Strona główna > Grupy > Hyde Park > Przyjazn.Czy istnieje?
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Przyjazn.Czy istnieje?

malastka
9 stycznia 2009
Pytam,bo zwatpilam...Kilka nieudanych relacji,ktore po jakims czasie wspominam z niesmakiem...To sie chyba nazywa"dostac po tylku"...? :( Wiecie...chyba nie wierze juz w przyjazn...:(

domcia120
10 stycznia 2009
moim zdaniem nie istnieje .. juz kilka razy sie przejechalam ;(

Deijaneira
10 stycznia 2009
Też się przejechałam, ale i tak uważam że istnieje.Miałam przyjaciółkę, z którą znałam się ponad 10 lat. Wystarczyło jedno zdanie wypowiedziane przez nią i nie rozmawiamy ze sobą przez ponad rok. Przykro mi, że się to tak skończyło. I nie wybaczę jej.
Prawda to, że prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie. Mam wspaniałych przyjaciół (mogę tak z czystym sumieniem powiedzieć), bo naprawdę mnie wspierają wtedy, kiedy tego najbardziej potrzebuję. Przyjaźń trzeba pielęgnować, obie strony muszą dużo od siebie dawać, bo inaczej prędzej czy później pęknie i pokruszy się na drobne kawałeczki, a posklejać już się nie da...

SummerOblivion
10 stycznia 2009
wg mnie instnieje ale nie takl łatwo ją znaleźć. Mam wspaniałą przyjaciółke przy ktorej sie niczego nie wstydze, nie czuje sie gorsza i moge jej powiedzieć o wszystkim. Bywaly gorsze i lepsze chwile ale zawsze bedziemy koło siebie. Jeżeli osoba którą uwazałaś za przyjaciela zrobila coś faktycznie tak poważnego to nigdy nie była tak naprawde przyjacielem.

(?)
10 stycznia 2009
ja tez sie przejechalam..dwa razy w najgorszym chyba tego slowa znaczeniu mozecie sie domyslic..., ale mimo to wierze w przyjazn choc przyjaciolka to dla mnie naprawde wielkie slowo ,mam jedna dobra kolezanke na ktora zawsze moge liczyc i ktora moze liczyc na mnie .

oNa19
10 stycznia 2009
mimo iż mowia ze przjazń miedzy meżczyzna a kobieta nie istnieje u mnie jest inaczej. Mam bardzo fajnego przyjaciela na którego zowsze moge liczyc. moge sie mu zwierzyc o wszystkim pogadac jak i sie powyglupiac, doskonale sie rozumiemy. Niesty jesli chodzi o przyjaciółke to niestety nie znalazlam takiej....

aniolekola
10 stycznia 2009
Pewnie, że przyjaźń istnieje. Dużo zależy od obu stron, od życzliwości, lojalności, wsparcia.. niektórych przyjaciół mam od lat, i choc z niektórymi koleje zycia nieco mnie rozdzieliły, to czuję ich zyczliwość i to że na moją prośbę zrobią wszystko. i vice versa.
Aby miec przyjaciół, samemu trzeba być przyjacielem.

Ela
10 stycznia 2009
istnieje, ale i ja się przejechałam :)

Niki337
10 stycznia 2009
Nie ten kto z Tobą tańczy, nie ten kto z Toba się śmieje lecz ten kto z Toba płacze jest Twoim przyjacielem ;) przyjaźń istnieje, kazdy się kiedyś przejechał na znajomościach.. ale w końcu przyjaciele sie odnajdą w świecie ;-)

agusiaczek
11 stycznia 2009
Każdy z nas się nie raz przejechał po pseudoprzyjacielu i to na pewno nie jednym, ja mam w swoim życiu tylko dwoje naprawdę szczerych i wieloletnich przyjaciół, na których mogę liczyć. Jest jednak ciężko znależć prawdziwą przyjaźń i czasem po długim okresie można się sparzyć.

malag
17 stycznia 2009
Moim zdaniem istnieje. Też miałam kilka przykrych incydentów ale stawiam na to że dzięki temu stanę się silniejsza. Obecnie mam kilka prawdziwych przyjaciół których znam od kilkunastu lat. Zawsze na święta życzymy sobie byśmy przyjaźnili się do końca życia. Mam nadzieję że to się uda. Warto wierzyć w to ze przyjaźń jest możliwa.

limetka20
19 stycznia 2009
Oczywiście, że warto wierzyć w przyjaźń..przede wszystkim jednak warto być ostrożnym w takich kontaktach.Z moja 'przyjaciółką'nie rozmawiam już spory czas...wolała żyć w nierzeczywistym świecie stworzonym przez swojego faceta, w którym nie było dla mnie miejsca...przykre...

limetka20
19 stycznia 2009
ale na szczęście mam Jego- mojego faceta.nie mam lepszego przyjaciela...jest przy mnie w dzień i w nocy...zawsze kiedy potrzebuje...mój osobisty anioł stróż.i dobrze mi z tym!

malastka
21 stycznia 2009
Limetko20 mam tak jak Ty!Kilka dni temu znow dowiedzialam sie kilku bolesnych newsow na temat osob kiedys mi bliskich...:(Cos obrzydliwego!Obluda,obluda,obluda...Na szczescie jest moj Maz-moj Najlepszy Przyjaciel.I Corunia.A reszte mam w pompie...!Ilez mozna sie przejmowac?Ludzie przychodza i odchodza...Pozdrawiam serdecznie :)

VictoriaV07
7 lutego 2009
Na pewno istnieje [rzyjaźń. Nie wiem co to znaczy, gdyż przez wszystkie moje lata (mam 50 lat) nie spotkałam ani przyjaciela ani przyjaciółki, za to wrednych fałszywych ludzi to na każdym kroku. Kobiety są zazdrosne o wszystko zaś faceci od razu chcą iść do łóżka. Kiedyś mojemu przyjacielowi (tak mnie się wydawało, że mogę go nazwać przyjacielem mimo że sypiałam z nim) powiedziałam o problemie dla mnie istotnym i wiecie co ten "drań" mi odpowiedział? - "Kochanie ja chcę Ciebie widzieć uśmiechniętą, seksowną i zadowoloną a nie sfrustrowaną. Nie mów mi przykrych spraw. Chcę z Tobą radości a nie smutku". Kocham go więc nasza znajomość nadal trwa ale jest mi z tym cholernie źle. Czasami jak patrzę na niego to chętnie bym go "udusiła" za tamte słowa.

(?)
19 sierpnia 2009
Istnieje przyjaźń ale jakoś ja też się przejechałam z przyjaźnią po prostu nie ufałam już nikomu i nie ufam...
Chciałabym sobie znaleźć jakąś dobrą przyjaciółkę bo to na prawdę brakuje bliskiej osoby której mogłabyś
się z wszystkiego wyspowiadać mile spędzić czas przy piwie czy na soku... Miałam też przyjaciółkę ze szkoły
niestety gdy skończyliśmy szkołę ona po jakimś czasie poznała chłopaka wolała jego niż mnie później mnie
olewała i mało czasu dla mnie miała,ale i tak chłopak ją zostawił po roku czasu i teraz do mnie się znów przylepiła
ale nie jest tak jak dawniej zupełnie inaczej jest... Źle zrobiłam że teraz jeszcze mam z nią kontakt powinnam się
od niej odsunąć jak ona potrafiła się ode mnie odsunąć,ale mam za miękkie serce każdego człowieka mi jest żal...