Odzywa sie w nim meskie ego!!!on zawsze ma racje i jest wrazliwy na swoim punkcie...tak znam to z autopsji!Ja staram sie to obrocic w zart lub cierpliwie czekam az mu przejdzie i znow sie bedzie odzywac a przy najblizszej okazij JA sieobrazam bez powodu,pekam ze smiechu jak podchodzi i tlumaczy "no to tylko zart,no przestan..."wtedy mowie ze ja taka samo sie czuje jak on sie obraza!!Czasem skutkuje ,a czasem trzeba rozmawiac i wyjasnias bo to podstawa!Nie mozna mu ciagle ulegac bo to bez sensu!Ty sie meczysz a mu moze faktycznie cos nie pasuje w tym zwiazku.ROZMAWIAJCIE!!