No też jestem ciekawa co w końu kupujesz:-)
A! Jakbys jednak wzieła kota,to bierz KOTKĘbo KOCUR (zazwyczaj) zaznacza tereny w domu i powstaje nie przyjemny zapach...Chyba,ze go wykastrujesz to nie bedzie zaznaczał. No i przypominam,ze koty uwielbiaja ostrzyc swoje pazurki o kanapy,fotole itp. Ja ogolnie na to nie zwracam uwagi,bo mam kanapy z takiego materialu,ze nie widać szkody jakie one wyrzadzaja. Ale jak np. masz ze skóry kanape to odradzam kota.
Wczesniej jak mieszkałam w bloku to mialam jednego kota,ojej..biedak sie męczył,bo skakał mi wrecz po scian,po kwiatach,na firany sie uwieszal itd. Z czasem przeprowadzilam sie do mamy ,do domu z ogrodem,oczywiscie kota wzielam ze soba.I bardzo dobrze,bo teraz caly dzien lata po dworze , a w domu tylko spi nocą.Okazalo sie,ze on nie byl stworzony do mierszkania w 4 scianach.
Pozdrawiam!