ja probuje mu udowodnic, ze klamal..i jestem bardzo wsciekla...odwdzieczam sie prawie tym samym- nie klamie tylko nie mowie mu o wielu sprawach, zachowuje pewne rzeczy tylko dla siebie..to jest jednak wkurzajace, bo uwazam , ze w zwiazku nie powinno byc tajemnic, powinno sie sobie ufac i nie oklamywac...no bo jesli tak nie jest, to po co wszystko?