Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Ach ci mężczyźni:-(
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Ach ci mężczyźni:-(

mea
15 lutego 2010
Wczoraj były walentynki, a ja mam chandrę przez faceta. Spotykamy się od ok. 4 miesięcy, do tej pory było bardzo miło. Obydwoje mamy swoje życie, pracę, ale to nie przeszkadzało być nam blisko, choć bez narzucania się. On dużo podróżuje służbowo, ale to nie jest problem, ja też mam dużo na głowie. Po raz ostatni widzieliśmy się ok. 3 tygodnie temu. Później on wyjechał, obiecał, że odezwie się jak wróci i sytuacja w pracy się uspokoi. Przez kolejny tydzień się nie odzywał, mimo że zwykle interesował się co u mnie.W końcu napisał, że ciągle gdzieś jeździ i jeszcze to potrwa jakiś czas. Później to ja pisałam, on odpisywał. A teraz zamilkł. Czy można mieć aż tyle zajęć, żeby nie napisać smsa do osoby, z którą się sypia? I znów powraca dylemat niczym ze szkolnych czasów, napisać czy zaczekać? Roztrząsanie jak on to odbierze wydaje mi się śmieszne. Ale chyba jestem też trochę staroświecka i chciałabym, żeby ktoś raz na jakiś czas o mnie zadbał. Może znajdzie się tutaj jakaś dobra rada?

Ela
16 lutego 2010
A ja wyczuwam tutaj nutkę ściemy ;) Jak by tak bardzo kochał to by pamiętał o Tobie. Nawet jeden głupi telefon dziennie powinien byc dla niego obowiązkiem, skoro jest z Tobą.

Wraca do Ciebie, kiedy ma czas? a nie raczej dlatego, że ma u Ciebie otwartą furtkę?
Nie jesteś staroświecka, my kobiety lubimy jak ktoś o nas dba. Sprawdź najpierw czy mówi Ci prawdę - o ile możesz.

agusiaczek
16 lutego 2010
Może Wy inaczej widzicie ten związek... Podejrzewam, że dla niego to był tylko seks. Pytasz czy można mieć tyle zajęć, by nie napisać smsa do osoby z którą się sypia to Ci odpowiem, że można- natomiast nie ma się aż tyle zajęć, gdy się daną osobę kocha i gdy na danej osobie Ci zależy. Nie narzucałabym się mu więcej smsami na Twoim miejscu, skoro On nie potrafi się odezwać, to czemu Ty masz to robić.

mea
16 lutego 2010
Dzięki za rady. Do tej pory wydawało mi się, że nasza relacja nie opierała się wyłącznie na seksie. I nadal tak myślę. Spędzaliśmy ze sobą sporo czasu nie tylko w jednym celu. On nigdy nie naciskał, to ja podejmowałam decyzję.
Nie padły żadne deklaracje, nie wyznawaliśmy sobie uczuć, dla nas obojga to zbyt wcześnie. Ale to zmienia faktu, że dorosły mężczyzna powinien umieć się zachować. Chyba jednak zaczekam i zobaczę, co się wydarzy. Pozdrawiam

dammin
16 lutego 2010
Mea, to co opisałaś to z pewnością wierzchołek góry lodowej...Dlatego ciężko cokolwiek Ci doradzić w tej sprawie?
bo może faktycznie on nie tęskni? Może zupełnie inaczej odbiera waszą relację? Być może ma w tym inny cel? A może najważniejsza jest dla niego praca? A może znalazł sobie kogoś innego i ciągnie na dwa fronty?

Generalnie nie ma chyba co gdybać. Jeśli Ci na nim zależy to może warto szczerze porozmawiać o Waszych oczekiwaniach, bo może coś się zmieniło przez te kilka miesięcy...Może on chce czegoś więcej, a boi sie że Ty nie? Póki nie podzielicie się własną wizją waszej relacji ze sobą to możesz się tak miotać w uczuciach.

Maery
18 lutego 2010
Pamiętajmy, do czasu kiedy związek nie jest trwały i nie opiera się tylko na nie zobowiązujących spodkaniach to FACET MA ZA NAMI LATAĆ nie odwrotnie !!! Chcą żebyśmy potem siedziały w kuchni jak oni przy piwie oglądają mecz ? Muszą sobie to wyrobić wcześniej :D