Strona główna > Grupy > Hyde Park > Czy powinnam wybaczyć bratu???
Hyde Park
O wszystkim bez ogródek ;)




Czy powinnam wybaczyć bratu???

Amy
6 sierpnia 2009
Od 1.5 roku nie rozmawiam z bratem. Po awanturze wyprowadził sie z żoną i synkiem od moich rodziców. Ja ze swoją rodzina zajmuje góre u rodziców. Oni siedzieli na jednym pokoju. Bratowa mowi do mnie 'a co mnie uderzysz' ja odpowiedziałam'nie ty k..., a brat do mnie za te k.. to cie s... zab.... I ZŁAPAŁ MNIE ZA SZYJE PRZYDUSIŁ , AZ PÓZNIEJ KRWIA PLUŁAM. Czy powinnam wybaczyć bratu??? Kto powinien waszym zdaniem wyciągnąc pierwszy reke do zgody???

Maery
6 sierpnia 2009
Nie jesteś ważniejsza od jego żony i dziecka i już nigdy nie będziesz. Sama swoich też byś broniła. Nic Ci się nie stanie jak wyciągniesz pierwsza rękę, ta całą awantura jest tego warta ?

(?)
7 sierpnia 2009
rodzinne sprawy...mysle ze to za ciezki temat na forum,sama osobiscie wolalabym w to nie wnikac czy mialas racje ja tak nazywajac czy nie.Skoro pytasz czy wyciagnac reke widocznie dotarl do ciebie fakt ze jako dorosli ludzie moznabylo napewno inaczej takie sprawy zalatwic ,wiadomo ludzie w nerwach rozne rzeczy robia i mowia a potem zaluja,napewno twoj brat tez przemyslal i tez napewno zaluje, to od ciebie zalezy czy chcesz wyciagnac pierwsza reke i nie wazne kto powinien tylko jak sie wam z zyje jako rodzinie?kiedys obrazilam sie na brata i nie gadalam z nim pol roku,bylo mi z tym naprawde zle ,ale bylam zbyt dumna i chcialam mu dac pozadna nauczke potem bylo mi wstyd przed sama soba jak dowiedzialam sie ze brat mial wypadek samochodowy,wtedy sobie pomyslalam jaka ja glupia bylam o takie blachostki jakies nic nie znaczace glupoty...a najbardziej bylo mi wstyd jak moja mama zadzwonila do mnie i mi powiedziala ze bardzo sie cieszyl ze u niego bylam jakbym jakas gowniana krolewna byla, facet polamany caly, ledwo co uszedl z zyciem a cieszy sie bo hrabianka u niego byla...tak mi bylo glupo przed sama soba:(:(:( Wiec Amy nie zastanawiaj sie tylko lap za telefon.

domcia120
7 sierpnia 2009
przeproś jeśli nie wyciągniesz ręki na zgodę możliwe że on tego pierwszy nie zrobi a przecież jesteście rodziną :)

feella
7 sierpnia 2009
A ja mysle ze powinnas przeprosic tzlko bratowa ... bo z Twojej strony jest tylko wina, ze w ten sposob odezwalas sie do niej ... a jesli ja przeprosisz juz samo sie wszzstko potoczy ... brat cie przeprosi i ''zyli dlugo i szczesliwie '' (=

dnmMili
7 sierpnia 2009
Trudno powiedzieć, tak naprawdę Ty sama musisz zadecydować czy mu wybaczyłaś - my w takiej sytuacji raczej nie byliśmy (przynajmniej mnie nikt do tej pory jeszcze nie dusił) więc trudno jest mi się tu obiektywnie wypowiedzieć ale myślę że powinnaś tylko przeprosić tą kobietę, nie brata...

magnola
7 sierpnia 2009
widzę że bardzo Cię to męczy co się stało ale niestety brat zachował się jak ostatni bandzior nie dość że podniósł rękę na kobietę to w dodatku na własną siostrę i to z taką siłą że nieomal Cię nie okaleczył a nawet zabił. Ja nie wyciągnęła bym pierwsza ręki ty bratowej nie musisz kochać ba nawet lubić jej nie musisz i konflikty można roziązać inaczej słowem a nie siłą nie daj się głowa do góry on Cię powinien przeprosić a Ty co najwyżej bratową za to że jej ubliżyłaś - to tak prosto z serca pozdrawiam

Amy
7 sierpnia 2009
Dziękuje wam wszystkim za opinie. Do mongoli : tak meczy mnie to bo mimo to jestesmy rodziną. Cieżko jest mi sie przełamać.

Czekoladka15
8 sierpnia 2009
To on powinien Cb Przeprosić ..! Można zrozumiec ze bronił swoją żonę ... Ale zeby "przydusic" siostrę ?! Wgl nie potrafię zrozumiec jego postępowania .. Uważam ze to on powinien cb przerosić i wszystko wytłumaczyc . Szczególnie obiecac ze taka sytuacja się nie powtórzy ..

carmilla
10 sierpnia 2009
NIGDY nie pozwalaj, żeby ktoś podnosił na Ciebie rękę, bo będzie robił to już zawsze.
Wybaczyć mu możesz, jednak nie zapominaj. A jeśli jeszcze raz Cię skrzywdzi- dzwoń na policję.
Szmaciarz nie może czuć się bezkarny.

domcia120
10 sierpnia 2009
dziewczyno co ty w ogóle mówisz jaki szmaciaż ;/ to jej brat ! każdy ma w rodzinnie kłótnie ile razy ja się kłóciłam z moim bratem i też się godziliśmy ... Nie powinien podnosić na nią rąk ale może był zdenerwowany pewnie też tego żałuje posłuchaj MARTY7 ... I daj znać jak sprawa się skończyła :)

carmilla
11 sierpnia 2009
NA LITOŚĆ BOSKĄ!
Ona pluła krwią!
To jest zdenerwowanie?! To jest rodzina?!
Ten sku[***]iel mógł ją zabić, a Ty mówisz, że był zdenerwowany.
Sąd raczej nie wziąłby "zdenerwowania" pod uwagę, nie sądzisz?
Kobieto- jeszcze raz coś takiego się stanie, POZWIJ GO! Nie pozwól się bić!
Za dużo kobiet milczało, za wiele razy pozwalało na przemoc.
To NIEISTOTNE, czy mąż, brat, czy ojciec! Znęcanie się jest KARALNE!

domcia120
11 sierpnia 2009
Jak wyjaśni sprawę to można tu o tym gadać ! skąd wiesz że on tego nie żałuje ! są ludzie którzy uderzą i nie mają wyrzutów a są tacy którzy żałują i sobie przebaczają ... Może ty byś postąpiła inaczej a AMY chce się pogodzić z bratem i widać że jej zależy !

carmilla
11 sierpnia 2009
A co będzie, gdy uderzy ją po raz kolejny? Zastanowiłaś się? To TRZEBA odnotować.

domcia120
11 sierpnia 2009
Uderzy to pewnie nie będzie trzeciego widać że nie jesteś ufna ale bez przesady ... Jest takie coś jak wybaczenie ! albo druga szansa ;/

Amy
17 sierpnia 2009
Do illness : moja bratowa nigdy mnie nie lubiła i zapewne nie lubi , nie wysilała sie z rozmową nawet jak mieszkała w tym samym domu. Potrafiła coś robić w kuchni i chodzić jak cień cały dzień sie nie odzywając ani do mojej mamy i do nikogo z domowników tylko do mojego brata. Mama ja zagadywała ja tez, a ona zawsze aby słuzbowo odpowiadała na pytania. Moj synek byl zawsze najgorszy jej to anioł potrafiła zaczynac sie kłocic za dzieci ze sie pobiły , głupota przeciez one i tak sie zaraz godzili. Duzo by pisac o niej powiedziałam do niej ty k*** pod wpływem impulsu złosci to juz długo wisiało w powietrzu. Oczywiscie wcale tak o niej nie uwazam po prostu jest strasznie pewna siebie i zawsze mała cala nasza rodzine gdzies, a jak ktos z jej rodziny z nia jest zagadala by na smierc. Ale brat to zawsze brat , aby szkoda mi ze z nim nie rozmawiam:(

Amy
17 sierpnia 2009
Do illness: sorki za błedy ale pisałam to na szybkiego.

illness
17 sierpnia 2009
Posłuchaj Amy, jakie jest moje zdanie. Oczywiście nie musisz się do niego stosować, ani nawet z nim zgadzać.

Uważam, że powinnas przeprosić zarówno brata jak i bratową. Nie robisz tego dla niej, a dla siebie i brata, a także swojego synka. Ostatecznie brat jest Twoją rodziną, kiedy zabraknie rodziców-najbliższą. Skoro brat się wyprowadził, to nawet jeśli z nim się pogodzisz nie będziesz musiała utrzymywać CHOĆBY przyjaznych stosunków z bratową. Będziesz miała jednak pewność, że jesteś w porządku.

Skoro Ty zrobiłaś to pod wpływem impulsu to pewnie Twój brat także i pewnie też już wiele razy to przemyślał.
Nic Ci nie szkodzi spróbować, a będziesz miała czyste sumienie.

W bardziej zaawansowanych metodach rozwiązywania konfliktu - jeśli będziesz miała ochotę, możesz porozmawiać z bratową i powiedzieć jej, że czułaś się niezręcznie, kiedy tak Cię traktowała.Jeśli nie-nikt Cię nie zmusza do lubienia bratowej, ale szanować ją musisz.

Radzę Ci na początek zadzwonić do brata. Przeproś go, ale nie mówiąc suche "przepraszam" tylko dodaj jeszcze, że Cię poniosło i bardzo tego żałujesz.

Zrób to, mimo że będzie Ci ciężko. Twój syn pewnie nie rozumie co się dzieje i czemu ie możecie się po prostu pogodzić. Jeśli nawet nie tęskni za wujkiem i kuzynem to i tak to przeżywa - jak każde dziecko. Takie sytuacje w rodzinie zawsze psują dużo krwi - dlatego trzeba je likwidować. Załatw to jak najszybciej. Zobaczysz jak Ci ulży.

I napisz czy Ci się udało! Powodzenia :*