Też mam jakiegoś trującego kwiata w domu... Ale nie jest szkodliwy, powiedzieli mi w kwiaciarni, że jeśli dotknę go i nie umyję rąk, to mogę mieć lekką biegunkę, czy coś w tym stylu i że nie sprzedaje się u nas tak po prostu kwiatów trujących, które miałyby nam na prawdę zaszkodzić