Strona główna > Grupy > Książki ;- ) > Bajka o miłości
Książki ;- )
jaką ostatnio przeczytałyście książkę? jaka jest godna polecenia?
Jakie są wasze ulubione tytułu, itp. itd.




Bajka o miłości

(?)
14 marca 2008
Dawno, dawno temu, na oceanie istniała wyspa, którą zamieszkiwały emocje, uczucia oraz ludzkie cechy - takie jak: dobry humor, smutek, mądrość, duma; a wszystkich razem łączyła miłość.
Pewnego dnia mieszkańcy wyspy dowiedzieli się, że niedługo wyspa zatonie. Przygotowali swoje statki do wypłynięcia w morze, aby na zawsze opuścić wyspę. Tylko miłość postanowiła poczekać do ostatniej chwili.
Gdy pozostał jedynie maleńki skrawek lądu, miłość poprosiła o pomoc.
Pierwsze podpłynęło bogactwo na swoim luksusowym jachcie. Miłość zapytała:
- Bogactwo, czy możesz mnie uratować?
- Niestety nie. Pokład mam pełen złota, srebra i innych kosztowności. Nie ma tam już miejsca dla ciebie - odpowiedziało Bogactwo.
Druga podpłynęła Duma swoim ogromnym czteromasztowcem.
- Dumo, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.
- Niestety nie mogę cię wziąźć! Na moim statku wszystko jest uporządkowane, a ty mogłabyś mi to popsuć... - odpowiedziała Duma i z dumą podniosła piękne żagle.

(?)
14 marca 2008
Na zbutwiałej lódce podpłynal Smutek.
- Smutku, zabierz mnie ze sobą! - poprosiła Miłość.
- Och, Miłość, ja jestem tak strasznie smutny, że chcę pozostać sam - odrzekł Smutek i smutnie powiosłował w dal.
Dobry humor przepłynął obok Miłości nie zauważając jej, bo był tak rozbawiony, że nie usłyszał nawet wołania o pomoc.
Wydawało się, że Miłość zginie na zawsze w głębiach oceanu...
Nagle Miłość usłyszała:
- Chodź! Zabiorę cię ze soba! - powiedział nieznajomy starzec.
Miłość była tak szczęśliwa i wdzięczna za uratowanie życia, że zapomniała zapytać kim jest jej wybawca.
Miłość bardzo chciała się dowiedzieć kim jest ten tajemniczy starzec. Zwróciła się o poradę do Wiedzy.
- Powiedz mi proszę, kto mnie uratował?
- To był Czas - odpowiedziała Wiedza.
- Czas? - zdziwiła się Miłość. - Dlaczego Czas mi pomógł?
- Tylko Czas rozumie, jak ważnym uczuciem w życiu każdego człowieka jest Miłość - odrzekła Wiedza.

(?)
15 marca 2008
Była młoda i pękna,żyła tak jakby świat należał tylko do niej,nie liczyła się z nikim i niczym.Zadufan w sobie małolata.Miała wszystko co chciała.Jej życie kręciło się wokuł nudnej szkoły i dyskotek.Rodzice pozwalali jej na wszystko,mając 16 lat nie wracała do domu na noc,nikogo to nie obchodziło.Spała u swoich kolegów przeważnie dużo starszych od niej.Była bardzo zdolna ,ale szkoła to był zbędny balast,była tam gościem,a mimo to miała dobre stopnie.Chłopakom zawracała w głowie,a potem na ich oczach całowała się z następnym.Ludzie zaczeli ostro brać ją na języki i toważystwo dyskotekowe też określili ją:"łatwa,szybka i przyjemna".Skończyła liceum zdała mature i kazdy nauczyciel namawiał ją na studia,miała ścisły umysł,matematyka fizyka i chemia to była dla niej pestka zawsze znała odpowiedz nawet nauczyciele się dziwili jaki ona ma talent.Zrobiła na złość wszystkim i nie poszła na studia,była dumna z siebie że postawiła na swoim.Po szkole nastąpił przełom w jej życiu poznała młodszego od siebie mało doświadczonego chłopaka.Nie kochała go,ale chciała pewnej stabilizacji było jej tak wygoniej.Ludzie się uspokoili już nie plotkowali o niej.Pracowała tu i tam,coraz częściej wracała myślami do tego jak niszczyła swoje życie i miłość innych do niej.Stabilizacja trwała jakieś 2 lata,jej chłopak poszedł do wojska a ona nie umiała żyć samotnie w jego domu.Nienawidziła jego matki przez którą chciała popełnić samobójstwo.Co dzień było gorzej motała się z myślami,nie wiedziała co ma robić.Podjeła decyzje ucieka z kraju.Jak postanowił tak zrobiła.Znajomości miała dużo i zaraz znaleźli jej prace za granicą.Pisała listy do swojego chłopaka i on do niej,ale czuła że musi zakończyć tą farse.Wróciła na święta do domu z zamiarem zerwania z chłopakiem,chciała to zrobić zaraz po świętach żeby nikomu ich nie psuć.W święta spotkała ją niespodzianka cios poniżej pasa.Jej zaręczyny i planowany ślub ona nie miała nic do powiedzenia oni już wszystko ustalili jej rodzice i chłopaka.Siedział i słuchała co oni za herezje opowiadają,nie wytrzymała ona zawsze samodzielna robiąca co chce nagle ktoś podejmuje decyzje za nią.Wykrzyczał im wszystko i uciekła.Płakała i płakała załamała się totalnie,do domu nie miała po co wracać,biła się z myślami.Nie było jej tydzień w domu nikt się nie martwił.Wróciła i wytłumaczyła rodzicom wszystko,ale pojawił się kolejny problem jej chłopak ją szantażował,że się zabije jak nie wróci do niego,wpadła z deszczu pod rynne.I co zrobiła?

(?)
17 marca 2008
Zabiła chłopaka! :)

(?)
17 marca 2008
Hej Małgosiu czekam na dalszy ciąg... :)

(?)
17 marca 2008
Nie wiem co zrobiła wy dopszcie reszte może wymyślicie lepsze zakończenie,a ja na koniec dopisze swoje.

(?)
19 marca 2008
Chyba czekam bez skutku nie potraficie dokończyć tej historyjki.Ja znam jej koniec tylko chce wiedzieć jak byście Wy ją zakończyły.

(?)
19 marca 2008
Została z nim i męczy się do dziś. udaje że jest szczęśliwa a nocami płacze do poduszki.

(?)
19 marca 2008
To zakończenie to chyba historia Lina Twojego życia w jednym zdaniu.Mam racje?

(?)
21 marca 2008
Prawie Małgosiu. tylko niektóre szczegóły nie pasują. Ja nie sypiałam u starszych facetów.

(?)
25 marca 2008
Małgosiu skończ wreszcie tę opowieść bo umieram z ciekawości

(?)
26 marca 2008
Mam brak weny jakąś zapaść nie potrafie zakończyć.

(?)
11 kwietnia 2008
cd.Załagodziła sprawe i poprosiła swojego chłopaka o chwilową rozłąke na zasadzie zostajemy przyjaciółmi.W tym czasie poznała innego,ale było to chwilowe.Pewnego dnia jej koleżanka poprosiła ją o przysługe która była niecodzienna,miała zająć się jej chłopakiem,którego chciała zdradzić tylko żeby on nic nie wiedział.Spotkali się w barze koleżanka kombinowała,a ona według jej życzenia zajeła sie jej chłopakiem który z początku się opierał,ale potem uległ i nawet się całowali i na to wszystko jeszcze trafił jej były.Zrobiła się dość nieprzyjemna sytuacja,ale ona dyplomatycznie załatwiła sprawe i zmyła się z chłopakiem koleżanki.Tak zaczeła się wielka miłość,która przeszła burze.Ona zakochała sie w chłopaku koleżanki,poras pierwszy w życiu czyła że naprawde kogoś kocha czystą prawdziwą miłością.Spotykali się po kryjomu bo koleżanka miała jeszcze nie zakończony z nim związek.On wiedział o wszystkim,ale chyba coś czuł do koleżanki skoro widywał sie z obydwoma tak aby o tym nie wieziały.Jej chłopak był w wojsku więc sprawa z nim ucichła do czasu.Ona znowu wyjechała tym razem na 2 tygodnie do Niemiec,a co było po przyjeździe?cdn.

(?)
15 kwietnia 2008
continue małgosiu

(?)
24 kwietnia 2008
brak chęci i pamięci :)

(?)
14 maja 2008
przyjechałaś a więc kończ

(?)
16 maja 2008
Skończe jak wróci wena,narazie dno.