Strona główna > Grupy > Zaręczone:) > Ach te zaręczyny!!
Zaręczone:)
Piszcie o pomyśłowości swoich mężczyzn :) czyli jak sie oświadczyli :)




Ach te zaręczyny!!

czarna
6 marca 2008
Mój narzyczony zrobił to w oczewisty i prosty sposób mimo tej prostoty miałam łzy w oczach.Kupił kwiaty dla mnie i mojej mamy oczewiście pierścionek i flaszeczka dla taty pojechaliśmy do moich rodziców zapytał w prost "Chciałem prosić o ręke państwa córki czy jakoś tak dał mojej mamie kwiatki gdy moi rodzice sie zgodzili podszedł do mnie ukleknął chciał zapytać czy za niego wyjde natomiast mu przerwałam i powiedziałam kilka krotnie TAK TAK rzuciłam mu się na szyje bardzo silnie mnie przytulił i tak minoł rok a za miesiąc bierzemy ślub!!

(?)
6 marca 2008
Mój kochany zaprosił mnie do siebie i nagle dał mi kwiaty w których ukryty był pierścionek. Potem klęknął i zapytał czy za niego wyjdę. Oczywiście powiedziałam TAK :) Potem pojechalismy do moich rodziców żeby im powiedzieć o zareczynach :)

agusiaczek
15 listopada 2008
Mój ukochany nie zdradził się ze swoim zamiarem nic, a nic. Spędzaliśmy naszą pierwszą rocznicę w naszym klubie, w kórym sie poznaliśmy, a że to akurat jest Halloween, więc nasi znajomi wraz z nami poprzebieraliśmy się za wmpiry, pajęczarki i inne takie strachy na lachy. Przed północą mój ukochany poszedł do baru zamówić coś do jedzenia, a wrócił z bukietem róż. Klęknął na stoliku, wyciągnął czerwone pudełeczko w kształcie seduszka, w którym się krył piękny, złoty pierścionek z brylancikiem...i zapytał, czy zostanę jego żoną. Byłam w szoku, że nie wiedziałam za bardzo co się dzieje i co ja mam zrobić. Oczywiście się zgodziłam....

monika187
29 grudnia 2008
Mój Luby zrobił to w Wigilię. Pomagałam mamie w kuchni. On wszedł, za plecami coś chował. Podszedł do mojej mamy i poprosił ją o moja rękę. Potem dał jej ogromną różę. Potem odwrócił się do mnie i dał mi pierścionek. Był taki jak sobie wymarzyłam. Piotrek wiedział, że nie lubię złota, za to uwielbiam ozdoby ze srebra. Ne mogłam uwierzyć nawet o tym pamiętał.. gdy się zgodziłam wręczył mi olbrzymią czerwoną różę i mocno mnie przytulił. Myślałam, że to już wszystko, ledwo widziałam, miałam łzy w oczach, na policzkach również. To łzy radości, więc myślę, że były słodkie jak miód. On podszedł znów do mojej mamy i powiedział: Dziękuje, że urodziła Pani i tak wspaniale wychowała tę cudowną kobietę! Potem ją przytulił. A mnie zszokowało wtedy już do końca... :)

(?)
16 kwietnia 2009
Gdy ja zaręczałam się ze swoim narzeczonym poszliśmy do eleganckiej restauracji. Pięknie ubrani, uczesani i umalowani oczywiście ;-) Na wstępie dostałam od niego wielki bukiet czerwonych róż. Jedliśmy pyszne dania popijając je dobrym winkiem. W pewnym momencie mój ukochany wyjął pierścionek, uklęknął obok mnie i wypowiedział te magiczna słowa: "czy zostaniesz moją żoną"? Bez wahania odpowiedziałam "tak". Po kolacji, nie chciało nam się wracać do domu, więc wynajeliśmy sobie pokój w hotelu, gdzie mieściła się restauracja. Oczywiście, nie muszę mówić co się potem działo ;-). Powiem jedno: chociaż wiedziałam o wszystkim i wybierałam sobie sama pierścionek, było dokładnie tak jak sobie wymarzyłam. Kolacja przy świecach, czerwone róże i oświadczyny na kolanach. Nasi rodzice dowiedzieli się kilka dni póżniej. Nie byli zachwyceni, że ich przy tym nie było, ale my chcieliśmy spędzić ten dzień tylko we dwoje. Chcielismy, żeby to było nasze święto.

monakrk
24 czerwca 2009
Mój narzeczony oświadczył mi się dzień przed Wigilią...i wcale nie była to chwila o jakiej marzyłam :( zrobił to w pośpiechu, 2 min przed przyjazdem mojego autobusu, na przystanku autobusowym...tak, uklęknął i ładnie zapytał, czy zostanę jego żoną...Wcześniej mówiłam mu, że nie chciałabym pierścionka z żółtego złota, bo noszę tylko srebro, a on i tak taki kupił...jest śliczny:) ale przecież mu mówiłam... Za dwa dni przyjechał z wódką i kwiatami do moich rodziców i oficjalnie poprosił ich o moją rękę. Jednak tego, że poprosił mnie w taki a nie inny sposób jakoś do dziś nie mogę zapomnieć. Chyba nie tego chciałam

tilka
25 lipca 2009
Moj narzeczony (dzisiaj maz) :) oswiadczyl sie w moje 24 urodziny nic nie przeczuwalam nawet ale tuz przed impreza kleknal trzymajac mnie za reke niebanalnie zapytal...Czy oddasz mi paluszek(wkladajac mi pierscionek)i cala reszte na dobre i zle...A na imprezie przy gosiach wreczyl kwtaty mojej mamie i poprosil ja o moja reke....Dzis juz 2 latka "ma ma reszte" he he ;)