Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Jak go odzyskać?
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Jak go odzyskać?

emes
4 marca 2010
Byłam z chlopakiem prawie 4 lata. bywalo roznie, ale generalnie bylo nam dobrze. przestalo nam sie ukladac, kłocilismy sie i rozstalismy sie wlasciwie po niecalym miesiacu od poczatku tej serii klotni. Ja sie zastanawialam, czy warto to ciagnac, ale balam sie rozstania i nie podjelam tej decyzji. Za to on poczatkowo nie chcial sie rozstawac,ale gdy sprawa przybrala na sile, podjal ta decyzje za nas. powiedzial mi wtedy ze nie potrafi mi w tej chwili powiedziec czy chce ze mna byc, zebysmy wrocili do przyjazni i zobaczymy co z tego wyniknie, moze za jakis czas cos nas spowrotem ku sobie przyciagnie. Widujemy sie niemal codziennie bo razem studiujemy i to jest w tym wszystkim duzy problem. zrozumialam ze go kocham i zaluje wielu rzeczy, o ktore sie klocilismy, tzn. o ktore mialam pretensje. zrozumialam ze najwiekszy moj blad byl taki, ze kochalam go za bardzo.

emes
4 marca 2010
chcialam go ochronic przed wszelkim zlem tego swiata, a to doprowadzalo do tego, ze krzywo patrzylam, jak angazowal sie w jakas nowa sprawe,bo zaraz ja w tym widzialam jakies zagrozenia. on sie wkurzal bo czul ze to ograniczam, a ja sie wkurzalam, ze on nie docenia mojej troski i ze angazowanie sie w zajecia pozaszkolne (wszelkiego rodzaju, hobby) jest zawsze wazniejsze ode mnie. Zostalismy przyjaciolmi, utrzymujemy staly kontakt. Ale po niecalym miesiacu zobaczylam go na uczelni z nowa laska, w dodatku z tego samego roku, na ktorym my studiujemy! mialam potem okazje z nim pogadac i spytalam wprost czy z nia jest to odpowiedzial ze raczej nie,ze to luzna znajomosc. ale nawet jesli jest to luzna znajomosc (choc od tamtej rozmowy moglo sie zmienic...) to i tak ciagle publicznie pokazuje sie z jej towarzystwie, prowadza za reke i caluje w usta... a ja nei moge na to patrzec ;( myslicie ze po tak dlugim zwiazku mogl sie zakochac w kilka tygodni? w dodatku on dostrzega w niej te cechy, ktorych brakowalo mu u mnie..

emes
4 marca 2010
ale z drugiej strony, on zachowuje sie wobec mnie rowniez niekiedy bardzo otwarcie i czule, o czym ona nie wie, bo robi to wtedy gdy jej nie ma obok. jak byl ze mna to byl mi naprawde wierny, wiec dochowanie wiernosci nei stanowi dla niego problemu. a mimo to zachowuje sie tak,jak raczej by jej sie nie spodobalo.. moje kolezanki i mama mowia, ze to spotykanie sie z nia jest na pokaz, zeby nie pokazac,ze cierpi, chce zeby wszyscy (w tym ja) mysleli ze jest wszystko super. i ze jest rozbity bo nie wie, co do mnie czuje..

Popadam w paranoje, jak ide ulica to wszedzie mam wrazenie ze ich widze,jak widze dziewczyne podobna do niej to najpierw czuje skok cisnienia,a dopiero po chwili dostrzegam ze to kto inny, na uczelni chowam sie po katach, obmyslam, jaka droga isc zeby dotrzec w konkretne miejsce, by miec jak najmniejsza szanse ze sie na nich natkne.. prawie nie jem, bo na mysl o jedzeniu mam odruch wymiotny, nie moge spac, budze sie roztrzesiona, bo czesto to co sie dzieje na zywo sni mi sie rowniez w nocy. ciagle placze, nerwy mnie zjadaja, jak mam isc na uczelnie i boje sie ich spotkac, nie moge sie uczyc. cale zycie mi zobojetnialo, nie potrafie sie na niczym skoncentrowac, na niczym mi nie zalezy. a odkochac sie nie sposob. powiedzcie mi, co mam robic? naprawde mi na nim zalezy...

olisia
4 marca 2010
wiesz... ja bym po prostu poprosila o spotkanie... powiedziala co mi lezy na serduszku... ze tak napawde go kocham, ze zrozumialam to i owo, z chce zebysmy wroclili do siebie... :) ze postaram sie byc juz wyrozumiala ;) i jeszcze szczerze porozmawiac o tej jego niby tylko luznej znajomosci... takie szczere rozmowy bardzo duza daja... ja je mam w swoim zwiazku od zawsze... jestem juz z Moim Skarbem ponad 3 lataka i tylko yakie rozmowy sie licza... podrawiam i mam nadzieje ze Ci sie uda :)

Adka
5 marca 2010
Czesc:-)
Wiesz mysle,ze dopadly was "trudne"chwile,i tak na prawde w kazdym zwiazku to kazdego spotyka,tylko nie ktore pary przechodza przez taki okres duzo latwiej dawaja rade,dochodza do porozumienia. Za to inne pary nie dawaja,rade ,rozstawaja sie by sprawdzic czy to co ich łaczy czy to prawdziwa miłość. I tak jest u was.
Ja z tym moim sie rozstałam na całe 8 miesiecy. Chcielismy zobaczyc czy zatesknimy za soba,czy zrozumiemy co kazde z nas z osobna zle robil,czy potrafimy sie zmienic,by ta druga osobe zrozumiec.
Przez te cale 8 miesiecy dzwonilismy do siebie codziennie,czasem sie spotykalismy,na tzw.etapie kolezenskim,bez zadnych całusow,przytulen itd.
Ale zadne z nas nie mialo nikogo na boku,bo tak na prawde kochalismy sie ,i nie w glowie byly nam romansiki. Chcielismy ratowac nasz zwiazek,a wiarzenie sie z inna osoba,na ukojenie bolu,to błedne myslenie!
I dlatego bardzo mnie dziwi,ze twoj(powiedzmy)byly,chodzi po uczelni z jakąs inna dziewczyna ,trzymając ja za reke,calując ją,a niby kocha ciebie,tylko poprostu nie mozecie sie dogadac. Bo przeciez nie rozstaliscie sie ostatecznie???
Cos tu nie hallo???
Nie dziwie ci sie,ze ich unikasz,bo to nie jest przyjemny widok...Ja bym tej lasce wydrapała oczy! A jemu bym tak w twarz dała przy wszystkich,zeby zrozumiał,ze może stracic naprawde zajebista laske!
Bo mnie sie zdaje,ze on nie szanuje cie,skoro afiszuje sie z ta nowa dziewczyna po szkole,wiedzac,ze ty to mozesz zobaczyc. Powinnaś z nim koniecznie porozmawiac,ale niech ta rozmowa bedzie jedna,ale ostateczna! Albo wracacie do siebie,i wspolnymi silami odbudowujecie swoja miłość,ale sie rozstajecie,i Ty sobie układasz na nowo zycie bez niego!
A tak na marginesie to dodam,ze my po tym rozstaniu 8-miesiecznym,wrocilismy do siebie,i teraz mija 2 lata jak jestesmy razem,i planujemy slub:-) Wiec wszystko jest możliwe,tylko odrobine trzeba miec wiare w siebie i w swoją miłość!

amelka22
29 kwietnia 2010
Pamiętajcie o dobry nawilżeniu. Jeśli nie będzie jego to seks może nie być przyjemny a bolesny.
Stosujcie żele nawilżające, które dodatkowo wzmacniają doznania. Na dyskrecja.pl macie tego pełno.