Strona główna > Grupy > Książki ;- ) > Edward Stachura
Książki ;- )
jaką ostatnio przeczytałyście książkę? jaka jest godna polecenia?
Jakie są wasze ulubione tytułu, itp. itd.




Edward Stachura

(?)
17 czerwca 2008
GDZIEKOLWIEK

Gdziekolwiek jesteś,
Wyjdź za bramę!
Idź na pola,
Słysz wolanie!
To ja wołam.

Gdziekolwiek jestem,
To mmnie nie ma.
Jest maligna,
Bo cię nie ma.
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jesteś,
Też cię nie ma,
Jest maligna,
Bo mnie nie ma.
Jest pustynia.

Gdziekolwiek jestem
Tam ty jesteś.
Tak jestesmy
Jak milczenie
Po tej pieśni.

Jak dwa jabłka
na czereśni!

NIE BROOKLIŃSKI MOST

Rozdzierający
Jak tygrysa pazur
Antylopy plecy
Jest smutek człowieczy

Nie brookliński most
Ale przemienić
W jasny nowy dzień
Najsmutniejszą noc -
To jest dopiero coś!

Przerażający
jak ozdoba świata
Co w malignie bredzi
Jest obłęd człowieczy.

Nie brookliński most
Lecz na drugą stronę
Głową przebić się
Przez obłędu los -
To jest dopiero coś!

Będziemy smucić się starannie!
Będziemy szaleć nie naganie!
Będziemy naprzód nie słychanie!
Ku polanie!

(?)
17 czerwca 2008
URODZINY

Dzisiaj są moje urodziny,
Ktore obchodzę bez rodziny.
Daleko wysoko, wśród manowców,
W pokoiku na wieży hangaru dla szybowców.

Zupełnie tu nieźle jest mi,
organki mi służą do gry.

Na twarzy obeschły już łzy
Już warg nie zagryzam do krwi.

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty, co rodzisz się, żyj!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty - pomiędzy tym - żyj!

Jutro raniutko jak ten szczygieł
Wstanę, umyję się, zagwiżdżę,
I zejdę w doliny zaludnione,
Roboty poszukać i cichej nażyczonej.

Jak los będę pukac do drzwi,
Aż wreszcie otworzysz mi ty.
I powiesz: Miły mój, witaj mi!
Tęskniłam tysiąc nocy i dni!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
I ty, co tęsknisz żyj!

Niech żyje ziemia!
Niech żyje niebo!
Będziemy razem żyć!

PREFACJA

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Śmiać się głośno
Płakać cicho
Deszcz ustaje sady kwitną
I tego trzymać się trzeba.

Zaprawdę godnym i spawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Iść i padać
Z - padłych - wstawać
Przeszła wojan
Wstaje trawa
I tego trzymać się trzeba.

Zaprawdę godnym i spawiedliwym
Slusznym i zbawiennym jest
Śledzić gwiazdy
Grać na skrzypcach
Astronomia
I muzyka
I tego trzymać sie trzeba.

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Być uważnym
pełnym pasji
Dobra wasza
Gwiżdżą ptaki
I tego trzymać się trzeba.

Zaprawdę godnym i sprawiedliwym
Słusznym i zbawiennym jest
Żeby człowiek
W zyciu onym
Sprawiedliwym
Był i godnym.

Żeby człowiek
Był człowiekiem
Lecą liście
Szumi w lesie
Wiatr z obłoków
Warkocz plecie
I tego trzymać się trzeba!

(?)
17 czerwca 2008
SANCTUS

Święty, święty, święty - blask kłujący w oczy
Święta, święta, święta - Ziemia co nas nosi

Święty kurz na drodze
Święty kij przy nodze
Święte krople potu
Święte wędrowanie
Święty kamień w polu
Przysiądź na nim, panie
Święty płomyk rosy
Święta, święta święta - Ziemia co nas nosi

Święty chleb - chleba łamanie
Święta sól - solą witanie
Święta cisza, święty śpiew
Znajomy łomot prawych serc
Słupy oczu zapatrzonych
Bicie powiek zadziwionych
Święty ruch i drobne stopy
Święta, święta święta - Ziemia co nas nosi!

KOMUNIA

I jeżeli spontaniczna to rzecz
I jeżeli oczywista to rzecz
I jeżeli naturalna to rzecz

Weź

To co się tu daje
W imię słońca
I jego gońca:
Skowronka gwiżdżącego, amen.

ITE MISSA EST

Idź człowieku, idź rozpowiedz
Idźcie wszystkie stany
Kolorowi, biali, czarni
Idźcie zwłaszcza wy ludkowie
Przez na oścież bramy

Dla wszystkich wystarczy miejsca
Pod wielkim dachem nieba

Rozejdźcie się po drogach
Po łąkach, po rozłogach
Po polach, błoniach i wygonach
W blasku słońca, w cieniu chmur.

Rozejdźcie się po niżu
Rozejdźcie się po wyżu
W blasku słońca, w cieniu chmur

Dla wszystkich wystarczy miejsca
Pod wielkim dachem nieba
na ziemi, której ja i ty
Nie zamienimy w bagno krwi.