zapewne pamiętacie jak jakiś czas temu pisałam, że mama problemy z rodzicami chłopaka. otóż się troche zmieniło i to tak wyszło, że to nie Jego oboje rodzice głupieją, tylko Jego ojciec...
jak mam chłopakowi pomóc, jeśli jego ojciec odprawia szopki w domu typu : wyżywa się na rodzinie gdy coś mu nie wyjdzie tak jak powinno, zwraca rodzinie uwagę że nic nie robia kiedy to oni zapierniczają w firmie a on nic nie robi, obraża wszystkich, obgaduję bliskich za ich plecami i najgorsze... pobił własną żonę.... bez powodu ( to znaczy powód był taki że się zdenerwował)...
jak chłopakowi poradzić?? nie chcę go samego zostawiać z tymi problemami, znam Jego całą rodzinę i wiem jacy oni są ( a przynajmniej byli ), wiem że Piotrkowi ciężko samemu w takiej sytuacji. gdy tylko Piotrek się wyrwie z domu żeby spędzić ze mną trochę czasu to już są telefony kiedy będzie w domu bo się boją bo tylko Piotrek potrafi się ojcu postawić, tylko on brani swojej rodziny...
mówił mi że jak nie wytrzyma to się wyprowadza bo to jest paranoja co się dzieje, i że najchętniej by swoją mamę przywiózł do mnie do domu, bo Jego ojciec nie wie gdzie mieszkam i by nie wpadł nawet na pomysł, że Ona mogłaby być u mnie.
proszę Was poradźcie mi coś bo martwie się tą cała sytuacją u Piotrka w domu ;((