kiedy ludzie z którymi jest ci dobrze nagle stają sie inni,oddaleni a udają ze nic sie nie stało czujemy się rozczarowani,oszukani.Czy warto dociekać co sie stało,dlaczego?Czy lepiej dać sobie spokój i udawać tak jak inni A najśmieszniejsze ta sytuacja dzieje sie w pracy.
(?) 17 kwietnia 2008
dociekac? po co? samo wyjdzie szydlo z worka w czym rzecz, a najwazniejsze nie glowic sie tym poza praca i nie przenosc atmosfery z pracy do domu, w pracy tez olac nie warto tracic energii
(?) 17 kwietnia 2008
jezli tak sie zachowuja to swiadczy tylko o ich niedojrzalosci bo jesli jest problem to sie o nim rozmawia a nie chowa glowe w piasek i udaje ze nic sie nie stalo,przeciez widac golym okiem ze cos jest nie tak,ja bym sprobowala zapytac co im nie tak na watrobie lezy,a jezeli powiedza ze nic to kij im w nos:)))
(?) 17 kwietnia 2008
popieram wredzie,czas pokarze....będziesz sobie duperelami głowe zaśmiecać
(?) 17 kwietnia 2008
Prawda jest taka że każda kobiete lubi i chce wiedzieć o co chodzi,więc bije się z myślami i przybiera do głowy czasem niestworzone historie,więc dla świętego spokoju lepiej zapytać wprost co jest grane a nie udawać że wszystko jest ok skoro nie jest.
(?) 17 kwietnia 2008
malgos swieta racja najlepiej od razu z grubej rury nie ma co owijac
(?) 17 kwietnia 2008
to zalezy, jak ktos lubi sobie sam psuc watrobe to prosze bardzo, mi by to wisialo,jak nie zalezy im na milej atmosferze w pracy, coz ... o tempora, o mores :D