Strona główna > Grupy > Facet > przegiełam? jak to można naprawić?
Facet
Wszystko o facetach :)




przegiełam? jak to można naprawić?

just89
21 grudnia 2009
cześć wszystkim. dawno mnie nie było na limetce ale cóż, dużo zajęć mam;/ zwracam się do Was z prośba o pomoc. jestem z moim chłopakiem już ponad 15 miesięcy. wszystko się zaczeło układać. Piotrka rodzice "zmądrzeli" i już nie rzucają się o nasze spotkania, a wręcz przeciwnie. Piotrka gonią żeby lepiej mnie traktował, że jak spartoli coś to się na niego pogniewają i takie tam. jednak ja nie o tym chciałam zagadnąć.

chodzi o to że przez 3 miesiące było nam z Piotrkiem cudownie. zaczeliśmy poważnie myśleć o wspólnej przyszłości. jednak ja w tamten weekend spartoliłam wszystko... ;( byliśmy umówieni z jego kolegami i kuzynem, że pojedziemy na go-kardy, do kina i na pizze do Opola. ja niestety miałam zły dzień bo się w domu pokłóciłam z siostrą. byłam przewrażliwiona i wszystko mnie drażniło a do tego źle się czułam. gdy rozmawialiśmy na jaki film idziemy do kina, oni wyskoczyli że na horror ( czego ja nie lubie i Piotrek o tym dobrze wiedział). zdenerwowałam się, że oni decydują za mnie nie pytając mnie o zdanie. w efekcie powiedziałam że wole poczekać na nich aż film się skończy. potem się zaczeli powoli wyłamywać i wcale nie poszliśmy do kina. miałam potwarnie zły dzień, jeszcze mnie mdlić zaczeło... ani nie mogłam powiedzieć Piotrkowi co jest grane bo koledzy byli tak blisko że wszystko by słyszeli. bardzo wcześnie odwieźli mnie do domu. ja wyszłam z auta, szłam do domu a Piotrek wyszedł za mną żeby pogadać. on do mnie czule mówił a ja go zjechałam bo mu powiedziałam że nie widze żeby on kochał. wyskoczyłam na niego o błahostkę.

teraz jest niby dobrze ale nadal nie jest tak jak było. wiem że zraniłam jego uczucia i że się zraził do mnie. we wtorek pojechałam do niego żeby mu powiedzieć że jestem w ciąży, wziełam ze sobą nawet zdjęcia z usg. powiedział że mi nie uwierzy puki nie pójdzie ze mną do lekarza. jestem w 4 tyg ciąży a on wydziwia. na dodatek w tą sobote miał takie fochy do mnie nei wiadomo o co. najpierw wszystko super ładnie a potem kolo 16.30 jak się zbliżał czas żeby jechał na zajęcia na uczelnie to wyskoczył że nie wie czy chce w to dalej brnąc. pojechałam z nim na zajęcia i przez cała droge rozmawialiśmy. wyszło na to że ja go nie rozumie, że chciałby żebym go bardziej rozumiała. co ja mam zrobić żeby mu pokazac że ja doskonale rozumie co jest grane, że wiem jak go coś męczy, gdy się czymś martwi. ni9e wiem czy on tak okazuje strach przed tym że zostanie ojcem czy co. koleżanka mi mówiła że on nie widzi żebym ja się bała tej ciąży i on wariuje bo wydaje mu się że tylko on się martwi.

co ja mam zrobić żeby go jakoś przekonać że nie chciałam go wtedy w weekend zranić, że żałuje swojego postępowania, że boję się tej całej sytuacji tak samo jak on? pomóżcie mi prosze ...

Adka
21 grudnia 2009
Hej!!!
Wiesz ja z tym moim czesto sie kłoce,poprostu tak mamy. I mysle,ze wtedy,jak na niego naskoczyłas,to jest to do wybaczenia.Nie popełniłas wielkiego błedu! Owszem może za bardzo kreciłas nosem,ale przeciez kazdy ma czasem zly dzień.I on to powinien zrozumiec.
Moze faktycznie tak jak to powiedziała Twoja koleżanka,ze on moze martwi sie o ciążą. Rozumiem,ze ona nie była planowana? Czy jak?
Jestescie ze soba 15 miesiecy to nie dlugo..Tzn. dosyc krotko jestescie ze soba w sensie takim,ze juz zaszłas w ciąze,może on nie jest przygotowany?Powiniscie powaznie,na spokojnie porozmawiać.
Dla niego to pewnie jest szok. W koncu to na facecie spoczywa zadanie aby utrzymać rodzine, aby zabezpieczyc ja przed bieda.A dziecko w dzisiejszych czasach kosztuje.
Z twoje profilu wynika,ze masz 20 lat. Nie wiem ile ma ten Twoj. Ale powiem Ci w ten sposb: ja majac 20 lat tez chcialam zajsc w ciaze,ojej jak ja tego moje namawialam...Teraz mam 22 lata i nie jestem w ciazy,postanowilismy poczekac. I bardzo dobrze. Bo mozemy jeszcze nacieszyc sie wolnoscia:-)
Oczywiscie,ze dziecko tez w jakims sensie daje szczescie itd.ale na dziecko trzeba byc przygotowanym.
Moja droga panno, daj temu swojemu czas na to by poczul sie w nowej roli.Okaz mu cierpliwosc.I tez mu powiedz,ze nie jest Ci lekko,ze tez masz obawy,ale mocno wierzysz,ze bedzie wszystko dobrze,ze dacie rade! Pokaz mu,ze jestes twarda!
A o tamtym weekendzie nie wspominaj,bo mysle.ze on tym sie wcale nie przejął. Dla nie go teraz liczy sie to,ze jestes w ciazy.
Niby to zawsze bylo tak,ze kobiety sa ta plcia bardziej krucha, a faceci sa ta placia twardsza,ale nie ukrywajmy,ze przeciez faceci tez maja chwile słabosci. I w tym momencie ty musisz mu pokazac,ze bedzie wszystko dobrze. Idzcie razem do lekarza,niech lekarz mu pokaze wasza "fasolke", z ktorej wykiełkuje sie mala Justyna albo mały Piotruś:-)
Moze tez mu kup ksiazke na temat bycia ojcem? W ksiegarni znajdziesz duzo takich ksiazek,nie ktore sa na pisane z tak dobrymi humorami,ze faceci potem nie moga sie doczekac ,az przyjdzie moment porodu.
Mam nadzieje,ze wszystko sie ułozy miedzy wami dobrze,ze chwycicie sie mocno za reke i pojdziecie do przodu. Nie przekreslajcie swojego zwiazku,tym bardziej teraz ,jak macie zostac rodzicami.

(?)
21 grudnia 2009
Tez mnie sie zdaje,ze on przestraszyl sie ciazy. pozwol mu ochlanac. on pewnie potrzebuje czasu aby to wszystko zebrac w całosc.
Dziecko to powazna sprawa. Czesto mlodzi ludzie nie wiedza co znaczy " MIEC DZIECKO". Teraz co drugie dziecko ma skaze bialkowa,albo bakterie w moczu...I wierz mi,ze takie cos kosztuje duzo nerwow,czasu i pieniedzy...Kazdemu sie zdaje,ze bycia rodzicem to lekka rzecz. A dziecko to taka kochana istotka..Ah..bledne myslenie...
Ale co sie stalo to sie nie odstanie. Obydwoje potrzebujecie czasu. Mam nadzieje,ze macie rodzine na ktora mozecie liczyc,bo ona jest nie zmiernie potrzebna.
Powodzenia! I glowa do gory!

(?)
21 grudnia 2009
ja oczywiscie sie podpisuje po odpowiedziami i dodam tylko ze ja mam 22lata i juz mam dwoje dzieci wspanialych dzieci i jesli teraz naprawde chcecie utrzymac zwiazek to musicie sie wzajemnie wspierac rozmawiac a przedewszystkim sluchac nawzajem bo teraz was czeka niesamowie szczescie i rownoczesnie droga pod gorke ale malymi kroczkami staniecie sie perfekcyjnymi rodzicami....zycze powodzenia

agusiaczek
21 grudnia 2009
Większość kobiet ma coś takiego jak instynkt macierzyński, faceci się muszą nauczyć ojcostwa. Pewnie jak już pisały dziewczyny jest zaskoczony i przerażony. Z czasem przyzwyczai się do takiego stanu rzeczy, pozwól mu oswoić się z sytuacją. Druga sprawa to, że jak się wybierasz w męskim towarzystwie na wypad to wyluzuj, chcą iść do kina na horror to idziecie, a nie marudzisz, że Ty nie chcesz, albo zostań w domu a mu pozwól na trochę swobody. Niech czuje, że szanujesz jego potrzeby.

pleasure
21 grudnia 2009
Na wstępie mojej wypowiedzi chciałabym Ci bardzo pogratulować :) Będziesz mamą...ale fajnie:D

Ja również podpisuje się pod wypowiedziami moich poprzedniczek. Daj mu troszkę czasu, on musi sobie wszystko poukładać, ojciec musi mieć plan jak to będzie dalej, to on jest głową rodziny. Myślę, że będzie wszystko w porządku!

Dbajcie o tą maleńką istotkę :)

24edytka91
27 grudnia 2009
również dołączam się do wypowiedzi poprzedniczek z facetami z reguły jest tak że minie trochę czasu, przemyśli sobie i wszystko wraca do normy... i oczywiście gratulacje :)

czarnulka1724
29 grudnia 2009
Zgadzam się z Adką.Twój chłopak musi oswoić się z sytuacją, przemyśleć wszystko. A może boi się jak zareagują Wasi rodzice???

amelka22
29 kwietnia 2010
Pamiętajcie o dobry nawilżeniu. Jeśli nie będzie jego to seks może nie być przyjemny a bolesny.
Stosujcie żele nawilżające, które dodatkowo wzmacniają doznania. Na dyskrecja.pl macie tego pełno.