Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > oczywiście ... facet
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




oczywiście ... facet

(?)
20 stycznia 2010
Hej:) piszę ponieważ wpakowałam się w dosyć dziwną sytuację.
Mieszkamy w jednym akademiku ... po jednej z imprez która skończyła się dosyć nie fortunnie odprowadził mnie do pokoju. wczesniej pomagał zając się pijanymi znajomymi i ogólnie ogarnąć cały 'bajzel'. stwierdził ze nie moze mnie zostawic smutnej, rozmawialismy i długo stalismy przytuleni. zaczelismy sie całowac... było bardzo miło .. moze to głupie ale mogę powiedziec ze tak troche kojąco.
spotkaliśmy się jeszcze dwa razy.. ale w nocy ..nikt o niczym nie wiedział ....wierzcie mi w akademiku to nie jest takie proste.. całowalismy sie... smialiśmy... to bylo takie ekscytujące:)
którejś nocy został u mnie na noc .. powiedziałam mu ze nie bede z nim uprawiac seksu .. zgodził sie .. całowalismy sie ...przytulalismy ... dotykalismy ale do nieczego nie doszło.... po tamtej nocy spotkalismy sie jeszcze raz w nocy ... za tydzien była impreza .. tanczylismy.. nikt sie niczego nie domyslił ale ja czułam ze mnie przytula i ze jest podniecony...
ale jest druga strona tej 'cudownej' sytuacji ... to jest starszny babiarz a do tego zachowuje sie to niedojrzale ... dziewczyny leca do niego jak pszczoły do miodu... jest jedna która chyba sie w nim zakochała przychodzi do niego na zajęcia ... spotykają sie ale wiem ze jejmu na niej nie zalezy .... spotyka sie z nią bo jest idiotą ... bo lubi takie zainteresowanie... wiem to od jego przyjaciółki z która sama sie kupluję... na imprezach wyrywa laski z którymi sie 'jednorazowo' całuje a potem zapomina...
nie chciałam od niego deklaracji miłosci chaiłam wiedziec tylko na czym stoje .. p kolejnej imprezie przyszedł do mnie ale byłam tak zdenerwowana ze go spławiłam.... pozniej sama do niego poszłam ... porozmawiac ... zapytałam go na czym stoje to nic mi nie powiedział zacząl sie do mnie przytulac i całowac .... ale ja wiem czego chce... odsunęlam sie i powiedziałm ze nie chce byc 10, 15 czy milionową.. ze chce wiedziec o co mu chodzi .... no i byłam taka 'wkur***na' ze powiedziałam mu ze sie .... szmaci.wtedy on stweirdził ze powiedziałam o jedno słowo za duzo i sie obraził... aja nie chciałam deklaracji miłosci tylko dowiedziec sie czy chodzi mu tylko o seks czy nie tylko .... jesli tylko o seks to w porządku.. jestem dorosła wiem na co sie decyduje... ale on jest tchórzem ... boi sie przyznac .. cokolwiek powiedziec... a mnie to stasznie irytuje... zachowuje sie jak dzieciak ... wczesniej powiedział mi ze nie chce konczyc znajomosci z tamta dziewczyną tak od razu bo nie chce wyjsc na h**a... mówił mi ze podoba mu sie to ze sie za nim nie uganiam.. ale uwaza ze go prowokuje bo zachowuje sie tak odpychajaco w trakcie dnia a potem w nocy jestem zupełnie inna... ale to on spotyka sie z innymi dziwczynami ... na wspolnej imprezie wychodzi do innej ... boi sie przyznac o oc mu chodzi .... a teraz jest obrazony i sie do siebie nie odzywamy.... jak spotakmy sie w jednym pokoju to atmosfera robi sie po prostu lodowata..
myslicie ze przesadziłam ??? ze za szybko sie do siebie zblizylismy ?? nie powinnam mu tak mówic?? wiem duzo mi to zajęlo ale musiałam sie gdzies wygadac ..... piszcie co sądzicie o tej sytuacji ... czy według was popełniałam jakies błedy??
Dzięki:)

morelka
20 stycznia 2010
Prawda w oczy kole!!! Wg mnie nie przesadziłaś, po prostu wyraziłaś własne zdanie, a gdyby było inaczej niż Mu powiedziałaś starałby się o tym z Toba pogadać, a On się zwyczajnie obraził!!! Masz racje że zachowuję sie jak dzieciak, po po tym co napisałaś to tez tak pomyślałam, tak więc zgadzam się z Tobą.
Prawdziwy babiarz z Niego, skacze z kwiatka na kwiatek, trafiając na Ciebie, otworzyło Mu tak jakby oczy wg mnie, pokazałaś Mu w pewien sposób że Ty widzisz to jak On postępuję z laskami, bo niektóre dziewczyny zapewne też to widziały ale nie zdobyły się na odwagę by Mu to powiedzieć!!! jeśli chodzi o to zbliżenie, doszło do tych zbliżeń bo Oboje tego chcieliście, to wg mnie nie jest przesadą...Może Mu naprawdę zależało na sex-ie, i widział że Ty nie jesteś "TAKA" i po prostu w pewien sposób dał sobie siana, tym bardziej że Ty zaczęłąś grac w otwarte karty...jesteś pewna i zdecydowana, a babiarze takich kobiet nie lubią...wola te "przelotne"nie obrażająć tych pań;p
wg mnie postąpiłaś ok, jak On się nie będzie odzywał to daj sobie spokój, bo ja bym Go nie przeprosiła mimo słów jakie użyłaś w stosunku do Niego!!!
Powodzenia!!!

morelka
20 stycznia 2010
"Nie ten szczęśliwy co wszystkie kwiaty zrywa,
lecz ten co zerwie jeden
i szczęściem go nazywa"

to coś dla Niego...

Maery
20 stycznia 2010
Trzeba było sobie to ciągnąć aż jemu zaczęło by zależeć i by się sam w końcu zdeklarował... Ale myślę że to jeszcze nie koniec :)

(?)
20 stycznia 2010
Dzięki:) chyba tego mi było trzeba:) bo dosyc mam juz słuchania ze sie zakochałam pewnie i tykko udaje ze nie ... a ja naparwde jeszcze do niego nic nie czuje:) ... ale przyznam szczerze ze chciałabym w sumie zeby cos z tego wyszło ..... on jest naprawde fajnym kolesiem... i fajnie spedzałam z nim czas.. zobaczymy co z tego wyjdzie:) nie oczekuje ze sie zmieni ale jelsi miałoby cos byc to koniec z innymi pannami...moze jeszcze do mnie zagada .. bo ja nie mam zamiaru sie przed nim kajac.. :D

(?)
20 stycznia 2010
teraz wszytsko zalezy od niego:D

(?)
20 stycznia 2010
a i a propos twojej wypowiedzi Maery... nie mogłam tego dalej ciągnąc nie wiedząc w sumie co dalej i czego on chce bo zbytnio bym si ezaangazowała .... i teraz bardziej bym cierpiała jesli okazałoby sie ze to tylko seks:) a tak tylko czekam:)

morelka
20 stycznia 2010
Yafinn dobrze zrobiłaś, jak Mu zależy to sam sie odezwie:) ułoży się;)

(?)
20 stycznia 2010
Skas to znam...;)
Wiesz czym go zdobedziesz?obojetnoscia.
Przyjdzie koza do woza zobaczysz:D On nie lubi miec na tacy,teraz ma etap ze zglupial- i dobrze troche szczerosci mu akurat sie przydalo:)ale zobaczysz pare dni i sie przypaleta sam.

(?)
20 stycznia 2010
Ale myslicie ze powinnam 'jakby co' oczywsicie zdecydowac sie to ciągnąc dalej czy dac sobie spokój ?? ja wiem ze to takie "gdybanie" ale ja mam taka tendencje do analizowania :D skoro teraz sie zachował jak idiota to pozniej tez tak moze byc .... a i dzięki za fajne słowa ... pomogło ...

(?)
20 stycznia 2010
Kurde no ja nie wiem co Ci radzic, bo moj tylko wygladal na babiarza w rzeczywistosci okazal sie monogamista calkowitym -w stosunku do mnie, a co bylo kiedys?...a kto to wie?:):)ale wylatal sobie wzgledy:D
A ciezko bylo ,pod gore mial chlopaczyna,ja go wrecz od siebie odpychalam i chyba wlasnie przez to sie tak zawsciekl;) cale zycie wysilac sie nie musial i tracil szybko zainteresowanie.
Tak samo jest u KOLEGI ,on sie obrazil bo nic lepszego mu chyba w tym momencie do glowy nie przyszlo;)Raz ze uslyszal prawde ...a dwa on sie nie spodziewal, bo najczesciej do czynienia ma ze SLODKOPIERDZACYMI a tu taki Zonk-duma pana urazona...Jesli mu zalezy, a wydaje mi sie ze tak, to przylezie szybko ,nie da mu to spokoju...;) pod pretekstem jakims,bedzie szukal kontaktu:) A jesli zlewka to olej cieplym moczem:D Twoje na wierzchu:D

Nie zapomnij zdac nam relacji:)

Maery
21 stycznia 2010
Ja już się robię stara i mam dzieci więc mimo wszystko korzystała bym z okazji :D

Ela
21 stycznia 2010
Gdzieś tu ktoś coś wcześniej mądrego napisał i był to facet , że jeśli go tak potraktowałaś to tym bardziej będzie chciałby być blisko takiej dziewczyny.
Ja bym zrobiła mu na złość ;) Niech będzie zazdrosny. Zacznij chodzić ubrana bardzo seksownie (np dekolt, mini, albo kusa sukienka, nie masz? kup), zobaczysz co będzie dalej... ;D
WKURZ GO ;>> od zazdrości do miłości będzie niedaleko.

24edytka91
21 stycznia 2010
jak mu naprawdę zależy na Tobie przyjdzie do Ciebie sam... I w niczym nie przesadziłaś powiedziałaś co myślałaś i tyle... :)

(?)
21 stycznia 2010
powiem Wam szczerze ze wątpie zeby on cos dalej próbował... raczej nie widac po nim zeby jakos bardzo się przejął... moze sobote rzeczywiscie sie zdenerwował i poczuł urazony ale teraz chyba ma na to wy[***]***... nie wiem czas pokaze .. póki co nie widujemy sie zbyt często, praktycznie wcale....

Adka
24 stycznia 2010
Facetom przydaje sie taki kubeł zimnej wody:-)
Swietnie,ze powiedziałas mu prosto w oczy co o nim myślisz!
Moze faktycznie facet zacznie zabiegac o Twoje względy,bo zacznie go rajcowac,ze teraz to on musi zabiegac a nie laski o niego.

(?)
28 stycznia 2010
wydaje mi sie ze zapomniał..... z obecnej sytuacji wnioskuje ze raczej mu na mnie nie zalezało..... jednak chodziło tylko o seks..... jak zwykle...

(?)
30 stycznia 2010
był u mnie .... oglądalismy film a skoczyło sie tak jak zawsze ... całowaliśmy sie ... nie wiem czy ja dobrze robie...

Ela
1 lutego 2010
musisz być pewna, że Ciebie nie skrzywdzi

(?)
29 sierpnia 2011
trochę minęło od tamtych zdarzeń.. jedank wszystko nie potoczyło się tak kolorowo jakbym chciała.1. po jednej z kłótni (wyjechałam do domu na tydzien) przylizał moją koleżankę, chyba myślał że się nic nie dowiem ale ta dziewczyna nic o nas nie wiedziała, więc "zwierzyła" mi się ze swoich przeżyć jak to przyjaciółce. 2. poznał inną pannę, zaczęli ze sobą być a tu psikus.... po jakiś 2 miesiącach bylismy na jednej imprezie, on był sam, ja jak zwykle samotny strzelec. i wylądowaliśmy w moim pokoju no i wiadomo co się działo. On zero słowa o tej lasce, a ja śmiałam się mu prosto w twarz,3. po wakacjach wróciałam na studia, zerwałam kontakt ze znajomymi, spotkałam go zuppełanie przypadkowo i zszokował mnie! w piewrszej chwili miał takie szczescie na twarzy ze az ciezko mi było w to uwierzyc, ale pojawiła sie tamta. po jakims czasie sie rozeszli, a ja mam innego faceta tym razem juz tak zupełnie normalnie, ale nie jstem pewna czy moge sie nazwac szczesliwą.