Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Dziewczyna przyjaciela. Czy powinienem?
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Dziewczyna przyjaciela. Czy powinienem?

(?)
20 stycznia 2010
Witam wszystkich.
Od niedawna [ok 1 miesac] zaczęła podobać mi się dziewczyna przyjaciela,ona też stwierdziła ze się jej podobam. Było niewinnie, myslalem ze nam przejdzie. Ale z dnia na dzień rodziło ię coraz wiecej pytań, pożądanie rosło. W koncu ktoregoś dnia wybuchło wszystko i zaczelismy się namietnie całować. Spotkania nadal trwają, wszystko nadal trwa. A ja żyję w mysli ze on rzuci w koncu chłopaka [mojego "przyjaciela"] i bede z nią. Wiem ze jestem w stanie poswiecic tą przyjaźń ponieważ wiem co czuje. Co powinienem zrobić w tej sytuacji ? Trudno mi zapomnieć o wszystkim i życ normalnie ponieważ moje życie partnerskie dotychczas nie było kwitesencją. Myslałem nad rozwiazaniem samobójczym ponieważ jedną próbe po poprzednim związku juz podjąłem [lecz niestety jak widac sie nie udało] Mam wiele projektów jak to zrobic lecz chyba na 2 raz zabraknie mi odwagi.
Gorliwie czekam na waszą odpowiedz.
pozdrawiam :(

morelka
20 stycznia 2010
oj ale się narobiło...hmm ciężka sprawa. Oboje zdradziliście, Ona Swojego chłopaka a Ty przyjaciela..., skoro doszło do "namiętnego pocałunku" i podobacie się Sobie, i nadal spotkania trwają, to dziwi mnie jak Ta dziewczyna ma odwagę i siłe spotykac się z chłopakiem, tak jakby nigdy nic? to jest nie fer.
Porozmawiaj z Nią i powiedz Jej, że musi podjąć decyzję bo jak tak można? Ona chyba wie co czuje i co w Niej siedzi, od podjęcia decyzji nie ucieknie, a i chłopak sam może sie czegokolwiek domyślać, bo nie wierze że Ona będzie potrafić "normalnie" się zachowywać będąc w Jego towarzystwie...Ja radziłabym Ci z Nia porozmawiać, tak spokojnie...po prostu Ty chcesz wiedzieć na czym stoisz, zapewne jak twój przyjaciel dowie sie o tym, to na pewno będzie juz po Waszej przyjaźni ale jak piszesz jesteś w stanie poświęcic temu ta przyjaźń.
Nawiązując do rozwiązania samobójczego, powiem Ci że to nie jest rozwiązaniem takich sytuacji, spraw...i wiem że jak kobiety, dziewczyny dowiadują sie że chłopaka stać na popełnienie takiego kroku to One w pewien sposób zrażają się do tej osoby, wiem to po sobie...później boją się, że jakby cos nie wyszło to mogły by mieć kogoś na sumieniu a to wcale nie jest przyjemne, wręcz przeciwnie!!! To, że nie udało Ci się, nie wyszło Ci raz czy dwa nie znaczy że nie wyjdzie kolejnym razem, o szczęście trzeba walczyć, trzeba byc cierpliwym, mimo tego że cierpliowść bywa gorzka, ale pomyśl że jej owoce mogą byc słodkie:) i głowa do góry:) Porozmawiaj z dziewczyną, i wszystko sie jakoś ułoży...POWODZENIA ŻYCZĘ:)

(?)
20 stycznia 2010
z jej chłopakiem jest tak, ze to jest jego pierwsza miłosc [moim zdaniem zaslepienie w jego przypadku] powiedzial ze trzyma i nie pusci a nawet wybraczy zdrade.. to akurat wiem po sobie bo też byłem taki. Natomiast sprawa wyglada tak ze ona nie chce i go skrzywdzic bo wie jak to jest "pierwsza miłosc" i nie chce mnie skrzywdzic bo wie ze duzo przeszedlem. Tak się zastanawiając doszedlem do wniosku ze jakby nie postąpila i tak będzie źle. Ja też nie chcę odpuscic. Miedzy innymi ze rozumiem ją bez słow a nawet czytam w jej myslach [wydaje sie głupie ale tak jest]. Czuje że to jest własnie to a nie chce przegapic żadnej drogi do szczęscia nawet jesli miala by mnie dużo kosztować.

morelka
20 stycznia 2010
rozumiem..., ale Ona już Go skrzywdziła, czy Ona o tym nie wie? Zgadzam sie z Tobą, jakby Ona nie postąpiła to będzie źle, bo będąc z Nim, skrzywdzi Ciebie, a będąc z Tobą skrzywdzi Jego, chociaż już to zrobiła! To Ona musi podjąć decyzję, bo to od Niej zależy, tym bardziej że Ten Jej chłopak wybaczyłby jej zdrade.tak więc sprawa lezy w Jej rękach, spróbuj z Nią porozmawiać tak spokojnie, powiedz jej co czujesz do Niej...musicie porozmawiać, a i Jej ta rozmowa na pewno też pomoże, bo tak czy tak Ona jakąś drogę musi wybrać...

Maery
20 stycznia 2010
No z nim się nie ożenisz.

(?)
20 stycznia 2010
Najbardziej boję się tego ze po takiej rozmowie moze się urwać kontakt lub coś w tym stylu. A siedząc tak samemu różne mysli chodzą po głowie.

Merc
20 stycznia 2010
po 1 samobójstwo odpada! Wybij to sobie z głowy, to nie jest droga do 'szczęścia' ! Pierwsze co musisz zrobić to nie pisać że ' niestety jak widać się nie udało', bo takim myśleniem możesz ranić i ją i jego.
Po 2 jeśli ją kochasz, a ona Ciebie to uważam że nie ma sensu się oszukiwać tylko grać w otwarte karty ( face to face) ... Życzę powodzenia i myśl bardziej pozytywnie ;)

morelka
20 stycznia 2010
nie no myśl w ten sposób, porozmawiacie i zobaczysz jak będzie, wiem że jak sie tak samemu siedzi to 1000 myśli na minute się ma, no ale jak na razie to rób tak byście się spotkali i mogli porozmawiać.:)

(?)
20 stycznia 2010
Rozmowa się odbyła. nie rozpatrzona pozytywnie. Postanowilem co srobie.
Merc-twierdze że da mi to ukojenie. Jak bedzie tylko ja się dowiem.

Dziękuje ze szczere chęci pomocy. Tak jaby żegnam się z Wami.

morelka
20 stycznia 2010
jejkuś daj sobie pomóc!!!! nie postępuj pochopnie, daj temu troszkę czasu...

(?)
20 stycznia 2010
już postanowilem. juz mnie tyle w tym gnoju (czyt. życiu) spotkało ze mam poprostu dosyć, jedyne co mnie odsuwa od tych mysli to pozostałosci wiary chrzescijańskiej ;/

morelka
20 stycznia 2010
moglibyśmy porozmawiac na gg??

(?)
20 stycznia 2010
Na niej sie swiat nie konczy,chociaz teraz masz takie wrazenie.Czemu nie spojrzysz na to obiektywnie?Skoro zdradza jego ,zdradzalaby i Ciebie,wiem ze z tym sie godzisz....ale jakie to jest zycie,chcesz byc jeszcze bardziej nieszczesliwy?bo po kilku latach razem bylby to ogromny cios i co pozwalal bys na to?Otworz szerzej oczy a dostrzezesz cos wiecej niz zauroczenie, ono przeminie i moze jak odpuscisz to sie o tym przekonasz.
Gdy jestesmy zakochani ,jestesmy slepi lub pewnych rzeczy nie chcemy widziec,albo widzimy je inaczej niz sa rzeczywiscie,sama tak mialam i ciesze sie bardzo ze z moim pierwszym mi nie wyszlo.
Dla odmiany to on mnie rzucil,wtedy myslalam ze swiat sie dla mnie skonczyl,
A dzis w myslach mu dziekuje,teraz kto inny placze,ale nie jest mi jej zal wiedziala w co sie pakuje na trzeciego.
A on sie niestety nie zmienil,ale dzis to juz nie moja bajka, mam wspanialego faceta ktorego kocham w calym slowa tego znaczeniu:)Wiec nie ma tego zlego co by na dobre nie wyszlo:)

Nawiazujac do samobojstwa czy ty pomyslales o swoich najblizszych?Jaka krzywde im bys wyrzadzil?ogarnij sie chlopie ,pomysl o mamie...tacie ...rodzenstwie jesli je masz,zobacz ile ludzi bys skrzywdzil.

(?)
20 stycznia 2010
owszem 8897205 - do jutra mam czas jeszcze :(

Merc
20 stycznia 2010
ej! chłopie ogarnij się !
Kurczę ! Jak tak można ?! Sprawisz więcej bólu bliskim, a przez nie takie rzeczy się przechodziło. Zobacz co dzieje się na świecie OTWÓRZ OCZY !!! Przepraszam za szczerość, ale to co Ty piszesz to jest straszne, a nie jednej osoby życie to jest permanentna porażka. Ja żyje z nieodwzajemnioną miłością a samobójstwo to jest czyn haniebny ...

24edytka91
21 stycznia 2010
wiesz że przez samobójstwo nie pokazujesz jaki jesteś odważny tylko jaki tchórz z ciebie... Powiem Ci szczerze ze miałam kiedyś podobna sytuacje i tez się pokłóciłam z przyjaciółką o chłopaka teraz z tego się śmiejemy... wiec naprawdę daj wszystkiemu czasu.. czas wszystko pokaże i nie rób nic pochopnie ...

Kasienka1979
22 stycznia 2010
2 próba samobójcza ? Oj kolego masz problemy ze sobą skoro po każdym związku chcesz się zabijać!!! Możecie mnie krytykować za to co teraz napisze ale cóż prawda jest bolesna. Nigdy bym nie namawiała tej dziewczyny na bycie z tobą. Okazuje się że jesteś jak chodząca bomba zegarowa. Życie niestety nie jest usłane różami. Czy czasem zastanowiłeś się ile osobom wyrządzasz krzywdę swoim postępowaniem i gadaniem że sie zabijesz czy może robisz to żeby się nad tobą litowali . Nie wiem czy jest na tym forum ktoś kto by się związał z niedoszłym samobójcą. Weś się w garść i skorzystaj z pomocy specjalistów. Im szybciej zaczniesz terapie tym lepiej dla ciebie. Zastanowiłeś się chociaż czy ona wie o tym co ty wyprawiasz ze swoim życiem i przede wszystkim w jaki sposób chcesz zniszczyć jej życie. Czy ty wiesz jak to jest być osoba przez którą ktoś się zabił. . Co to ogóle znaczy " wiele projektów jak to zrobić" Widać gówno wiesz o życiu i śmierci.

Adka
24 stycznia 2010
Hejka! Mam nadzieje,ze wszystko sie dobrze potoczyło,ze wzioleś sie w garść! Nie waro rezygnowac z zycia,owszem nie jest ono lekkie,ale przeciez bywaja w nim piękne chwile.Może teraz akurat przeywasz ciezkie chwile,jest ci zle,wszystko nie idzie po Twojej stronie,ale z czasem mina te dni,i przyjda niesamowite chwile,ze nawet bedziesz sie smial ze swoich samobojczych mysli:-)
Wierz mi,ze nie tedy droga....Pomyslales,jak wielu ludzi mozesz skrzywdzic?
Ja na Twoim miejsc przeczekalabym z ta miloscia do tej dziewczyny....

Kasienka1979
3 lutego 2010
Nie zabił sie !

(?)
11 kwietnia 2011
Prosilbym moderatora o usuniecie tego tematu. Bede bardzo ale to bardzo wdzieczny.