Strona główna > Grupy > Facet > uzalezniony od seksu-3-
Facet
Wszystko o facetach :)




uzalezniony od seksu-3-

kasia27041990
23 sierpnia 2010
dla niego to nie sa zdrady, bo on jej mowi o kazdej kobiecie. podziwiam ja ze tyle juz znim wytrzymala. co myslicie o takim ukladzie w zwiazku? dla mnie to jest cos niemozliwego. Maciek mowil mi ze nie lubi monotoni w seksie no ale zeby juz od razu wchodzic w takie uklady? ja nikogo nie chce oceniac ale moim zdaniem to jest wszystko popieprzone. Co sadzicie o takim układzie w zwizku? czy Waszym zdaniem taki zwiazek ma przyszłosc? ona to WSZYSTKO akceptuje.

izunia3108
23 sierpnia 2010
A kim dla Ciebie jest ten cały Maciek? ; Bo ja tu wyczuwam nutkę jakby zazdrości?
Powiem tak: to nie jest zdrowy układ, a ta dziewczyna, która z nim jest musi być naprawdę zakochana, cierpliwa, bądź zdesperowana jeśli godzi się na coś takiego, a on zwyczajnie ma ją w nosie, więc taki związek nie ma raczej przyszłości bo w końcu to ten cały Maciek zostawi ją na lodzie. Ale tak czy inaczej jeśli to tylko Twój znajomy nie powinnaś się w to mieszać, a tym bardziej opisywać sytuacji na forum bo sprawa nie dotyczy bezpośrednio Ciebie, chyba że pominęłaś jakiś "mniej istotny" wątek?

kasia27041990
24 sierpnia 2010
Maciek jest dla mnie bardzo dobrym znajomym, nie jest moim przyjacielem ale bardzo duzo opowiada mi o sobie i o swoich problemach.Tyle. Nie jestem zazdrosna, bo nie ma komu zazdrościc ani jej- nie chciałabym byc w takiej sytuacji jak ona, bo moim zdaniem on ja rani mimo ze ona na to sie godzi. Ani jemu-jest niestabilny uczuciowo, i coz ukrywac jest dość bardzo rozwiązły;)...a mieszam się w to gdyz sama chcac nie chcac jestem w to zamieszana. Oczywiscie nie wtracam sie do ich zwiazku bo sa dorosli i robia co chca. Zyja jak chca. A opisuje to na forum bo jestem ciekawa Waszych opinii na temat takich zwiazkow.....A czy cos pominelam?...hmm byc moze czegos nie opisalam ale to nie ma na to wpływu.

pielegniarka86
24 sierpnia 2010
Mi się wydaje, że Maciek ma poważne problemy z akceptacją samego siebie i musi poczuć się dowartościowany uprawiając sex z wieloma kobietami. Takie zachowanie nie rokuje dobrze na przyszłość, bo Twój znajomy będzie nieszczęśliwy, nie będzie potrafił stworzyć zdrowego związku, będzie zdradzał swoją kobietę bądź zostanie wiecznym singlem. Według mnie prędzej czy później znudzi mu się każda kobieta. Ponad to myślę, że jak na razie on nie zdaje sobie sprawy jakie konsekwencje może przynieść taki "rozwiązły" styl życia.
Co do jego dziewczyny to uważam, ze tak jak piszesz jest dorosła więc sama wie, co robi. Widać jej to odpowiada, bo nie odeszła od niego i godzi się na takie warunki. Nie żal mi jej i myślę, że nie ma co się rozczulać nad nią, chociaż wydaje mi się, że traci czas na Maćka. Z drugiej strony może traktuje równie luźno ich relacje.

Tak naprawdę to zastanawia mnie inny aspekt tej sprawy... Gdybyś Kasiu pisała o kobiecie w tej samej sytuacji jak Maciek wszyscy pomyśleli byśmy na pierwszy rzut oka: DZIWKA, PUSZCZALSKA. Jednak to jest facet i na myśl przychodzi nam:CASANOVA, PODRYWACZ itd. Pytanie dlaczego?? Bo on jest facetem a nie kobietą, bo faceci się nie puszczają tylko zaliczają chełpiąc się swoimi podbojami w towarzystwie samców ?? Przecież mamy równouprawnienie, to więc dlaczego kobieta może mieć łatkę puszczalskiej, a facet nie...

SummerOblivion
25 sierpnia 2010
Czy taki związek może się udac? NA PEWNO NIE!! Nie wyobrażam sobie żeby moje dziecko podeszło do mnie i się zapytało "mamusiu dlaczego tata wychodzi co wieczór z inną Pania?" . Jak moża spać koło takiej osoby? Jak można mieć do siebie taki brak szacunku? to że ona przyjmuje to do wiadomości a on jej o wszystkim mówi to nie zmienia sytuacji. Dla mnie jest jeszcze wiekszym kretynem bo ma wszystko gdzieś, nie ma żadnych wyrzutów sumienia i czuje ze może to robić bo ma na to przyzwolenie... sory wiem że to twój kolega ale naprawde tylko to na ten temat mysle. Zapytaj się go czy tą swoją dziewczyne wogole kocha bo mi na to nie wygląda. powinnien jej dać spokoj jezeli sie jeszcze nie wyszalał. Pogadaj z nim.

Odp na pytanie pielęgniarki:
Miałm dużo kolegów w klasie i zawsze się o to ich pytałam. Odpowiadali mi na to w sposób dość głupi : " Facet musi się namęczyć zeby zdobyć jedną laskę, kobieta wystarczy że rozłoży nogi i jest już sznur facetów wokół niej"
Jaką ja widzę na to odpowiedź?

SummerOblivion
25 sierpnia 2010
bądźmy szczere jest to jawna dyskryminacja. Jednak sądzę że takie przeświadczenie wśród mężczyzn moze wynikać z tego iż kobiecość im się kojarzy z czym delikatnym, czymś o co powinni dbać, chronić. które powinny kochać, rozumieć etc. nie kojarzy im się kobieta z puszczalstwem i wulgarnością. Może o to w tym chodzi. Nie próbuje w żaden sposób bronić facetów BO POMIMO WSZYSTKO NIE POWINNI TAK MÓWIC... próbuje poprostu popatrzeć na to z ich perspektywy i nie wiem na ile mi to wyszło...

zbir
25 sierpnia 2010
A moim zdaniem jeśli te historie znasz tylko z opowieści to znaczy że albo:

1) Maciek uważa Cię za kobietę niepociągającą (jego opowieści są zgodne z prawdą)
2) Maciek uważa Cię za kobietę pociągającą (jego opowieści nie muszą być zgodne z prawdą).

Oczywiście to tylko takie uproszczenie, ale - krótko mówiąc - jeśli jest takim kasa-novą to nie opowiada Ci tego bezinteresownie jeśli uważa że jesteś ładna.
Uwaga! mężczyzna!

Ela
26 sierpnia 2010
Pewnie i ciebie chce zaliczyć ;]

kasia27041990
26 sierpnia 2010
zgadzam sie z pielegniarka co do tego, ze znudzi mu sie. Po jakims czasie wszystkie mu sie nudzą. ON potrzebuje ''nowych'' kobiet. Maciek jest takim typem czlowieka ze dla niego nie jest wazne samo zaliczenie laski a to co jest przed seksem. Rozmowa, wspolne wyjscia. Dopiero po tym jest łozko. a co do jego natury casa-novy- On sam uważa ze jest PUSZCZALSKI, nie wstydzi sie tego i mowi o tym glosno. osobiscie nie chcialabym trafic na takiego faceta, byc z nim zwiazku, godzic sie na tak układ. I mam nadzieje ze na swiecie malo jest takich facetow, ktorzy graja na uczuciach kobiet.
a czy Maciek ja rzuci? Na pewno. Teraz to tylko kwestia czasu.

pielegniarka86
26 sierpnia 2010
Kasiu, z takimi facetami nie wchodzi się w związek, bo i tak to nie ma sensu. Po co robić z siebie idiotkę... Ich można przelecieć i puścić wolno.