Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > stara miłośc nierdzewieje
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




stara miłośc nierdzewieje

przemek
23 lipca 2010
Witam!
Piszę do Was Kobiet bo któż za was lepiej niż Wy same
Pozwólcie że przedstawię historię mojego uczucia do pewnej dziewczyny.
Wszystko zaczęło się na studiach , dni upływały a ja coraz bardziej zakochiwałem się w Kasiuli. Wszystko było by pięknie gdyby niemiała chłopaka a niestety (dla mnie) miała, mimo że pasowaliśmy do siebie (staliśmy się taką parę z nieprzekraczalną granicą, codziennie razem w autobusie, obok siebie na zajęciach jednak nic więcej. Nigdy Jej nie wyznawałem tego co czyje, raz że Ona była już w 4 letnim związku a ja nie miałem jej zbyt dużo do zaoferowania. Lata mijały a my cały czas razem a jednak osobno, dostawałem taką namiastkę związku który miał nieprzekraczalną granice , w którym nie mogłem sobie pozwolić na wylew emocji które mnie rozsadzały od środka. Studia dobiegły końca a razem z nimi nasza znajomość ucichła nie starałem się jej podtrzymywać bo straszne było to uczucie ciśnienia gdy Była koło mnie a ja musiałem cały czas trzymać dystans.
Uwaga! mężczyzna!

przemek
23 lipca 2010
. I tak teraz po dwóch latach spotkaliśmy się w barze, wystarczyła godzina rozmowy a wszystko się zaczęło od początku znów siedzi we mnie to ciśnienie, co gorsza nie mogąc już sobie z Tym poradzić, nie wytrzymałem , w potrzebie jej bliskości zacząłem z Nią pisać pod pseudonimem na gg, nie minęło długo gdy wyznałem jej swoje uczucia nie zdradzając kim jestem, zachęcałem mnie bym się przedstawił ja odmawiałem, pisała że nie chce na mnie naciskać. Widząc że zmierza to do nitką zerwałem kontakt na gg. Ale cały czas jestem niespokojny, nie mogę przestać o niej myśleć. Czy powinienem Jej wyznać co czuje prosto w oczy mimo iż Ona prawdopodobnie dalej jest z tym samym chłopakiem? Jeśli macie dla mnie jaką radę to proszę o nią bo to jest niedowytrzymania.
Uwaga! mężczyzna!

izunia3108
23 lipca 2010
Moim zdaniem powinieneś z nią o tym pogadać :) W końcu znacie się tyle lat, że możecie sobie szczerze wszystko wyjaśnić, a ona na pewno jest na tyle mądrą kobietą by Cię zrozumieć. A nawet jeśli by nie zrozumiała- to cóż trudno, jak to mówią: "Lepiej żałować że się coś zrobiło, niż żałować, że się nie zrobiło nic". Więc odwagi kolego i do dzieła :)

domcia120
23 lipca 2010
A ja myślę zupełnie inaczej :) Ona z tego co widzę traktuje cię jak dobrego kolegę ja osobiście nie wyznawała bym tego co czuję bo się dziewczyna może się do Ciebie zniechęcić a wtedy odsunie się całkowicie i nawet przyjaźni między wami nie będzie . a skoro ma kogoś i z pewnością go kocha to i tak to nic nie da bo pewnie go nie rzuci dla Ciebie . ( zanim jej cokolwiek wyznasz to dowiedz się czy na pewno jest z tym chłopakiem )

przemek
24 lipca 2010
spodziewałem się jasnej odpowiedzi a dostałem dwie różo biegunowe, wszystko to takie popieprzone z jednej strony postawić wszystko na jedną kartę i wyznać co czuję ryzykując całkowitą utratę znajomości albo siedzieć cicho i dusić to w sobie ale ile to można to robić?
Uwaga! mężczyzna!

izunia3108
24 lipca 2010
Ja myślę że powinieneś z nią porozmawiać, bo w końcu jak długo można się zadręczać? A to że dostałeś dwie różne odpowiedzi to dobrze;) bo dzięki temu możesz spojrzeć na sytuację z dwóch różnych stron i ocenić "za i przeciw". No i chyba nie myślałeś, że dostaniesz gotową odpowiedź na Twoje pytanie? ;) Decyzję musisz podjąć Ty sam, a my możemy jedynie przedstawić swoją opinię trzymać za Ciebie kciuki.

nikczemnik
26 lipca 2010
"Czy powinienem Jej wyznać co czuje prosto w oczy mimo iż Ona prawdopodobnie dalej jest z tym samym chłopakiem?"

Cały twój problem zawiera się w tym zdaniu. Heh, kobiety nie potrzebują faceta który na gg czy w restauracji wyzna im miłość. Nie potrzebują też kogoś kto nie wie czego chce, bo to znaczy że nie jest pewny siebie. Człowieku wytrzeźwiej; ty nie masz jej "wszystkiego wyznawać" ty masz ją uwieść - to dwie różne sprawy, choć cel ten sam. Za dużo trzeba by pisać żeby Ci pomóc bo z tego co widze tkwisz w szarej dupie - sprawdź takie rzeczy jak: Davidx ebook, Neil Strauss "Gra". Tam znajdziesz odpowiedź na nurtujące Cię pytanie. Powodzenia

przemek
27 lipca 2010
Zerknąłem na Davidx Ebook i muszę powiedzieć sorry ale jeśli mam w taki sposób podchodzić do Kobiety którą kocham to ja wole trzymać się z daleka. Wydaje mi się być chore opierać swoje kontakty z kobietą na byciu samolubnym, prowadząc grę by wygrać sex. W związku z "Tą" Kobietą sex staje się tylko przyjemnym dodatkiem do soczystego owocu jakim jest sama Ona. Zresztą spotkałem się z Nią mimo że jednak ma chłopaka, wynik był jasny z góry ale sama rozmowa bardzo zaskakująca. A ten cały Davidx spędził życie na zwierzęcym wtykaniu w dziury, nie zastanawiając się nad tym że jedna odpowiednio dobrana i pielęgnowana potrafi dać radość na całe życie, oczywiście pod warunkiem, że się zerknie trochę wyżej i zobaczy kogoś tak samo wartościowego jak samemu się jest.
Uwaga! mężczyzna!

nikczemnik
27 lipca 2010
"A ten cały Davidx spędził życie na zwierzęcym wtykaniu w dziury" Haha. Zarzucasz autorowi tej inspirującej intelektualnie lektury że nie szanuje kobiet a sam do czego się przyznałeś? Tak bardzo szanujesz tę dziewczynę, tak wysoko zerknąłeś w świat wartości że postanowiłeś spotkać się z nią po to aby rozpadł się jej stały związek; w którym być może jest szczęśliwa i w który na pewno włożyła wiele pracy, zaufania i zaangażowania - wszystko po co? bo nie chcesz "wetknąć w dziurę" ?! Haha. To co chcesz razem z nią robić - rozmawiać o imponderabiliach? karmić gołębie? oglądać taniec z gwiazdami? nie trzeba być parą aby robić takie rzeczy. Wystarczy być "przyjaciółmi".

Widać że do ebooka tylko "zerknąłeś" skoro fasada detalów zakryła przed tobą ogólny sens. Ten facet pisze o tym, że jeśli chcesz zdobyć jakąś kobietę to w pierwszej kolejności powinieneś wiedzeć, że nigdy nie możesz jej o nic prosić. Pisze o tym, że musisz być pewnym siebie, bo one to uwielbiają. O tym jest jego ebook, reszta treści to wulgarne zapychacze bo nie zarobiłby pieniędzy na jednym akapicie.

Ty natomiast zrobiłeś coś przeciwnego, ustawiłeś się w pozycji osoby proszącej, a twoja wiara w siebie ograniczyła się do proroctw, skoro "wynik był jasny z góry".

Tak czy siak, gratuluje że powalczyłeś o zajętą. To dobrze o tobie świadczy, no chyba że dalej będziesz "zerkał troche wyżej" rojąc sobie że właśnie wychodzisz z jaskini Platona. pozdro

morelka
29 lipca 2010
Będąc na Twoim miejscu porozmawiałabym z Tą dziewczyna:) bo wg mnie to nie jest dobre dusić w sobie tak mocne uczucia, a Kasia niech wie że darzysz ja tak wileka miłościa jak tutaj piszesz....i to juz od Niej będzie zależeć co dalej będzie:) nie bój sie porozmawiać z Nią, tym bardziej ze nie znacie sie od miesiąca.....życzę Ci powodzenia

paja76
29 lipca 2010
Moim zdaniem nie mieszaj się między"wódkę a zakąskę".Dziewczyna gdyby tamtego nie kochała to by z nim nie była aż tak długo!!!A to,że się spotkaliście i rozmawialiście nic nie znaczy,traktuje Cię jako kolegę lub przyjaciela tylko.Więc radzę odpuść sobie i znajdż tą jedyna ale nie w niej.Możesz zrobić sobie krzywdę ale przede wszystkim jej i jej ukochanemu.Pozdrawiam i pomyśl czy warto krzywdzić kogokolwiek:)

przemek
29 lipca 2010
Dzięki wszystkim za wypowiedzi w mojej "sprawie". Tak jak już pisał wcześniej rozmawiałem z Kasiulą i tego nie żałuje ( pijąc do wypowiedzi nikczemnika - wcale nie próbowałem rozbijać jej związku w jakim jest , z góry zaznaczył podczas tego spotkania że jestem świadomy sytuacji w jakie Ona się znajduje i że chodzi mi tylko o szczerą odpowiedz na pytanie Czy jest szansa na to bym mógł z Nią wejść w "kontakty" inne niż przyjacielskie? na które nie uzyskałem o dziwo jednoznacznej odpowiedzi.)
Różnice w Waszych wypowiedziach pokazują tylko jak różnorodne może być postrzeganie stosunków damsko - męskich ale chyba tak musi być, dobrze że tak jest bo ( jak sądzę wszyscy się z tym zgodzą) monotonia potrafi uśmiercić wszystko nawet najgorętsze pragnienie drugiej osoby.
Uwaga! mężczyzna!

pragnacaciebie17
18 sierpnia 2010
moim zdaniem dobrze zrobiłeś gadając z nią :) szczerość jest najważniejsza. Tak było jest i będzie- to się przez lata nie zmienia. Moim zdaniem podejście ' zaliczyć laske' wogolle nie ma w sobie nic z uczucia. Bo pójść z laską do łóżka każdy potrafi a okazać jej uczucie i być przy niej kiedy tego potrzebuje to tylko nieliczni chłopcy potrafią

a ci powiem przemek, że każdy wagon jednak da się odczepić ! :) jeżeli ją kochasz i czekasz na nią tyle lat to walcz . Może Ty jej bardziej zaimponujesz, spróbuj się z nią raczej zaprzyjaźnić, postaw wszystko na jedną kartę - a nóż może wygrasz.. ;)