Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > trudna sytuacja
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




trudna sytuacja

lena163
6 lipca 2010
Witam wszystkich
Mam pewien problem zresztą inaczej bym tu nie pisała
Od jakiegoś czasu jestem zakochana w koledze mojego brata. Sprawa jest o tyle trudna że on był typem który żadnej nie przepuści, mi nigdy niczego nie obiecał czy coś a ja z nim byłam na koleżeńskiej stopie, no ale oczywiście byłam strasznie zazdrosna przez co zachowywałam się trochę irracjonalnie (no dobra nawet bardzo) kiedy w końcu się przełamałam i mu powiedziałam że mi na nim zależy ale on stwierdził że ma takie zasady że się nie wiąże z siostrami swoich kumpli. Kilka dni potem mówił coś że mu to trzymanie zasad nie wychodzi ale nie mieliśmy okazji dokończyć tej rozmowy a on następnego dnia wypływał na roczny rejs (zawodowo). cd dalej bo więcej nie wejdzie

lena163
6 lipca 2010
Potem wrócił po tym roku ale ja go unikałam i nie dałam się nawet zaprosić na kawę choć mnie prosił ja nie chciałam bo przez cały rok próbowałam o nim zapomnieć i prawie mi się udało. No właśnie w tym problem że prawie bo po tym jak z nim nie chciałam rozmawiać to on się na dobre obraził czy tam zniechęcił ale po jakimś czasie znowu zaczęliśmy się znowu widywać jako że to kolega brata.
Mi nadal na nim zależy ale nie wiem jak to wygląda z jego strony, boje się że jak znowu mu powiem to znowu zacznie mnie unikać czego bym nie chciała a z drugiej strony ciężko mi jest go ciągle widywać. Dodatkowo problemem jest porozmawianie z nim bo mało kiedy mamy okazje być sam na sam a teraz dodatkowo jest zagranica wiec nie mam z nim kontaktu aż do września (wcześniej nie wiedziałam nawet że tak szybko wypływa więc myślałam że będę miała czas wyczuć coś z jego strony a tu nagle dziś się dowiedziałam że już wypłynął.
Proszę was jakąś radę bo do września nie tak długo ale co ja mam mu powiedzieć i jak poradzić sobie z tym że go będę ciągle widywać nawet jak dostane kosza :/
Wiem że to długi post dlatego dziękuje za przeczytanie i proszę o rady

martusia1756
6 lipca 2010
Moim zdaniem powinnaś znaleźć sobie kogoś innego. Komu będzie na Tobie zależało i będzie Cię kochał. Moim zdaniem miłość na odległość nie jest na długą metę.

lena163
6 lipca 2010
Niestety też tak myślałam ale jak na razie inni faceci mnie nie interesują bo nie mam pewności co on o tym wszystkim myśli, gdyby chociaż on nie był sam a tak ciągle mam nadzieje :/ A co do odległości to on nie będzie zawsze pływał to tymczasowe jego zajęcie bo planuje zamieszkać w Polsce na stałe.

morelka
6 lipca 2010
hmm
wydaje mi się, że gdyby cos czuł do Ciebie nie mówiłby o jakis zasadach...jak jest uczucie to wtenczas nie liczy się nic...., On juz wie że Tobie na Nim zalezy, jak będzie miało cos z tego być to będzie, ja bedąc na Twoim miejscu nie przypominałabym MU o tym, tylko czekała na znak od Niego TY już zrobiłas to co powinnaś....
powodzenia:*

lena163
6 lipca 2010
No tak ale on próbował po tym jak mi to powiedział to odkręcić ale ja go nawet słuchać nie chciałam więc przestał próbować a od tego czasu minęły 2 lata a ja nie wiem jak to wszystko do końca wyjaśnić żeby nie popsuć tego że teraz w miarę się dobrze dogadujemy ale z drugiej strony czasami ciągłe widywanie go jest dla mnie masochizmem, tym bardziej że przestał się uganiać za laskami jak miał w zwyczaju. Jakiś czas temu wspominał też coś o rozmowie ale nie było nigdy okazji. Więc wydaje mi się że jak ja nie ruszę tego to to tak zostania a ja nie będę mieć spokoju bo ciągle będę mieć nadzieję.
Dziękuję Wam za tak szybkie odpowiedzi czasem jak człowiek się nie wygada to można zwariować

paja76
7 lipca 2010
Moim zdaniem powinnaś z Nim jeszcze raz porozmawiać i wyjaśnić sprawę do konca.Juz tyle czasu mineło a Tobie nie przeszło wiec warto zaryzykowac i szerze pogadac.A wytłumaczenie ze nie bedzie z siostra kumpla to bzdura.Zawsze jest czyjas siostra lub brat(wyjatek to jedynacy)kumpla.Jezeli utrzymujecie dobre kontakty to znaczy On nie unika Cie to chyba jednak nie jest tak ze nie chce.zaryzykuj jak nie wyjdzie trudno znajdziesz inna połówke swoja.Takiego kwiata pół świata.Pamietaj.pozdrawiam

lena163
7 lipca 2010
Chyba tak właśnie zrobię bo inni faceci mimo rad i prób przełamania jakoś mnie nie interesują szkoda tylko że muszę czekać aż do września tym bardziej że do tego czasu dużo się może wydarzyć, ale nawet jak by wyjaśniło się na moją niekorzyść to przynajmniej będę wiedzieć że próbowałam
Dziękuje Ci bardzo, że to napisałaś bo już zaczynałam wątpić w sens rozmowy z nim :)

lena163
8 lipca 2010
Dobra mam jeszcze jedną sprawę :) Z tym związaną. Jak pisałam on jest w Anglii :P Ale z tego co wiem to on nie używa wtedy telefonu (chyba nie może jak jest na statku) choć raz mi odpisał że jest w Anglii mimo że ogólnie na smsy nie odpisuje. Ale chciałam się go zapytać przez smsa czy jest z nim możliwość kontaktu mailowego (tzn czy w ogóle ma internet tam i jaki adres mailowy) ale to chyba było by w stosunku do niego chyba za bardzo upierdliwe? Bo on jak wypływa nie tylko się raz na miesiąc do rodziny odzywa, a z kumplami kontaktuje się zaraz po powrocie.
Też myślicie że lepiej poczekać? Tzn ja nie chce z nim wyjaśniać sprawy mailowo ale utrzymać jakiś kontakt żeby potem mi łatwiej było.

paja76
8 lipca 2010
To co wiem bo mam kumpla ktory tez pływa to moga miec telefony,maja tez internet wiec nie ma kłopotów z kontaktem.Ale poczekaj do września i porozmawiasz z Nim.Nie narzucaj się bo Go spłoszysz.Może On ma problem z uczuciami aby wyznać co czuję a z drugiej strony to i może czeka na ten pierwszy ruch.Ja bym poczekała jak wróci:)Są wakacje piękne słońce po co się zadręczać tym wszystkim.Pozdrawiam :)

lena163
8 lipca 2010
:) No też myślę że to rozsądniejsze wyjście, tylko boje się że on gdzieś tam jakąś pindę pozna choć jest nadzieja że nie będzie miał czasu na to na statku tym bardziej że już od jakiegoś czasu pływa :P
We wrześniu idzie na ślub kumpla więc będę musiała go wcześniej dorwać bo na weselach różnie bywa... no ale co ma być to będzie. Bardzo wam dziękuję za pomoc bo czasami człowiek już sam nie wie co ma myśleć.