Ja chyba nawet nie mam tak wielu par butów. Mam ok. 20, ale i tak chodzę tylko w niektórych. Ogólnie bardzo mi się podobają wszelakiego rodzaju szpilki, także czasami kupuję je, a potem okazuje się, że nie mam zamiaru gdzie w nich chodzić, także leżą sobie na półce, a ja pomykam w tenisówkach.