardzo pomógł mi otrząsnąć się po ostatnio doszłych sytuacjach, ale obrażenia, pozostałe na moim ciele i w mojej psychice powstrzymują mnie nad bycia w pełni szczęśliwą. Co mam robić? Jak wymazać te złe chwile i oddać się teraźniejszości? :(