Strona główna > Grupy > Hyde Park > Dziwna kulka...
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Dziwna kulka...

agusiaczek
27 lutego 2010
Kilka miesięcy temu mojemu mężowi urosła na uchu guleczka, z miesiąca na miesiąc robi się większa, jest miękka w dotyku... Wysyłam go do lekarza, straszę, a on wpadł na pomysł, że weźmie igłę i ją przekłuje, bo to na pewno syfek... a ta gulka już ma wielkość małej wisienki. Nie mam siły już na niego krzyczeć... martwię się, że to może być coś nie dobrego. Może ktoś w Was wie co to może być? Chyba będę musiała wziąść go za rączkę i zaprowadzić do przychodni na siłę...

domcia120
27 lutego 2010
Zaprowadź ! Pamiętam mój wujek kiedys to miał i też w okolicach ucha . Nie pamiętam dokładnie jak to się nazywa ale jeśli to jest to , to się to są specjalne zabiegi ... Mój wujek miał to usuwane :)

tilka
27 lutego 2010
Chyba sie zgodze z domcia!!nie ma zartow-lepiej dmuchac na zimne!!! Moze to zwykly syfek ale rownie dobrze moze to byc poczatek jakiegos paskudztwa -wczesna diagnoza wczesne leczenie no wczesniejsze pozbycie sie problemu!!

Ale jesli to miekkie w dotyku to kojarzy mi sie to z przypadkiem mojgo meza tyle ze on mial za uchem i bylo mniejsze-wiec przebil to (pomyslowosc naszych panow ;) )trysla ropna wydzielina o paskudnym zapachu ,zdezynfekowal i tfu tfu odpukac nie wrocila.Ale to moga byc dwa rozne przypadki.Ja nie zdazylam interweniowac zeby poszedl do lekarza ale jesli by roslo to na pewno bym wziela go za raczke..;)

agusiaczek
28 lutego 2010
I muszę tak zrobić... jutro pójdzie do lekarza.

Ela
3 marca 2010
I jak pogoniłaś go? ;]

agusiaczek
13 marca 2010
Nie pogoniłam! Uparciuch... ale zasięgnęłam rady pewnej pielęgniarki i powiedziała mi, że to kaszak. Kupiłam za jej radą igłę, spirytus, gazę i dzisiaj wycisnęłam drania.. coś ohydnego... Na końcu wszystko zdezynfekowałam i zrobiłam opatrunek, na razie się zasklepiło, zobaczymy jak się będzie goić. Tilka Twój mąż miał o samo- charakteryzuje to się właśnie śmierdzącym zapachem. Nie wiem czy jeszcze kiedykolwiek będę miała odwagę zrobić coś takiego. Obym nie musiała.