Pamiętam, jak z wypiekami na twarzy razem z siostrą kładłyśmy się spać 5 grudnia! Buty były dokładnie wyczyszczone i postawione przy łóżku... Wyciągałyśmy oczywiście te największe :D A rano - sama radość! Nawet "zwykłe" słodycze - typu lizak, wafelek dawały mnóstwo radości: bo to przecież Mikołaj przyniósł!
Moja Kiniulka już rano wyczyściła buty. Teraz zasypia i nie może się doczekać rana. Co chwilę pyta, czy na pewno Mikołaj do niej przyjdzie. Ale będzie radocha! Mikołaj przyniesie jej plecak-pieska, kapcie pieski, pasiaste skarpetki z palcami, komplet gumek i spineczek, no i oczywiście słodkości.
A co Wasze dzieci dostaną od Mikołaja?