Hejka dziewczyny!!!
A tak chcialam was zapytac,czy jak chodzicie na zakupy to myslicie o wszystkim???? ...Ja jak chodze na zakupy i gdy zblizam sie do kasy to odrazu jestem przygotowana.Portwel mam juz otwarty i nie czekam łaskawie az kasjerka mnie poprosi o pieniadze! Tylko odrazu daje jej sume jaka musze jej dac.Przynajmniej jest szybciej. Nie zawadzam nikomu... |Albo jak ide do kasy i np.widze,ze cena sie nie zgadza jakiegos produktu to nie krzycze na biedna kasjerke tylko grzecznie sie pytam! Nie robie scen na caly sklep! A jesli widze,ze ona rozklada bezradnie rece i mowi,ze to nie jej wina to trudno.Odkladam towar i ide do punktu informacji i tam wyjasniam sprawe. :"KLIENT NASZ PAN"
nie wiem kto to wymyslil,ale jest to totalnie glupie!!! Albo smiac mi sie chce gdy np.klientow zabraknie 0.10 gr do zakupu czegos to kasjerka najczesciej machnie raka sprzeda ten towar o 0.10 gr taniej..Ale jak np. kasjerka musi wydac reszte klientowi 0.01 gr to on uparcie czeka az ta mu da ten jeden grosz! ale jak mu zabraknie to jest dobrze..smiechu warte...Nie naleze do zamoznych ludzi,ale ogolnie gdy palce za cos np.19.99 to daje te 20 zl i wychodze. Niech maja naszczesie te 0.01 gr. Albo pamietam jak kiedys placilam za cos i kasjerka zapomniala mi wydac reszte to bylo ok.50zl i oczywiscie jej powiedzialam,ze reszty nie dostałam a ona zaczela mnie przepraszac.. Przeciez kazdemu moze sie zdarzyc no nie?A raz byla taka sytuacja,ze przede mna w kolejce stał pan, i czesc zakupow placil karta kredytowa a czesc pieniedzmi,i tak jakos wyszlo,ze onatej karty mu nie wydała...Ale byla awantura ,on zaczal krzyczec,ze zlodziejka z tej aksjerki!!! A ona tam prawie lzy w oczach miala... Masakra. Rada nie rada musiałam zaczac jej bronic! Bo do przesady! Bo nie dosc,ze sie spieszylam to tu taka afera wyszla! I cos czułam,ze szybko ona sie nie skonczy...Ale tak nagadalam temu frajerowi,ze przeciez ta pani tego specjalnie nie zrobila,ze po co jej karta? Jak pinu nie zna!!! Bo on tak wbijał ten pin,ze calymi rekami zakrywal to smieszna maszyne. A ile jest takich sytuacji,ze kasjer pomyli sie nasza korzysc? Ze zamiast wydac nam 10 zl to wydaje nam np.20 zl to zamiast zwrocic jej pieniadze to glupio sie cieszy i wychodzi o 10 zl za duzo! Dlaczego my tacy jestesmy? A wy jacy jestescie? Ja na ogół staram sie dobrze życ. Nikomu nie zawadzam i od innych tez tego wymagam.. Badzmy sobie pomocni...A moze nie mam racji?