Cześć, dam Ci kilka pomysłów. Te rady mogą Ci się nie spodobać, ale to nie ma znaczenia :P
Każdy flirt - nawet jeśli wierzysz, że to coś przewyjatkowego - odbywa się wg. stałych powtarzalnych reguł. Dlatego - jeżeli uda Ci się dobrze otworzyć tego chłopaka to proces pójdzie do przodu, a jeśli się nie uda - to po prostu nie karm się iluzjami i olej go.
- Po pierwsze - jeżeli teraz nie myślisz że jesteś atrkacyjna - to w przyszłości raczej nie będzie lepiej! Chyba że się wreszcie obudzisz i zrobisz coś dla siebie. Basen, pływanie, siłownia - jest dużo opcji. Jeżeli Ty będziesz czuła się atrakcyjna to każdy mężczyna obok ciebie to wyczuje.
- Po drugie - nie bądz dla niego miła. Chcesz być dla niego ciocią, czy samicą przez którą nie będzie mógł spać po nocach? Dlatego dowiedz się jakie ma silne strony - uroda? intelekt? - i w rozmowie, dowcipnym tekstem go zaneguj, ale z wyczuciem. Np. jeżeli jest intelignentny: "cieszę sie że zdałeś na studia, bo..[pauza] nie wyglądasz na intelektualistę", jeżeli jest typem pewnego siebie przystojniaka "czasami jak się uśmiechasz to przypominasz mi mojego dziadka". Poczuje się obrażony? o to tu chodzi. Ale nie rób tego za często.
- Pokaż że jesteś elokwentna, czasami (tylko nie przesadź) swobodnie używaj słów których on nie rozumie.
- Pokaż że jesteś nieobliczalna i odważna. Niestety nie mam tu żadnej konkretnej rady, bo nie znam sytuacji. Może np. narysuj coś śmiałego, fajnego, splecione ciała, piękne piersi otoczone cierniami - cokolwiek, pokaż mu pare kartek i powiedz że jeden twój dobry kolega chce sobie zrobic tatuaż, zaprojektowałaś dla niego wzory, zapytaj który jego zdniem jest ok. Wciągnij go w dyskusje.
- Fakt że to kolega twojego brata szczerze mówiąc b. żle rokuje. Dlatego - ze względu na niego jak i na siebie - otaczaj sie ludzmi, innymi mężczyznami. Olej koleżanki, a spóbuj mieć więcej kolegów. Otaczajac się mężczyznami stajesz się bardziej wyzwyjąca, trudna do zdobycia, no i częsciej obgadywana przez "kumpele" :P
- Ostatnia rada - po wyczerpującym miesiącu na basanie, lub na rowerku na siłowni :) - będziesz mogła zauważyć zmiany, w samopoczuciu i wyglądzie. Doceń swoje ciało. Niestety, albo na szczeście - mężczynie nie lecą na dziewczyny ubierające się jak ortodoksyjne katechetki.
O do diabła, ale sie rozpisałem. pzdr
Uwaga! mężczyzna!