Issiabella,dałabys rade,napewno.Kobiety są zdecydowanie silniejsze psychicznie od mężczyzn i potrafia poradzic sobie z wieloma obowiązkami jednocześnie,o czym mężczyźni...mogą pomarzyć;))))Poza tym ta rozłąka nauczyła mnie dużej zaradności i samodzielności,musze robic tez te rzeczy ,które należaly do obowiązkow męża.Taka sytuacja wzmacnia,choc przyznaje jest trudno.Marzyłam o rodzinie ,o ciąglym byciu razem,ale życie czasami zmusza nas do różnych decyzji.Wierzę jednak,że taka sytuacja nie potrwa dlugo,wytrzymalam ponad rok,wytrzymam jeszcze troszkę:)))