Strona główna > Grupy > Hyde Park > Wariatka???
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Wariatka???

Adka
7 grudnia 2009
Czesc Dziewczyny! Moj problem polega na tym,ze ostatnio nie potrafie zapanowac nad emocjami...Np.jak ktoś mnie zdenerwuje to czasem rzucam takie słowa,ze potem az mi wstyd. Zawsze bylam b.spokojna osoba,jak ktos mnie zdenerwowal to najczesciej w sobie to trzymalam,nie umialam odpyskowac itd. Ale teraz? Normalnie we furie popadam,az samej siebie nie poznaje. Czasem mam ochote wszystko rzucic,trzasnac drzwiami i isc przed siebie! zaczelam pic melise, czasem ale to b.rzadko bralam jakies tabletki na uspokojenie,ale to nie pomagalo. Boje,sie,ze nie dlugo ten moj ze mna nie wytrzyma..Bo najczesciej to na nim wszystko sie odbija:-(
Niby np. jak klade sie spac to sobie obiecuje,ze od jutra sie zmieniam,zaczne bardziej optymistycznie patrzec na swiat ale to nie jest takie lekkie...
A moze ktoras z was, tez tak ma? Albo miala i dala rade siebie samą uspokoic?
Bo ja juz nie wytrzymuje...Mam taką ochote krzyczec,ze szok! ale nie robie tego,bo bez przesady,nie dajmy sie zwariowac!Chociaz nie wiem czy za pare dni nie zwariuje...Bo poprostu samej siebie nie poznaje!
Pomozcie mi jakos!

pielegniarka86
7 grudnia 2009
tak to jest jak się w sobie trzyma emocje... z czasem one wybuchną niczym bomba. Może żyjesz w stresie i nie umiesz sobie z nim poradzić stąd te ataki złości? Radzę Ci podczas kłótni, kiedy już masz powiedzieć coś przykrego zrobić głęboki oddech albo wyjść po prostu. Może zacznij uprawiać jakiś sport żeby się rozładować...

Ela
9 grudnia 2009
pielegniarka ma rację ;]
Musisz rozładować energię, uprawiaj sport. Fintess, siłownia, itp

kamila
9 grudnia 2009
Ja tak miałam jak brałam pigułki antykoncepcyjne,,,, masakra po prostu i też ani tabletki na uspokojenie ani melisa ani nic, wychodziłam rano biegać, to trochę było lepiej, bo się wymęczyłam, ale broń Cię Panie Boże, żeby ktoś czegoś odemnie chciał jak byłam taka zmęczona.... Dalej miałam siły na rzeczy nie z tej ziemi, normalnie jakby diabeł we mnie wstąpił. A też jestem osobą spokojną i zrównoważoną... Odstawiłam pigułki i zaczęłam wracać do normy... Ale nadal jakoś tak dziwnie czasem mnie nerw potrafi zalać .... :| ale Ty penwie nie masz tego przez tabletki, bo nic o tym nie wspomniałaś :) Tak więc może to być , tak,że jak się przez tyle lat tłumi w sobie gniew, to w końcu to wybycha, a jak raz wybuchnie, to końca nie widać. Tak jak się mówi, że jak facet raz uderzy kobietę, to zrobi ro jeszcze raz i jeszcze raz.... trzeba się rozładować w inny sposób

SummerOblivion
16 grudnia 2009
Zgadzam się z pielęgniarką. Też miałam taki problen, piłam melise, wiecej biegałam a jak sie wkurzyłam... szłam na spacer. Pomogło ;) i znowu wszystko się uspokoiło :)

Adka
5 stycznia 2010
Ah...dziewczyny tylko kolo mnie nie ma gdzie chodzic na spacer...
Ale moze zaczne uprawiac jakis sport? Tylko jaki?