No co a wredne czasy!! Równouprawnienie... eh... Mogę się z nimi podzielić nawet i dniem kobiet ... a i oczywiście cześcią obowiązków! mam nadzieję, że do mego męża dotrze ta wiadomość już po czasie! bo będzie się skubany upominał o Goździka czy innego Tulipana ;P
A tak na marginesie. My zwyczajowo dostajmy badyle, słodkości, pachnidła a kiedyś rajstopy. A im co dać? resoraka, flaszeczkę, krawat?