Strona główna > Grupy > Hyde Park > Zwierzak?
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Zwierzak?

sloneczko
19 lipca 2010
Czasem mi samotność dokucza jak mojego faceta nie ma przy mnie, wyszlabym wtedy chętnie na spacer, albo pobawila się ze zwierzakiem. Zastanawiam się trochę nad przygarnięciem kociaka, albo pieska, już nie ważne jaka rasa. Nie wiem tylko na co się zdecydować. Lubie jedno i drugie, koty są fajne, ale pewnie jakbyśmy wyjechali czasem to, wtedy bym musiala go podrzucić do rodziny/znajomych, a to raczej nie jest najlepsza opcja, bo koty mocno się przywiązują do ludzi.
Psa zawsze ktoś ci popiluje na te kilka dni. Plusem dla kota jest to, że może w domu zostać /ma kuwetę/na cały dzień sam (chodzi o to, że nie trzeba go wyprowadzać), Rozumiem obowiązek, jaki niesie za sobą zwierzak i jestem zdecydowana, ale mam po prostu dylemat ;)))

Adka
20 lipca 2010
Oj koty nie przywiązują sie do ludzi:-) Ja mam dwa kotki i każde z nich chodzi swoją drogą:-))
Wiesz jak ci doskwiera samotnośc to najlepiej weż pieska..Jak masz dla niego...Ja też mam psa(uwielbiam zwierz atka),i pies ma wiecej zalet niz kot.
Pies bardziej rozumie,jest grzeczniejszy,i da sie go wiele rzeczy nauczyc,do tego mozesz z nim sobie pogadać:-).No i na spacery z nim mozna chodzić. Kota przeciez nie weżmiesz na spacer...Bo jak? Owszem sa smyczy dla kotów,ale one nie sa szczesliwe jak sie je trzyma na uwiężi.
Nie,zebym twierdzila,ze koty sa gorsze.Ale do nich trzeba miec anielska cierpliwośc,i to one decyduja co chca robic a nie ty. Moje koty owszem przytula sie do mnie,ale jak same maja na to ochote. A piesek zawsze uwielbia jak sie go głaszcze.
Do kota możesz mówic ale on i tak nie slucha cie. A pies,zawsze wysłucha i tak patrzy jakby ciebie na prawde rozumiał.
Ale to duzo zalezy od tego jak pracujesz itd. Bo ja np.na swoja prace to nie moglabym miec psa,dlatego pierw mialam kota.Bo przy nim jest mniej roboty.Ale,ze mam mame ktora nie pracuje wiec z czasem i psa sie doczekałam.
Wybór należy do Ciebie:-)

weroni
22 lipca 2010
Bierz psiaka ze schroniska;]

izunia3108
22 lipca 2010
A ja bym Ci proponowała jednak kota ;) Są o wiele bardziej czyste i zachowują się bardziej kulturalnie, a psy-zwłaszcza te młode i nieułożone są trzpiotami i często potrafią zrobić w domu niezły kipisz. Już nie mówiąc o zapachu jaki towarzyszy psu, trzeba go bardzo często kąpać, a i to nie wiele pomaga. No i linienie, które też jest bardzo uciążliwe... No ale jeśli jednak zdecydujesz się na pieska to proponuję rasę shih tzu. Bardzo towarzyski, śliczny i jest to pies dla alergików, więc w razie gdyby się okazało, że masz alergię nic Ci nie będzie ;)
Pozdrawiam i napisz później na co się zdecydowałaś i jak Ci się żyje z nowym pupilem :)

Adka
23 lipca 2010
No też jestem ciekawa co w końu kupujesz:-)
A! Jakbys jednak wzieła kota,to bierz KOTKĘbo KOCUR (zazwyczaj) zaznacza tereny w domu i powstaje nie przyjemny zapach...Chyba,ze go wykastrujesz to nie bedzie zaznaczał. No i przypominam,ze koty uwielbiaja ostrzyc swoje pazurki o kanapy,fotole itp. Ja ogolnie na to nie zwracam uwagi,bo mam kanapy z takiego materialu,ze nie widać szkody jakie one wyrzadzaja. Ale jak np. masz ze skóry kanape to odradzam kota.
Wczesniej jak mieszkałam w bloku to mialam jednego kota,ojej..biedak sie męczył,bo skakał mi wrecz po scian,po kwiatach,na firany sie uwieszal itd. Z czasem przeprowadzilam sie do mamy ,do domu z ogrodem,oczywiscie kota wzielam ze soba.I bardzo dobrze,bo teraz caly dzien lata po dworze , a w domu tylko spi nocą.Okazalo sie,ze on nie byl stworzony do mierszkania w 4 scianach.
Pozdrawiam!

shelka
17 września 2010
A ja kota właśnie polecam są cudne i nie wymagają takiej uwagi i opieki jak pies. Możesz zostawić kota samego w domu na dwa, trzy dni a psa już nie. Co do pazurków, to trzeba obcinać to nie będziesz mieć uszkodzonych mebli. Jeśli chodzi w ogóle o zwierzaki, to polecam adopcje ze schroniska (czy to psa czy kota).

neferetiti
25 maja 2011
Jeżeli jest się osobą odpowiedzialną i ma się trochę wolnego czasu to moim zdaniem pies jest lepszym rozwiązaniem. Są na pewno wierniejszymi zwierzakami, a zapewniam Cię, że ta jego radość jak będziesz wracać do domu będzie nie do opisania. Także ja jednak jestem za psem ;)