Mam dzisiaj strasznego dola... ;( przez ostatnie dni bylo lepiej, ale dzisiaj jest zle... ;( moze po prostu jestem zmeczona po 12h na uczelni, sama nie wiem... w kazdym razem widzialam go dzisiaj po raz pierwszy od tygodnia. Wprawdzie bez niej, ale i tak bylo mi smutno. Wydawalo mi sie ostatnio ze milosc do niego mi przechodzi az do dzisiaj gdy go zobaczylam... ;( Jakos ciezko nam sie gada, atmosfera jest tak gesta... ;(
Pocieszcie mnie, napiszcie, jesli znacie jakies przypadki (wlasne lub znajomych) par, ktore sie rozstaly a potem do siebie wrocily i teraz sa szczesliwe...