cześć Wam ;) pisałam już wcześniej, że mam problem z rodzicami chłopaka. teraz jest jeszcze gorzej...
nie mam pojęcia co ja mam już robić, bo oni robią wszystko żeby się mnie pozbyć. dzisiaj chłopak to mnie dzwonił, że jego rodzice mu powiedzieli, że jak se nie da ze mną spokou, to oni się wyprowadzają... Piotrek się już zaczyna powoli poddawać, bo już nie umie słuchać tego narzekania rodziców. nie wiem co ja mam zrobić, żeby wreszcie na mnie zaczeli inaczej patrzeć. jak ja mam chłopaka przekonać, że im przejdzie, że sie wreszcie pogodzą. oni nie widzą tego, że Piotrek jest szcześliwy, że ja mu niczego nie zabraniam, że się pogodziłam z tym że ma dużo pracy i mało czasu dla mnie i że nie chcę mu zabierać tego, co tak bardzo lubi robić.
dziewczyny pomocy!!
proszę pomóżcie mi!!
dajcie jakieś rady jak ich wreszcie nastawić pozytywanie do mnie. jak im pokazać, że z chłopakiem jesteśmy szcześliwi i że czekaliśmy na siebie tak długo.
Piotrka kuzyni i przyjaciel mówią mu, że jak ze mna zerwie to już nie znajdzie lepszej dziewczyny a nawet nie znajdzie takiej jak ja, że żadna dziewczyna, wiedząc czym zajmuje się jej chłopak i mając możliwość odejścia nie została by z nim, nie chciałabym spędzać z nim czasu. że jestem jedyną dziewczyną która wie czego chce i wie że jestem szczęsliwa z Piotrkiem.
tylko jak uświadomić o tym rodziców Piotrka??