ja zawszw gdy jestem zla biore psa i ide na spacre ale tak dlugi ze potem pies juz nie ma sily do domu wracac a mi poprawia humor jak widze ze pies sie umeczyl a ja nie:)
(?) 2 czerwca 2008
ja przewanie ide na zakupy....nie wiem jak innym ale mi to strasznie poprawia humor- o ile kupie cos fajnego bo jak nie to jest jeszcze gorzej hehe... albo wyciagam kumpele na browarka do pubu... tam mi sie humor poprawia
browarek tez jest dobry a na mnie zakupy nie dzialaja jeszcze grzej sie irytuje;/
(?) 3 czerwca 2008
Na złość najelepiej mi robi ciężka praca,bo nie mam wtedy czasu myśleć o tym że jestem zła,czasem też ide nad rzeke i wykrzycze złości i jest mi dobrze.
(?) 3 czerwca 2008
jak jestem zla to jem czekolade slucham glosno muzy
Ja jak jestem zła to krzycze i staram się zrobić coś co mi poprawi humor. A poprawia mi humor akurat to na co mam w danej chwili ochotę.
(?) 5 czerwca 2008
przemeblowania, generalne porządki, zero kogokolwiek- żeby nie oberwali niepotrzebnie, dużo i mocno- żeby się pozytywnie zmęczyć, niewykonalne bez sporej dawki muzyki- tu się zgadzam ;]
najchetniej porozbijalabym wszystko co jest na mojej drodze wlasnie wtedy gdy jestem wsciekla;_)
(?) 7 czerwca 2008
zalezy jak bardzo jestem zla i zjakiego powodu... Najczescuej to jem slodycze,dzwonie po kumpele ale placze dopoki mi nie przejdzie,albo rzucam czyms o podloge