Ah dziewczyny dziś znowu miałam sen, znowu podobny do tamtych poprzednich.
W tym roku snilo mi sie juz z 5 razy,ze ten moj chlopak mnie zdradza...Nie sa one identyczne,ale znacza to samo "zdrada".
Moj facet jezdzi autem za granicą,ogolnie martwie sie o niego codziennie,w koncu kilkaset osob ginie w wypadkach samochodowych. Ale nie jest aż tak żle,daje rade ,może dlatego,że mój tata też jezdil całe zycie tirem? Teść tak samo i kuzyn też.Jednym słowem rodzina TIROWCÓW:-)
Ale powrócmy do snu..
Babcia mi mówi,ze sny snia sie na odwrót,tzn.jesli sni mi sie,ze on mnie zdradza tzn,ze jest mi wierny jak pies.
Miedzy nami jest dobrze,owszem klocimy sie,ale to glownie przeze mnie,hehe,ale tak to jest na prawde swietnie! Nie moge narzekac,bo na prawde mam wspanialego faceta,swoja milosc okazuje na kazdym kroku,jest wspanialy.
Oczywiscie ma jakies wady,jak kazdy:-)
Ale te sny....dlaczego mi sie snia?
Moze powinnam byc czujna? Ale juz po pierwszym snie bylam czujna,sprawdzalam tego mojego,jezdzilam z nim w trasy,zeby cos moze zauwazyc,ale nic! Telefon zawsze ma na wierzku,zadnych esek od innej. Ja jest daleko a np. potrzebuje wsparcia od niego to zawsze przyjezda.
Nie mam podstaw by go o cos zlego osądzać.Ufam mu bezgranicznie.
Pewna kolezanka mi mowila ,ze miala podobnie,ze co jakis czas miala sny,ze ja maz zdradza i tez go sprawdzala ale nic nie znalazla i dala sobie spokój.A moze ktoras z was miala podobnie?