Na szczęście dzis walki zostały zawieszone,ale czy to koniec??Zastanawiam się po co prezydent polecial do Gruzji?Uważam,że mógłby sobie to podarowac.Po co narazać się Rosji ,zwłaszcza ,że nie są naszymi wielbicielami.....Dla amerykanów jestesmy pionkami potrzebnymi do zrealizowania planów,prezydent USA dzwonil do naszego,ale dlaczego razem z naszym nie wybral się do Gruzji???