Strona główna > Grupy > Antykoncepcja. > Czy któraś z Was nie mogła...
Antykoncepcja.




Czy któraś z Was nie mogła zajść w ciąże po tabletkach anty?

(?)
4 marca 2008
Prze pierwszym dzieckiem nie brałam tabletek i uroził sie zdrowy sliczny syn.Potem sie zabespieczałam tabletkami odstawiłam po roku bo chcielismy miec drugie dziecko.Urodzilam coreczka ktora ma chorobe genetyczna na ktora nie ma lekarstwa.Moja siostra brała tab. 5 lat teraz sie leczy bo nie moze miec dzieci.Nie polecam tabletek.

(?)
4 marca 2008
Po odstawieniu tabletek nie problem zajść w ciążę ale jak się nie odczeka wystarczająco długiego okresu to może się płód nie rozwinąć i niestety poronienie lub przymusowe usunięcie :(

czarnulka1724
4 marca 2008
Ja biorę tabletki mimo swego młodego wieku ale mam nadzieję że będę mogła mieć piękne zdrowe dzieci...

(?)
4 marca 2008
Ja pierwsza ciąże po tabletkach musiałam usunąć. Mineło pół roku więc próbuję znowu :)

Suuperbaba
4 marca 2008
Az tak zle????:(

czarnulka1724
4 marca 2008
Dlaczego musiałaś?

czarnulka1724
4 marca 2008
ginzo a ile czasu brałaś i w jakim wieku? proszę napisz mi

(?)
4 marca 2008
Brałam pół roku w wieku 28 lat się zdecydowałam na dziecko odstawiłam i chyba po miesiacu zaszłam w ciąże. W 7 tygodniu wylądowałam w szpitalu z krwawieniem. Po 2 tygodniach w szpitalu lekarze postanowili usunięcie :(

(?)
4 marca 2008
Pecheżyk ciążowy się rozwijał ale płód niestety nie :( Dlatego lekaże każą przynajmniej pół roku dla pewności odczekać z ciażą po tabletkach. Ale to ponoć nie jest regółą

czarnulka1724
4 marca 2008
ale wiesz napewno że to od tabletek? tak powiedzieli ci lekarze? :(

(?)
4 marca 2008
Tak organizm nie oczyścił się z hormonów i zablokował rozwój płodu

(?)
4 marca 2008
Teraz jest w szpitalach tak że przed takim zabiegiem usunięcia podpisujesz oświadczenie że jesteś świadoma że mogą ci uszkodzić macice i takie tam różne. Juz do konca nie pamietam ale sporo tego było

czarnulka1724
4 marca 2008
aha... no właśnie czytałam że trzeba odczekać jakiś czas... ale nie wiem bo słyszałam że pół roku - nie wiem czy to nie za krótko...

czarnulka1724
4 marca 2008
mój ostatni post był do twojego przedostatniego ginzo

(?)
4 marca 2008
No ja własnie nie czekałam i źle się to skonczyło

czarnulka1724
4 marca 2008
nie mogę ci niestety powiedzieć nic innego jak to że ci współczuje i to naprawde bardzo... ale życzę ci jeszcze jednego ślicznego bobaska :) zdrowego :)

(?)
4 marca 2008
Dziękuję :) Własnie pomału zaczynam się o takiego dzidziusia starać :)

czarnulka1724
4 marca 2008
no i dobrze że sie otrząsnełaś po swojej tragedii... ale jak już będziesz w ciąży to daj znać ;)

(?)
4 marca 2008
Oki :)

(?)
4 marca 2008
w dzisiejszych czasach problemy z zajściem w ciążę lub poronienia stały się wręcz chorobą cywilizacyjną.. sama brałam tabletki przez długi okres czasu i wcześnie zaczęłam.. Kiedyś znajoma, która miała problem z utrzymaniem kolejnej już ciąży trafiła do kliniki specjalistycznej. Po powrocie opowiadała, że 80% pacjentek z problemami brało kiedyś tabletki. To mnie przeraziło i przestałam brać. Nie biorę już ponad dwa lata. Bałam się, że będę miała podobne problemy, choć opisywane pacjentki były starsze ode mnie (miały powyżej 30). W listopadzie zaszłam w ciąże... ale nastąpiło obumarcie płodu w 7 tygodniu. Nie wiadomo dlaczego. Takie przypadki w szpitalu były co moment. Nie jestem pewna czy to rzeczywiście choroba cywilizacji, zanieczyszczenia, toksyny, zabiegany i nerwowy tryb życia... czy może kiedyś zdarzało się to tak samo często a kobiety po prostu nie wiedziały, że są w ciąży bo nie było choćby testów ciążowych.. Lekarz pocieszał mnie, że z pierwszą ciążą bardzo często tak bywa, żebym odczekała trochę i starała się znów... i taki mam zamiar. Osobiście jednak tabletek nie polecam, szczególnie młodym dziewczynom, które za niedługo chcą starać się o pierwsze dziecko.