Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > zerwałam...
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




zerwałam...

just89
8 lutego 2010
wreszcie się na to zdobyłam.
przegioł
zerwałam z nim

posłuchałam Waszej rady, przemyślałam wszystko i byłam pewna żeby z nim zerwać. i wreszcie się doprosił. przegioł na całej linii u mnie. nie chce go widzieć na oczy.

najlepsze jest to że jego rodzice jeszcze nie wiedzą że będą znowu dziadkami
i się akurat zastanawiam czy nie uświadomić ich

mimo że serce mnie strasznie boli i oczy mam pelne łez to się ciesze, że prznaujmniej moje dziecko nie bedzie miłao kontaktu z takim frajerem jak Piotrek.

Adka
8 lutego 2010
Ah...jest mi Ciebie żal,że tak sie to wszystko potoczylo,ale wierz mi,ze kiedys bedziesz z siebie dumna,ze zakonczylas ten związek!
Teraz musisz wziąść sie w garść,nie denerwowac sie,zadbaj o siebie i Twoje maleństwo w brzuszku.Nie mysl o Piotrku,moze kiedys jego rozum polepszy sie i wasze relacje zmienia sie,ale jak narazie mniej na niego olew.
TRZYMAJ SIE!!!

Ela
9 lutego 2010
Zapytam z ciekawości, jaka była jego reakcja?
a o tym, że jego rodzice zostaną dziadkami to musisz powiedzieć.

Jeśli Piotrek na prawdę jest taki jak opisujesz to nie jest wart Ciebie. Urodzisz maleństwo, wychowasz, a jego posądzisz o alimenty /niech płaci!/.

just89
9 lutego 2010
jego reakcja? dziwnie się zachowywał. twierdził że nie wiedział że jestem w ciąży bo myślał że sobie żartuje. pokazałam mu zdjęcia z usg 5 tygodnia ciąży. nie wiedział co powiedzieć i co ma zrobić. zatkało go. ma dzisiaj swoim rodzicom powiedzieć. mamie ma pierwszej bo chce żeby mu z jego konta z banku kase jeszcze wyciągła i żeby mu poradziła co ma zrobić. a wieczorem chce ojcu powiedzieć. jego ojciec jest wybuchowy i mnie nie trawi więc obawia się jego reakcji na słow "tato justyna jest w ciązy... ze mna"
wpadł w szał i zacoł się bić w głowe. jak go prosiłam żeby sie nie bił bo się go boje to powiedział żebym lepiej poznała jak on może reagować jak jest wściekły bo całe zycie przed nami....
potem wyszłam od niego bez słowa z milionem pytań bez odpowiedzi....

SummerOblivion
9 lutego 2010
i bardzo dobrze zrobilaś! Nie można się męczyć z takim wariatem obiło by się to nie tylko na Tobie ale i na dziecku!
nie warto sobie zszargać nerwów i zepsuć życia by być z biologicznym ojcem dziecka. lepiej żyć własnym życiem, i może uda Ci się zbudować w przyszłości zdrowy szcześliwy związek. Pewnie i twoi rodzice Ci pomogą i przyjaciele. Trzymam za Ciebie kciuki! To będzie twoje drugie dziecko z nim jak moge spytac?

just89
9 lutego 2010
tak druga... jedna poroniona w 3 tygodniu ciąży.
ja znam go bardzo dobrze, lepiej niż ktokolwiek inny i wiem że napewno będzie chciał wrócić i nie mam pojęcia co ja wtedy zrobie... ;(

just89
9 lutego 2010
tylko teraz pojawił się nowy problem. moi rodzice jeszcze nie wiedzą że będą dziadkami....

ja mam 20 lat i jak im to powiedzieć? mieszkam razem z rodzicami, mama jest bardzo nerwowa, babcia tak samo(a do tego dochodzą jej problemy z sercem), tata... to tam się nie martwie aż tak bardzo. ale biorąc pod uwagę zaistniałą sytuację że ojciec dziecka jest jaki jest i .... eh.... ;/

wiem jaka jest moja mama i ona zrobi wszystko żeby piotrek nie spi[***]ił a nawet będzie od niego i jego rodziców wymagać żebyśmy z piotrkiem wzieli ślub....

jak im powiedzieć że jestem w ciąży? żeby było łagodnie bez wybuchów furii

SummerOblivion
9 lutego 2010
aaaa ZADNEGO ŚLUBU NA SIŁE ;
szczególnie ze się zachowuje jak wariat, bedzie ci wystarczało jak bedziesz widywała jak będzie odwiedzać dziecko. Nie mozesz się przez takie coś męczyć całe życie. Ale fakt faktem uciec to nie może ma zoobowiązania wobec dzieci. Skoro mówisz że twój tata jest spokojny to powiedz mu najpierw. Moze jakoś razem wymyślicie jak powiedzieć to mamie? tak naprawdę nie ma złotego środka na to zawsze będą zszokowani wieć nie możesz się odrazu przejąć ich reakcją bo sami bedą musieli ochłonąć najlepiej zobaczysz po tygodniu ok jak będą się zachowywac.

Adka
10 lutego 2010
Poczatki nie beda łatwe,ale mysle,ze Twoja rodzina da ci oparcie,wspomoze ci.
Jesli chodzi o ojca Twojego dziecka to daj sobie z nim spokoj,nie pozwol aby znowu toba pomiatał.Jak bedzie Ci wmawial,ze sie zmienil,to jednak wez to nba dystans.Poczekaj,az malenstwo sie urodzi,zobaczymy jak Piorek do niego podchodzi,itd.
Odpoczywaj duzo,i nie stresuj sie na zapas!

just89
11 lutego 2010
dziękuję dziewczyny ;* jesteście wspaniałe...
moja siostra wie że z Piotrkiem już nei jestem to mi powiedziała że on wróci ale mam się nie dać. jak mu zależy to niech się stara,mam być tą TWARDĄ DUPĄ i tak zrobie.
nie chcę drugi raz przechodzić przez takie bagno, nie chce drugi raz cierpieć. człowiek uczy się na własnych błędach i drugi raz ich nie popełnie.....

dziękuję Wam ;*