Witajcie Kochane dawno mnie tutaj nie było i wiele sie u mnie pozmieniało jak i zapewne u Was tez:)
Dziewczyny "poznałam" brata Mojego kolei, ale to poznałam jest w cudzysłowie dlatego, że zaczęło sie od zwykłych pozdrowień...On przebywa w Anglii, widzieliśmy sie tylko na nk i od tego się zaczęło...najpierw bukiet kawiatów, a póxniej codzienne rozmowy na gg, teraz juz telefoniczne, na skype rozmawiamy z soba każdy dzien i trwa to już ponad dwa miesiące...On zakochał sie we mnie, ciągle mi t powtarza i prawi przeróżne komplementy, poznając się On miał dziewczyne z którą był dwa lata no i ja byłam powodem, Ich rozstania bo On Ja zstawił, twierdząc ze nie był z Nia szczęśliwy itp., że dopiero teraz dowiedział sie czym jes prawdziwa miłość...Kochane po pewnym czasie ja zaczęłam odwzajemniać Jego uczucia....czuję że Go kocham, nie ma sekundy bym o Nim nie myślała... za kilkanaście dni spotkamy się bo On przylatuje do Polski na urlop...Skarby powiedźcie mi czy to co dzieje sie we mnie jest normalne czy to cos złego??? jak Wy to widzicie?
z góry dziękuję:*