głównie tto było na zasadzie takiej, że jechałam z kumplami po nią do pracy, ale ona zadzwoniła, że nie może się z nimi spotkać, bo spotkała bardzo ważną osobę, po czym Marcin dostał wiiadomość od tego chłopaka, że ma siię od Pati odwalić etc. Następnego dnia kumpela powiedziała Marcinowi, że jej koleżanka widziała z okna jak Pati całowała się z jakimś chłopakiem- a z pewnością to nie był Marcin.
Tylko, że Pati powie słowo i niby tak jest ;/ a to co my mu mówimy to jest nic niewarte ;/ ...