Kilka miesięcy temu zaczęłam pisać z pewnym chłopakiem, jest to kolega mojej przyjaciółki z klasy. Mieszkamy jakieś 60km od siebie i jeszcze nie doszło do spotkania chociaż próbowaliśmy nie raz ale nigdy nie wychodziło... Mimo to całe dnie w szkole i w domu piszemy a wieczorami rozmawiamy nawet po 6 godzin. Nie znam go osobiście ale bardzo mu ufam, mówię o wszystkim co mnie smuci i o tym, co dobrego mnie spotyka.On opowiada mi o swojej rodzinie,co w pracy się dzieje.Często gapię się na jego zdjęcie...Po jakimś czasie doszłam do wniosku,że coś do niego czuję...chyba nawet miłość... Nie mogę po prostu bez niego wytrzymać, ciężko jest mi zasnąć kiedy nie może do mnie zadzwonić wieczorem...Tylko pytanie czy miłość do osoby której się nie zna jest możliwa?Nie wiem co mam o tym wszystkim myśleć?