Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > schrzaniłam sprawę :(
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




schrzaniłam sprawę :(

mini
15 sierpnia 2010
Znacie sytuację, kiedy wasze szczęście było tuż obok, na wyciągnięcie ręki, a mimo to nie zauważałyście chłopaka jako super faceta tylko kolegę? No właśnie, bo mi się coś takiego przydarzyło. Bardzo długo nie byłam pewna czy to tylko zauroczenie czy po prostu miłość. Teraz jestem już pewna, bo jak nazwać stan, kiedy śnił Ci sie tyle razy, że przestałaś liczyć, kiedy myśli są przy Nim kiedy się budzę i zasypiam? Kiedy zwyczajnie bardzo mi na Nim zależy?
Kiedyś bliski mi mężczyzna mocno mnie skrzywdził. Instynktownie więc nauczyłam się unikać płci przeciwnej w obawie przed zranieniem.
Dlategoteż mój obiekt westchnień widzi mnie najprawdopodobniej jako zwyczajną znajomą, od której zawsze bił pewien dystans.
Pomóżcie! Jak mogę naprawić całą tę sytuację? Co zrobić aby szczerze zainteresować Go swoją osobą?

izunia3108
15 sierpnia 2010
Zadzwoń do niego, zapytaj co u niego słychać i po prostu zapytaj czy nie miałby ochoty pójść z Tobą do kina, albo na spacer, drinka lub czy nie wpadłby do Ciebie na kolację. Kiedy się spotkacie flirtuj z nim, ale nie nachalnie-tak żeby nie rzuciła mu się od razu w oczy zmiana Twojego stosunku do Niego, ale na tyle by zauważył że jesteś nie tylko koleżanką, ale i interesującą i pociągającą kobietą. Na pewno zrozumie że coś jest narzeczy;) Po spotkaniu rzuć że było bardzo miło i że musicie to w takim razie jeszcze powtórzyć. Jeśli będzie się chciał jeszcze spotkać-jest Twój ;D Po paru takich spotkaniach sam stwierdzi że jesteś dla niego stworzona ;P
Pozdrawiam :) I pisz proszę jak Ci idzie ;P

pragnacaciebie17
18 sierpnia 2010
hm w sumie dobra rada, ale moim zdaniem może powinna być szczera w stosunku do niego, powinna mu powiedzieć, że jej się podoba, że miała kiedyś sytuacje, że została zraniona a teraz sama nie wie co z tyn wszystkim zrobić, że jest pierwszym facetem, na którego spojrzała po swoim nieudanym związku jak na kogoś z kim mogła by być. Oczywiście, zrób to delikatnie i powoli. Znając facetów poczuje się dowartościowany, ponieważ będzie mu schlebiało, że jest pierwszym facetem, na którego popatrzyłaś jak na mężczyznę a oni takie coś lubią. Z drugiej jednak strony- ja go nie znam. On może należeć do typu osob, ktore po prostu boją się prawdzie spojrzeć w oczy, boją się odwagi, ktorej czasami u nich brak. Moim zdaniem powinnaś kierować się sercem, bo ono jednak potrafi najlepiej podpowiadać :) jeżeli jest tak jak mówisz to rzeczywiście nie jest zauroczenie a zakochania nie wolno bagatelizować :)

zgadzam się z moją poprzedniczką. Informuj jak Ci idzie i życzę powodzenia :):*