kurde.... już inaczej nie umie;/ powiedzcie mi
jak to jest że facet widzi tylko błędy drugiej strony a nie swoje?
drażnią go błahostki?
dlaczego psiakrew są tacy obrażalscy?
i czemu nie pozwalają sobie pomóc jeśli widać że tego potrzebują?
wyskoczyłam z takimi pytaniami od razu na początek ;/ no pięknie ;/ ale cóż...
w poprzednim moim poście pisałam o problemach z chłopakiem. przez jakiś czas było OK;) a nawet lepiej niż tylko "OK". wczoraj też było wszystko super pięknie ładnie ale do czasu. napisałam mu na gg taką głupotę. i przez taką głupią sprawe zaś się zaczoł boczyć na mnie. dzisaij pisze że "podpadłam". ku[***]a sorry ale co ja zrobiłam? ja go ku[***]a ani nie obraziłam, ani nie zaczełam się kłócić, ani nie uraziłam go niczym. normalnie z humorem z nim pisałam a potem nagle wiadomość od niego "do hu** ja pier****, idę w hu*, wali mnie już to wszystko" kurde co ja zrobiłam? kurde byłam grzeczna, miłoa w niedziele jak był to spędziliśmy razem najwspanielszy , najśmieszniejszy wieczór od 2 miesięcy. ja mam cholerny stres teraz , nie wszystko mi idzie po ,mojej myśli a on jeszcze będzie się na mnie pastwił i zwalał że ja coś zrobiłam.
jak to jest że facet widzi tylko błędy drugiej strony a nie swoje?
drażnią go błahostki?
dlaczego psiakrew są tacy obrażalscy?
i czemu nie pozwalają sobie pomóc jeśli widać że tego potrzebują?