otóż zdobylam nr koma pewnego chlopaka, który nie wiedzial o moim istieniu ja prawde mowiac widzialam go 1 raz.... ale akurat rozstalam sie z kims... a zblizala sie moja 100dniowka.... wiec napisalam do niego... ze widzialam go kiedys i ze ....calkiem fajny jest... on odpisywal jak pisałam.... ale nawet nie zapytał kim jestem... i ze 100 nie wypalilo.... raczej chyba nie chcial isc.... wiem, ze dziewczyny nie ma.. o ile wogole miał kiedys, na weselu swjej kuzynki tez nie był, nie mial z kim isc? taka "ciotka" z niego? on pracuje z moja siora i ona kiedys zapytala w zartach czemu nie poszedł ze mna na ta 100? a on sie tylko zdziwił i zapytał czy mnie zna?? i na tym sie skonczylo. Teraz ja takze pracuje w tej firmie, i widze go czasem... mowimy sobie czesc, on sie nawet usmiechnie, ale nie poruszamy tego tematu... czy on jest az taki niesmiały??