Strona główna > Grupy > Facet > wyjazd
Facet
Wszystko o facetach :)




wyjazd

dnmMili
26 lipca 2009
Gdyby Wasz mężczyzna postawił warunek - jak nie pojedziesz ze mną za granicę i nie zamieszkasz tam ze mną to z nami koniec (rozwód czy też zwykłe rozstanie). Pojechałabyś?

kjvisage
26 lipca 2009
Ciezkie pytanie, nie wiem jaka decyzje bym podjela... Pewnie bym sie zgodzila. Mialam podobna sytuacje. Po skonczeniu liceum wyszlam za maz za Niemca i wyjechalam na stale za granice. Nie wywieral na mnie w zaden sposob presji, ale wiedzialam, ze jesli ppojde na studia w Polsce, to nasz zwiazek sie rozpadnie. Sam raz mi powiedzial, ze czekal na mnie juz 3 lata, wiec kolejnych 5 nie wytrzyma. Tak wiec zamiast egzaminow na studia bylo wesele :D

Deijaneira
26 lipca 2009
Jak by postawił warunek, to bym nie pojechała. Nie można komuś powiedzieć "jak ze mną nie pojedziesz, to się z tobą rozwiodę". Co innego rozmowa, wspólne podejmowanie decyzji - być może bym się zgodziła. Jak się kogoś kocha, to nie można mu stawiać takich warunków.

dnmMili
26 lipca 2009
niestety takie sytuacje się zdarzają - coraz częściej.
kjbisage nie tęsknisz za krajem?

(?)
26 lipca 2009
Jestem bardzo ugodowym czlowiekiem...mozna ze mna wszystko ,ale nigdy szantarzem ani zakazem lub nakazem ,bo wtedy robie zwyczajnie na zlosc,moze to nie dobre jest ale taka juz jestem .U mnie w słowniku nie ma slowa musisz...jest mozesz, moglabys ,ale nigdy musisz, bo ja nic nie musze ewentualnie moge.
Inna sprawa gdy ktos probuje szantarzu i stawia wszystko na jedna karte...dalo by mi do myslenia ...

dnmMili
26 lipca 2009
to ten Twój ma dobre życie z Tobą... tak ładne Cię poprosi i już ulegasz :)

agusiaczek
26 lipca 2009
Nie... bo życie we dwoje to kompromisy, a nie szantaż. Takie decyzje się podejmuje wspólnie. Omawia wszystkie za i przeciw.

dnmMili
26 lipca 2009
potrafiłabyś zerwać z miłością swojego życia tylko dlatego że nie chcesz jechać?

(?)
26 lipca 2009
to dziala w dwie strony:)zycie nie polega na darciu ze soba kotow ,tylko jak napisala Agusiaczek,na sztuce chodzenia na kompromisy.Ludzie ktorzy doceniaja to co maja i sie kochaja nie sa zdolni do szantarzu bo to egoistyczne i glupie.

dnmMili
26 lipca 2009
no w sumie racja - tylko przeraża mnie fakt że tak niektórzy mężczyźni postępują

(?)
26 lipca 2009
gdybam ze to tobie postawiono takie ultimatum???widocznie wyczul ze moze sobie pozwolic i ze zyska na tym.

Deijaneira
26 lipca 2009
W taki sposób postępują tylko egoiści. A takiego nie warto się trzymać...

dnmMili
26 lipca 2009
raczej mojej 'znajomej' ale się rozstali tuż przed ślubem przez to :P

kjvisage
26 lipca 2009
DnmMili, jasne ze tesknie za Polska, ale staram sie odwiedzac rodzine tak czesto, jak to tylko mozliwe. Za pare dni znowu bede w Polsce :)

tilka
26 lipca 2009
Ja pojechalam wlasnie dla meza za granice.....nie zaluje tesknie za Polska ogromnie ,ale chyba na tym polega milosc....najpierw byl tu sam ....czyli to dla mnie zwykle rozstanie.jesli stawialby taki warunek to znaczyloby ze nie jest mnie wart...!!!!

femme
27 lipca 2009
powiedziałabym mu spadaj, ja mam za silny charakter żeby mi ktoś ultimatum stawiał

juliii
28 lipca 2009
jeli go kochasz to jedz :)

dnmMili
28 lipca 2009
kjvisage to cieszę się że znów odwiedzisz naszą ziemie :D
tilka czemu tak uważasz? może chciałby szczęścia i pieniędzy w innym miejscu.
femme a Ty byś tak potrafiła facetowi powiedzieć?
julii to było pytanie teoretyczne, nie pisałam że piszę o sobie :)

tilka
29 lipca 2009
DnmMili widzisz jeszcze zanim bylismy narzeczenstwem,maz pracowal za granica i w rozmowach dosadnie mowil ze niechce wrocic do Polski i ze przyszlosc wiaze z Niemcami...Pozostawil mi do myslenia nie namawial ani nie stawial ultimatum-tu zgadzam sie z Dejianeria! albo mu zalezy na mnie i jakos to choc zaproponuje albo wybiera lepsze zycie beze mnie -stawiajac ultimatum bo to jet juz szantaz!!! Dlugo na ten temat rozmawialismy i zdecydowalam i jak napisalam wczesniej nie zaluje!!