Wiesz, myślę, że piercing etc, to nie koniec świata, nie popieram, ale nie potępiam, też się z przyjaciółkami pooddalałam... ale... jak znajdzie się chwile (nawet raz w roku), to normalnie się spotykamy, wygłupiamy i jest przez te kilka godzin tak jak dawniej. Może tak być, przez to, ze ona się zmieniła... może trochę się wstydzi przed Tobą z czego wynikło oddalenie, Ty zostałaś "normalna", a ona totalnie się zmieniła, wie że nie na lepsze tym bardziej jest jej ciężko, ale to nie wygląd i nauka czyni człowieka przyjacielem. Nie za oceny i styl ubierania się lubiłyście. Zadzwoń do niej jak gdyby nigdy nic, umówcie się lub po prostu pogadajcie normalnie, nie odnoś się do tego co robi jak do czegoś hmm dziwnego, tylko akceptuj ją taką jaką jest, znowu się do siebie zbliżycie, poznacie na nowo, może nie trzeba jej zmieniać? Jak się zbliżycie i będziesz chciała jej pomóc, to będzie Wam dużo łatwiej, żeby weszła znów na tę "dobrą" drogę. Jest pewien czas w życiu, że w głowie są rzeczy, których być nie powinno i zachowujemy się karygodnie... Ale z wiekiem to minie :) oby :)