No to sie bardzo ciesze,ze wygarnełaś mu wszysto! Może wrescie zrozumie on,co czułas gdy on cie tak cholernie ranił!
Ale nadal bądz przez jakiś czas "zimna"...
A gdy on sie bedzie pytał dlaczego jestes taka oschła dla nie go,to nie mow,ze on Też taki był dla ciebie,bo jeszcze bedzie chcial sie zemscic,i tak wkołko bedzie. Jak nie on to ty...Po prostu powiedz mu,ze po tym wszystkim podchodzisz do tego zwiazku z dystansem,ze boisz sie,ze znow sie "oparzysz".
Jestes delikatna dziewczyna,wiesz?
Taką kruchą i niewinną.
Ale musisz być bardziej TWARDA LASKA.
Ja wiem,ze to sie łatwo mówi,co? Ale życie uczy,uczy nas abysmy byli gorszymi niż jestesmy...Niestety:-(
Ale oczywiscie do granic:-)
Wasz związek,moim zdaniem wygląda tak: Ty Dajesz-On bierze-On nic nie daje,Tylko zabiera.
A Tak nie może być,sama o tym doskonale wiesz.Nie jest łatwo faceta zmienić,oj nie.
Mysle,ze nie powinnas teraz go kompletnie OLEWAC,nie tędy droga.
Poprostu nie pisz pierwsza do niego,nie dzwoń i nie proś sie kiedy sie spotkacie,niech Teraz On kombinuje,zeby było dobrze:-)
I nie rób tak ,ze np.on zadzwoni i powie "spotkajmy sie o 18" a Ty odpowiesz,ze nie bo sie z kims innym umowilas( a bedzie to nie prawda),bo po co kłamac,badz fer wobec niego,odpowiedz mu na to np."A zalezy ci?"
Albo jak powie,ze kocha to nie odpowiadaj,ze ty tez,tylko np. A dlaczego mnie kochasz?
Niech chlopak troszke sie pomeczy:-)
A jesli on nic a nic sie nie zmieni,to przykro mi,ale zakończ z nim związek.I to na zawsze! Niech bedzie to zamkniety rozdział!
Bo takimi ciągle gadaniami,proszeniem aby sie zmienil, to sie wykonczysz.
Bo jak pisalam wczesniej Tobie ,ja przez to,tez kiedys przechodzilam,i tak jak wczesniej pisałam Ci zaluje,ze tamtemu facetowi nie oplułam w twarz!!!
I kurde wolałabym abys wogóle nie dawała mu szansy,bo nie wiem czy on zasługuje.
Ale jednak też nie chce cie namawiać do tego abys z nim zerwała,bo wiem,że tego nie zrobisz:-)
Człowiek będąc zakochany jest "ślepy".
Zyje nadzieją,ze bedzie lepiej itd.
Czasem taka nadzieja pomaga,ale tez potrafi mocno zawieść.
Daj znać co i jak,dobrze?