Strona główna > Grupy > Porady Sercowe > Czemu tak mnie potraktował?
Porady Sercowe
Masz problem? Pytaj, pomożemy




Czemu tak mnie potraktował?

agatha
4 lipca 2009
Napiszę w skrócie... Prawie 6 lat razem, z czego 3 lata starania się o niego. Teraz jestem w ciąży, a on stwierdział, że nie chce takiego życia!!! Fakt, że się go czepiałam, ale o rzeczy istotne dla kobiety. Jak on teraz mógł tak stwierdzić, że nie chce ze mną być, w momencie kiedy jestem 2-gi miesiąc w ciąży? Teraz ma czas dla kolegów i ma kupe wolnego czasu, a ma 29 lat i niby odpowiedzialną pracę. Poprostu masakra. Proszę, podajcie mi jakieś pomysły...jestem bezsilna :(

Maery
4 lipca 2009
Jakiego życia nie chce ? Co ma dokładnie na myśli ?

agusiaczek
5 lipca 2009
Nieodpowiedzialny dupek... tyle na jego temat. Moja rada dla Ciebie, to mysleć o sobie i przyszłości Twojego dziecka. Z nim dać sobie spokój. I przedewszystkim nie szukać winy w sobie za jego odejście...możesz jedynie załować tego starania się o niego przez 3 lata....

Maery
5 lipca 2009
agusiaczek a jeżeli to jest jej wina ? Może ciągle się czepia, robi sceny, płacze, ciągle ma pretensje ? Może jej powiedział że będzie ojcem al nie mężem i że z taką kobietą nie chce żyć. Może on nie chce zostawić dziecka tylko matkę.

agusiaczek
5 lipca 2009
Takiego zachowania też nie rozumiem, uważam że jest bardzo niedojrzałe. Jesteśmy wychowywane z myślą, że męża trzeba sobie wychować... a tak naprawdę większość z nas bierze te slowa dosłownie. Mogło być tak jak sugerujesz i nie dziwię się w tym momencie temu facetowi. Z drugiej strony napisała, że trzy lata sie o niego starała... mi się nasuwa tylko jedno.

Maery
5 lipca 2009
Ja w ciąży doprowadzałam mojego do szału i on mnie też, ale trzeba też znać umiar w tym wszystkim...

agatha
6 lipca 2009
Ok. Co jest moją winą to jest, ale nie wszystko. Maery ma rację, on nie chce dziecka zostawić tylko mnie. Ale jak on sobie to wyobraża??? Nie jestem aż taka straszna jak to opisałaś "może". Nagle ucieka od odpowiedzialności? Jestem ogarnięta, ale nie wejdę facetowi pod "pantofel" i nie stanę się jesgo służącą i niańką.

Ela
6 lipca 2009
opisz najlepiej dokładnie sytuacje, o jakie dokładnie rzeczy istotne dla kobiet Tobie chodziło?

truskaweczkania
6 lipca 2009
Czy warto trwać w związku tylko i wyłącznie dla dziecka? Jeśli on zostanie z Tobą tylko dlatego, że jesteś w ciąży to i tak z czasem odejdzie. A jeśli zostanie to będzie żył obok Ciebie a nie z Tobą. Z czasem zacznie Cię zdradzać, o ile już tego nie robi. Nie stworzycie szczęśliwej rodziny na siłę.
A może jego zachowanie jest objawem strachu.Nie planował a zostanie ojcem. On się pewnie po prostu boi. Porozmawiaj z nim spokojnie, ale nie rób nic na siłę.
A jeśli nadal będzie chciał być tylko ojcem, to chyba dobre rozwiązanie. Będziecie osobno, ale dziecko nie będzie wysłuchiwało waszych awantur i pretensji.

agatha
6 lipca 2009
Nie jestem pewna czy chcę opisać istotne rzeczy, które są ważne dla nas, ponieważ wiem, że bym go bradzo oczerniła.

agatha
6 lipca 2009
Zgadzam sie z truskaweczkania, wiem, że się boi zostać ojcem. Bo nie było planowane i spadło jak grom z nieba. Też nie chcę, aby maleństwo musiało wysłuchiwać ciągłych awantur i kłótni, bo to mu tylko zaszkodzi. Muszę z nim jeszcze porozmawiać i poważnie się zastanowić co będzie dla mnie i dziecka najlepsze!!! Ale dziękuję Wam dziewczyny za pomoc :)

just89
7 lipca 2009
faceci to świnie i tyle tylko mogę powiedzieć.
wyrzucają kobietom, że to one zachowują się nie odpowiedzialnie a tu proszę - kto tu jest nie odpowiedzialny??
dziewczyno daj sobie spokój z takim facetem. szkoda Twoich nerwów, a teraz gdy jesteś w ciąży powinnaś dbać o siebie. jak on zrozumie co zrobił to sam przyjdzie i będzie błagał o wybaczenie, ale wtedy poważnie się zastanów czy będziesz chciała, aby Twoje dziecko miało większy kontakt z takim nie odpowiedzialnym facetem czy nie.

Ela
8 lipca 2009
Ostateczną decyzję i tak sama podejmiesz, ale nim to zrobisz dobrze się zastanów nad nia,

agatha
8 lipca 2009
W sumie to decyzja należy do mnie :( Ale jak podjąć dobra, skoro nawet pracy aktualnie nie mam, mieszkam z mamą, fakt że bardzo mi pomaga,ale ileż można??? Wiem, że sama sobie nie poradzę! Bądź teraz mądry człowieku :( A dziecko potrzebuje ojca, najlepiej biologicznego!!!

Ela
9 lipca 2009
Musisz stać się niezależna, bo faceci lubią wykorzystywać takie kobiety. Na razie pracy nie szukaj (bo w ciązy nie zatrudniają), chyba, ze praca dodatkowo np kosmetyki - konsultantka, czy zdalna z domu (może ci się coś uda znaleźć przez internet). Nie jest to dużo pieniążków, ale zawsze coś.
Co do faceta, na razie obserwuj jego zachowanie (nie zrywaj z nim, czy tam nie odchodź od niego) wobec Ciebie, postaraj się być milsza (ale nie do przesady, tzn walcz o swoje) nie rób sobie dużych nadziei wobec niego, a mniej się rozczarujesz. Niech minie kilka tygodniu (2-3 może 4) i oceń czy będzie się nadawał na ojca, czy nadal ma gdzieś takie życie. Jak tak to uciekaj od niego, poradzisz sobie sama. Urodzisz maleństwo podchowasz do roku czasu, maks 2 latka i szukaj pracy, a on niech płaci alimenty. Będąc w ciąży już możesz żądać alimentów! Pieniądze będą Ci potrzebne, nawet jeśli to nie będzie duża kwota, ale musisz przecież kupić wyprawkę dla maluszka.
http://www.kobietaiprawo.pl/alimenty2.html

agatha
9 lipca 2009
Dziękuję Wam bardzo :)

gosiek678
17 lipca 2009
faceci to UJEEE ! i to wielkie ! a ciaza to nie tragedia. masz 20-pare lat, prace tez zapewne. do sadu po alimenty i heja. nie miej nadzieii ze on sie zmieni, bo tylko zmarnujesz sobie zycie i dziecku !

agatha
23 sierpnia 2009
Muszę powiedzieć, że niestety już nie jestem w ciąży (poroniłam) :(. Ale z tym facetem też już nie jestem bo kolejne wydarzenia popchnęły mnie do podjęcia ostatecznej i dobrej decyzji!!! Mam wrażenie, że Bóg nade mną czuwał i czuwa...widocznie wiedziała natura co będzie lepsze. Ale i tak Wam bardzo dziękuję!!!