Strona główna > Grupy > Hyde Park > jak tam PEKIN???
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




jak tam PEKIN???

Haraga
8 sierpnia 2008
moi faceci siedzą przed tv i oglądają mecz, jeden z tego plus że kompa mam wolnego :):):)

margo
8 sierpnia 2008
Witaj Harago!Obejrzałam trochę początku,później przemarsz państw niestety w pewnym momencie mnie znużył...ale zapalenie znicza widzialam.Ogólnie niezłe widowisko,napewno będę oglądala konkurencje,zwłaszcza pływanie i biegi.Oby byly jakieś medale!!!Pozdrawiam,miłego wieczorku,ja kątem oka oglądam Sopot:)))

Haraga
8 sierpnia 2008
Sopot to mam pod nosem bo mieszkam w Gdańsku nawet chciałam jechać ale musiałabym sama się wybrać :] a jakoś nie mam dzisiaj nastroju na samotność

margo
8 sierpnia 2008
A ja z chęcią zafundowałabym sobie taki relaks,bo od dluższego czasu MARZĘ o spędzeniu dnia bez rodziny.Od ponad roku mąż pracuje zagranicą,a ja pracuję i wychowuję trójkę małych dzieci..sama tu w Polsce.Czasami mam takiego dola,że mam ochotę...wyjść z domu ...i........zaszyć się gdzieś w kącie,albo właśnie wytańczyć się do upadłego.Ale to marzenia,real-właśnie dzieci doprowadzają mnie dziś do szału...nie mają ochoty na sen...

Haraga
8 sierpnia 2008
uuu to gartuluję dla mnie jesteś wielka, ja przez rok mieszkałam sama a mój mąż niby niedaleko bo 700 km od nas ale było mi trudno. a mam jedno dziecko, trójka to trzy razy mój syn :):):) chyba bym nie podołała

margo
8 sierpnia 2008
Dzięki za słowa uznania,to mile:)))Dałabyś radę ,napewno,mnie taka perspektywa tez przerazala,ale byliśmy już na etapie...rozpadu związku,wiec to była próba przetwania.Czy przetrwa???Tego nie wie nikt....

Haraga
8 sierpnia 2008
przetrwa, teraz akurat macie dla kogo trzymać się razem
a napisz jakie masz maleństwa ??
synowie, córki??

margo
8 sierpnia 2008
Dwie dziewczynki i chlopiec w środku.7lat,5 i 3.Są kochane,ale przy takiej dawce nieograniczonej energii....to mi czasami jej brakuje:)))

Haraga
8 sierpnia 2008
ja mam syna i ma tyle lat ile Twoje maleństwa razem czyli 15-ście więc wiem o czym mówisz, moje dziecko było niesamowicie ruchliwe więc trzech to bym nie przetrzymała, brakłoby mi oczu i rąk

margo
8 sierpnia 2008
Mi niedlugo zabraknie chyba tylko sily,albo zniknę...........Spalam kalorie w tempie natychmiastowym:)))

Haraga
8 sierpnia 2008
:) ee to są jednak plusy ;)
mój mąż chce drugie dziecko ale ja się boję

margo
8 sierpnia 2008
Ale czego się Kobietko obawiasz?Drugiego dzieciaczka tez bardzo chcial mąż,tzn ja też,ale chcialam trochę duższej przerwy,a trzecia Istotka spada jak gwiazdka z nieba ,teoretycznie nie powinna sie pojawic,ale jest.I Jest moim oczkiem w głowie,tzn kocham je wszystkie.ale wobec niej mam małe wyrzuty,że kiedy dowiedziałam się o ciąży,to nie skakałam z radości.Dziś nie wyobrażam sobie bez niej życia:)))

malastka
8 sierpnia 2008
Witam :)Wlacze sie do dyskusji,bo moj Maz tez pragnie drugiego Maluszka,a ja chyba nieeee...:(Nasza Mysia tak mi dala popalic jak byla malenka,ze normalnie szok.Tak,ze rozumiem Cie,Harago ;)Margo-usciski dla Ciebie cieplutkie...bo ja bede chyba spadac...nie widze na oczy juz...Dobranocki!
Aha,a Pekin?hm...faktycznie dzis sie zaczal...;)

(?)
8 sierpnia 2008
tez ogladalam ale tylko ten przemarsz panstw, widze rozkwita tu rozmowa o dzieciach, ja wiem napewno ze tez bym chciala tak jak wy byc matka a czy bedzie mi to dane to sie okaze, sama wiem ze zdecydowalabym sie na dwojke dzieci ale nie rozpaczalabym jakby byla trojka :) i gratuluje wam sil i wytrwalosci ja nie umielambym poradzic sobie sama bez meza, jeszcze nie jestesmy malzenstwem a ja juz wiem ze nie dalabym rady bez niego w wielu sprawach

margo
8 sierpnia 2008
Issiabella,dałabys rade,napewno.Kobiety są zdecydowanie silniejsze psychicznie od mężczyzn i potrafia poradzic sobie z wieloma obowiązkami jednocześnie,o czym mężczyźni...mogą pomarzyć;))))Poza tym ta rozłąka nauczyła mnie dużej zaradności i samodzielności,musze robic tez te rzeczy ,które należaly do obowiązkow męża.Taka sytuacja wzmacnia,choc przyznaje jest trudno.Marzyłam o rodzinie ,o ciąglym byciu razem,ale życie czasami zmusza nas do różnych decyzji.Wierzę jednak,że taka sytuacja nie potrwa dlugo,wytrzymalam ponad rok,wytrzymam jeszcze troszkę:)))

(?)
9 sierpnia 2008
A ja zalapalam sie tylko na urywek:(nawet momentu zapalania znicza nie widzialam:(

Haraga
10 sierpnia 2008
ale ja mam problem z ogromną przerwą, mój syn ma 15 lat nawet jakbym teraz zaszła w ciążę to będzie 16-letnia przerwa, ja już nie pamiętam jak się obcina paznokcie takim małym dzieciom ;););)

(?)
10 sierpnia 2008
Te pierwsze zaraz po urodzeniu najlepiej poobgryzać:)to tak trochę na wesoło,ale faktycznie jak urodzilam pierwsza córeczkę,to tak doradziła mi kolezanka w szpitalu i...tak zrobilam:)A tak już zupelnie powaznie-fakt,duża przerwa,ale mój brat jest 14 lat starszy od mojej mlodszej siostry i mają ze soba dobry kontakt.Rozumiem Cie ,że trudno zdecydowac się po takiej przerwie,dlatego ja szlam "cios za ciosem",żeby nie wypaść z rytmu.Dopiero niedawno po siedmiu latach wyszlam z pieluch............Ale Ty miałabys ten plus,że Syn mógłby pomóc:)Na Twoim miejscu zdecydowalabym się,ja trójki nie planowalam ,ale o dwójce marzylam,fajnie dzieciaczki razem się chowaja...

margo
10 sierpnia 2008
Zapomnialam się zalogowac i pojawilam się pod jakimś dziwnym pseudonimem...Pozdrawiam:)

Haraga
10 sierpnia 2008
:) taa już widzę jak mój syn się pali do pomocy
:) on jak moje koleżanki odwiedzają nas z małymi dziećmi to zmyka, a najlepiej jak jedna koleżanka karmi jeszcze piersią, przyszła do nas i akurat padło na karmienie, ona już przyzwyczajona wystawiła bufet ;) a moi faceci zwiali jakby ich poparzyło